wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Chełm

Policjanci – eleganci

Dodano: 20 lutego 2003, 20:05

Jeśli policjant przyjdzie do pracy w zabrudzonych lub pomiętych spodniach, zabłoconych butach lub z dwudniowym zarostem zostanie odesłany do domu. Przełożeni chełmskich funkcjonariuszy twierdzą, że nie będą tolerować niechlujstwa.

A z tym różnie do tej pory bywało. Wyświechtane rękawy mundurów, naderwane kieszenie spodni zaszyte na okrętkę czy ledwie trzymające się guziki kładły się cieniem na wizerunku policji. Teraz ma być inaczej.
– Przed rozpoczęciem pracy, podczas odprawy, przełożeni mają zwracać uwagę na wygląd swoich podwładnych – wyjaśnia Jacek Buczek, zastępca chełmskiego komendanta. – Jeśli będą mieli jakieś zastrzeżenia, mają prawo odsunąć taką osobę od służby. Tych, którzy notorycznie nie przestrzegają regulaminu i są niereformowalni, można ukarać potrąceniem części wynagrodzenia.
Jak na razie komendant nie musiał uciekać się do tak drastycznych metod, chociaż dwóch funkcjonariuszy zdyscyplinowano odesłaniem do domu. Podziałało – po półgodzinie stawili się w komendzie w mundurach bez jakiejkolwiek skazy. Ci, którzy nie mogą liczyć na pomoc żon prasujących koszule i kanty spodni, mogą poprawić stan swojej garderoby w miejskim komisariacie przy ul. Reformackiej. Jedno z pomieszczeń wyposażono w deskę do prasowania i żelazko. – Większość policjantów przychodzi do pracy po cywilnemu. Garderoba pozostawiona w szafie czasem wymaga odprasowania. Niekiedy trzeba się przejrzeć w lustrze i ocenić, czy krawat nie jest przekrzywiony, a włosy nie nadto sterczące – mówi Aleksander Czarnecki, zastępca komendanta Komisariatu Miejskiego Policji w Chełmie.
Zdaniem Bibianny Bortackiej z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, schludny wygląd policjanta powinien wynikać z pragmatyki i szacunku dla munduru. – Jeśli przełożony spotka łajzę, to ją musi trochę pogonić – mówi żartobliwie. – Nie pamiętam jednak, żeby z powodu niedbałego wyglądu kogoś ukarano, ale na pewno przeprowadzono rozmowy dyscyplinujące.
Pracownicy komendy wojewódzkiej muszą ostrożnie wieszać mundur w szafce, tak by się nie pomiął. W budynku nie ma prasowalni, ale ponoć w krytycznej sytuacji o pożyczenie żelazka można poprosić sprzątaczki.

Po dwie pary skarpetek - Beata Zarzycka, zastępca naczelnika Wydziału Zaopatrzenia KWP w Lublinie

Raz na trzy lata funkcjonariuszowi należy się sort mundurowy, wartości ok. 4,5 tys. zł. Jest to odzież na każdą porę roku. Wszystkiego jest po jednej sztuce, więcej przypada tylko koszul (cztery) i skarpetek (po dwie pary na rok). Co roku policjanci otrzymują także tzw. równoważnik pieniężny w kwocie ok. 2 tys. zł na uzupełnienie garderoby. Jeśli jakieś części ubrania zniszczą się podczas służby, można ubiegać się o dodatkowy przydział.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO