poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Pikieta przed komendą

Dodano: 25 lipca 2007, 17:57
Autor: Monika Mojsym

"Dość dyktatury policyjnej pałki” i "Bandyci w mundurach”, pod takimi hasłami we wtorek protestowało w Krasnymstawie kilkadziesiąt osób.

Powód: zatrzymanie i użycie siły wobec dwojga członków Komitetu Wolny Kaukaz.


Młodzi ludzie grali na bębnach i skandowali hasła. Przechodniom wręczali ulotki, na których wypisane były prawa obywatelskie. Jednak niektórzy z uczestników zdawali się prowokować policję. Wchodzili do budynku komendy i wykrzykiwali przekleństwa pod adresem funkcjonariuszy. Policjanci nie reagowali nawet kiedy nazywano ich gestapowcami.
Manifestowali przede wszystkim członkowie Komitetu Wolny Kaukaz. Jego działaczy: Iwonę Bojarczuk i Mariusza Nierodę przed dwoma tygodniami zatrzymała policja. Twierdzą, że na komendzie zostali pobici. - Bili mnie po twarzy, w brzuch i klatkę piersiową. Wyzywali od wszarzy i brudasów - mówi Nieroda.
Zarzucają funkcjonariuszom także przekroczenie uprawnień i znieważenie. O zajściu powiadomili prokuraturę.
- Patrol zatrzymał ich około 1 w nocy, przy ul. Okrzei - relacjonuje Sławomir Dulniak z KPP w Krasnymstawie. - Przyczyną zatrzymania była odmowa i wprowadzenie w błąd przy ustalaniu tożsamości i spożywanie alkoholu w miejscu publicznym.
Dulniak potwierdza, że użyto wobec nich siły fizycznej, ale tylko przy umieszczaniu w radiowozie, a potem chroniąc przed samookaleczeniem. - Ale to oni znieważali policjantów. Twierdzili, że nie uznają praw stanowionych przez państwo - mówi Dulniak. - Grozili, że oskarżą ich o pobicie.
Zatrzymani mieli we krwi po ponad 0,6 promila alkoholu. Policjanci po zatrzymaniu zadzwonili do prokuratora. Ten zasugerował, żeby przeprosili policjantów, to nie zostanie im postawiony zarzut znieważenia. - Przeprosili i przyjęli stuzłotowy mandat, ale nie podpisali protokołu zatrzymania - mówi Dulniak.
Oboje zatrzymani złożyli pismo do komendanta krasnostawskiej policji o zawieszenie w obowiązkach dwóch funkcjonariuszy. - Będziemy walczyć o ukaranie policjantów - zapowiada Bojarczuk. - Zostaliśmy przez nich zmaltretowani i poniżeni. To, że noszą mundur, nie oznacza, że są bezkarni. Takie zachowanie jest niedopuszczalne w demokratycznym kraju.
- To, co tutaj się stało, przekracza wszelkie granice - mówi Zbigniew Wesołowski, działacz jednej z organizacji anarchistycznych. - Mamy zamiar manifestować przeciwko bezkarności policjantów w różnych miastach. Zaczynamy od Warszawy.
Protest wzbudził zainteresowanie mieszkańców Krasnegostawu, ale o manifestantach nie wypowiadali się zbyt pochlebnie. - Jakby siedzieli w domu a nie łazili po nocy, to nic by się im nie stało - twierdzi starsza kobieta. - Taka młodzież dzisiaj, to co się dziwić. Oni się nikogo nie boją.
Nie zgadza się z nią mężczyzna, który pomagał manifestantom rozdawać ulotki. - Mają rację, trzeba walczyć o swoje prawa - mówi. - Ci policjanci chyba nie zauważyli, że czasy się zmieniły.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!