poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Pijany woźnica spadł z kozła, a sanie uszkodziły radiowóz

Dodano: 11 lutego 2010, 10:36
Autor: (bar)

W środę w Srebrzyszczu (pow. chełmski) policjanci z drogówki rutynowo kontrolowali przejeżdżające samochody. W pewnym momencie zwrócili uwagę na wyjeżdżające z bocznej drogi sanie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na koźle nie było woźnicy.

– Zanim policjanci przytrzymali konia, sanie zdążyły uszkodzić radiowóz – mówi Aneta Wira-Kokłowska, rzecznik chełmskiej policji. – Za saniami przybiegł też pies. Przysiadł sobie obok radiowozu i z tej pozycji spokojnie obserwował całe zdarzenie. Do funkcjonariuszy był wręcz przyjaźnie usposobiony.

Okazało się, że woźnica wypadł z sań kilkanaście metrów przed radiowozem. Nic dziwnego, skoro w wydychanym powietrzu miał ponad 1,7 promila alkoholu. Ponadto policjanci sprawdzili, że powoził saniami bezprawnie, gdyż już wcześniej, również za jazdę po pijanemu, sąd zakazał mu kierowania wszelkimi pojazdami.

Woźnica przyznał się, że sanie i konia pożyczył od sąsiada. Policjanci przekazali zatem zaprzęg właścicielowi, a woźnicę zabrali do siebie "na dołek”. Pies ani się na swojego pana obejrzał, tylko pobiegł za saniami.

Za powożenie zaprzęgiem po pijanemu i zlekceważenie decyzji sądu 49-letniemu Marianowi Ch. grozi kara do trzech lat więzienia.
Czytaj więcej o:
xxx
dziunia
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxx
xxx (16 lutego 2010 o 10:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za co go będą karać, przecież on nie jechał, on sobie leżał przy szosie. To co, już w Polsce nie można sobie w rowie poleżeć ?
Rozwiń
dziunia
dziunia (12 lutego 2010 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i ma za swoje ! tyle razy jeździł pod wpływem alkoholu był nie poważny najgorzej to szkoda tych zwierząt często stały na jezdni przywiązane do drzewa(gdzie woźnica degustował się alkoholem w sklepie] BA nie wspomnę o dzieciach które z nim często jeździły!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2010 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy koń był trzeźwy
Rozwiń
zgadzam sie
zgadzam sie (11 lutego 2010 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kashinho napisał:
Koń był sąsiada, to czyj był w końcu pies? Wydaje się, że to była kluczowa postać tego artykułu



Rozwiń
mav
mav (11 lutego 2010 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Do funkcjonariuszy był wręcz przyjaźnie usposobiony."
Swój swojego zawsze pozna
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!