czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Pędził bimber na podwórku

Dodano: 22 czerwca 2008, 13:59

Wczoraj 53-letni mieszkaniec wioski w gminie Turobin (pow. Biłgoraj) rozstawił aparaturę do produkcji bimbru i zabrał się do jego pędzenia.

Zapach alkoholu czuć było w całej okolicy. Traf chciał, że we wsi znaleźli się akurat policjanci - przyjechali do wsi na tzw. interwencję domową. Podejrzana woń zaprowadziła ich do nielegalnej fabryczki.

Jej właściciel nie był tym bardzo zdziwiony, bo… ledwo trzymał się na nogach. Okazało się, że miał już prawie 2 promile alkoholu w organizmie.

Policjanci zamknęli bimbrownię i zarekwirowali 150 litrów bimbru w metalowych beczkach. A w jednym z pomieszczeń znaleźli także rozłożoną na podłodze słomę makową. Zebrano ją w worki.

Okazało się, że krnąbrny gospodarz zgromadził 170 kg suszu! Mężczyzna został zatrzymany. Za pędzenie bimbru grozi mu do roku więzienia, a za posiadanie słomy makowej może odsiedzieć nawet dwa lata.

- Bimbrownie to ostatnio rzadkość - przyznaje Marek Jamroz, rzecznik biłgorajskich policjantów. - Dlaczego? Zostały wyparte przez tani alkohol zza wschodniej granicy. Natomiast tzw. makowiny, z których wytwarza się narkotyk, niestety do rzadkości nie należą. W ostatnim czasie, tylko na terenie powiatu kilka razy rekwirowaliśmy niedozwolony susz. (bn)
Czytaj więcej o:
złodzieje
hej
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

złodzieje
złodzieje (6 września 2008 o 12:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No porażka po prostu! Co oni sobie myślą?! Facet na własny użytek zrobił małe zapasy a oni już go chcą zamknąć!
Rozwiń
hej
hej (2 lipca 2008 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
taki profesjonalny sprzęt! I to za darmo sobie zabrali? Człowiek się namęczył, żeby skompletować, a tu masz, zabrali jak swoje. A ze był pijany? Musiał przecież sprawdzić co robi, jak każdy profesjonalista....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!