sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Po rurze prosto do trucicieli

Dodano: 7 grudnia 2007, 17:13

Tadeusz Sawicki, wójt gminy Włodawa, zna już odpowiedź na pytanie, dlaczego w czasie sezonu w jeziorze Glinki pojawiały się bakterie Coli.

Na oku ma już czterech trucicieli, którzy odprowadzali swoje ścieki do rzeki Tarasienki.

Pracownicy gminy i specjaliści od badania czystości wód dotąd szukali aż znaleźli. Po oczyszczeniu brzegów Tarasienki wypatrzyli cztery rury, którymi bezpośrednio do rzeki odprowadzane były nieczystości.

– Akurat to miejsce nie było penetrowane przypadkowo. Kilkakrotne badania tamtego odcinka rzeki wskazywały na nawet sześciokrotne przekroczenie dopuszczalnej obecności w wodzie bakterii Coli – mówi Sawicki. – Jego zdaniem to dowód na to, że ktoś zatruwał rzekę swoimi ściekami.

W pobliżu odkrytych rur stoją letniskowe domki. Teraz trzeba będzie ustalić, z których odprowadzano ścieki. Są na to sposoby. Do umywalki, czy sedesu wlewa się zabarwioną substancję, na przykład mleko. Następnie sprawdza się, gdzie ono wypływa.

O odkryciu nielegalnych ściekowych rur Sawicki zawiadomił już Wydział Ochrony Środowiska Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wie już o tym, ale jeszcze nieoficjalnie także Krzysztof Wojtal, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego we Włodawie. – Nie znam jeszcze żadnych szczegółów – mówi. – Jeśli okaże się, że tymi rurami z ustalonych posesji wody deszczowe lub ścieki są odprowadzane na cudzy teren, to natychmiast wydam decyzję o ich zdemontowaniu.

Wójt Sawicki dowiedział się od urzędników z Wydziału Ochrony Środowiska LUW, że jeśli uda mu się ustalić osoby odpowiedzialne za odprowadzanie nieczystości do rzeki, to co najwyżej będzie mógł je ukarać mandatami w wysokości 500 zł. Najbardziej opornych może ukarać ponownie takim samym mandatem. I, niestety, na tym koniec.

Dacze w spółce

Nad Jeziorem Białym i Glinki jeśli tylko ktoś chce utrzymywać daczę, powinien przystąpić do miejscowej spółki wodno-ściekowej. Nie musi, ale wtedy płaci wyższe stawki za dostarczaną wodę i odprowadzane ścieki. Natomiast przyłączenie posesji do należącej do spółki sieci wodnej i kanalizacyjnej jest obligatoryjne.
Czytaj więcej o:
szpak
Antoni
Aster
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

szpak
szpak (11 grudnia 2007 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To znaczy, że urzędnicy, którzy tak utrzymują, kłamią?
Rozwiń
Antoni
Antoni (10 grudnia 2007 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wójtowie winni skutecznie rozwiazać ten problem dotyczy wszystkich jezior pojezierza podlaskiego rewelacja dzikich wylotów i wysypisk nieczystości jest wiele na tych terenach, pytanie urzędników: Wojewody, Inspektora Ochony Środowiska tylko rozmydla sprawę
Rozwiń
Aster
Aster (8 grudnia 2007 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"... powinien przystąpić do miejscowej spółki wodno-ściekowej. Nie musi, ale wtedy płaci wyższe stawki za dostarczaną wodę i odprowadzane ścieki. Natomiast przyłączenie posesji do należącej do spółki sieci wodnej i kanalizacyjnej jest obligatoryjne."
Nonsens!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!