środa, 18 października 2017 r.

Chełm

Pokrówka: Nagrobne krzyże i płyty trafiły do przydrożnego rowu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 listopada 2010, 15:20

W Pokrówce przy ul. Łanowej ktoś zrzucił z ciężarówki do przydrożnego rowu fragmenty lastrykowych nagrobków. W pryzmie gruzu wyróżniają się dobrze zachowane krzyże. – To barbarzyństwo – mówią mieszkańcy.

Tadeusz Pietrzykowski, mieszkaniec Strupina Łanowego był wstrząśnięty tym, co zobaczył.
– Wygląda na to, że w naszym społeczeństwie nie ma już żadnych świętości – mówi Pietrzykowski. – Wszystko można zbezcześcić, splugawić, sprofanować. I to bez względu na to, że można tym zranić czyjeś uczucia.

Gruzowisko przy drodze zdążyli już obejrzeć pracownicy Urzędu Gminy Chełm.
– Sprawdzamy, do kogo należy działka, na której ktoś zrzucił rozebrane nagrobki – mówi Mirosław Mysiak, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska UG. – Być może właściciel w ten sposób zamierza utwardzić dojazd na swoją posesję. Zasięgniemy języka także w okolicznych zakładach kamieniarskich.

Mysiak zapowiada, że jeśli uda mu się ustalić osobę, która przy ul. Łanowej pozbyła się cmentarnego gruzu, to nakaże jej uprzątnięcie terenu. W przeciwnym razie poprosi o pomoc policję i sprawa znajdzie swoje rozstrzygnięcie w sądzie.

Arturowi Terpiłowskiemu, chełmskiemu kamieniarzowi trudno uwierzyć, że ktoś z jego branży poważyłby się na podobną profanację. Zapewnia, że wszyscy kierują się w swojej pracy określonymi zasadami.

– Administracje cmentarzy wymagają od nas, abyśmy po wszelkiego rodzaju pracach pozostawiali idealny porządek – mówi Terpiłowski. – Nie obchodzi ich, co zrobimy na przykład z wymienionymi krzyżami, czy płytami nagrobków. Zawsze staram się tak te elementy zagospodarować, aby nigdzie się nie walały Najlepszym sposobem jest rozbicie lastryka na jak najdrobniejszy gruz i użycie go na przykład do wyrównania terenu. Absolutnie karygodne jest na przykład pozostawienie na płytach napisów z nazwiskami. Ja je po prostu zeszlifowuję.

Zdaniem Terpiłowskiego warto przyjrzeć się zrzuconym w Pokrówce tablicom, czy aby nie zachowały się na nich napisy. Jeśli tak, to ustalenie sprawcy nie będzie problemem. Wystarczy dotrzeć do bliskich osoby, której nazwisko zachowało się na płycie i zapytać, komu ostatnio zlecili prace kamieniarskie.

Ks. prałat Tadeusz Kądziołka, proboszcz Parafii Narodzenia NMP w Chełmie

W naszym kraju utarły się wynikające z naszej wiary dobre praktyki, nakazujące obchodzenie się z nagrobnymi krzyżami z szacunkiem i delikatnością. Za każdym takim krzyżem kryje się ludzka tragedia i ból. Dlatego na przykład zniszczone już drewniane krzyże są palone, a metalowe wmurowywane w cmentarne ogrodzenia. Dopuszczalne jest także przekazywanie ich do przetopienia. Jeśli chodzi o kamienne to uważam, że powinno się je składować w wyznaczonych miejscach. Zastanowimy się z księżmi, w jaki sposób i gdzie to robić.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bux
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bux
bux (25 listopada 2010 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja nie widzę problemu, przy wymianie pomnika na nowy wkładam krzyż i tablicę do wewnątrz.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!