środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Pomogą tym, którzy nie mają nadziei

Dodano: 22 listopada 2009, 13:39

Nieuleczalna choroba to doświadczenie z którym trudno sobie poradzić. Najtrudniej samemu. Są jednak w Chełmie ludzie, którzy postanowili pomóc śmiertelnie chorym i ich bliskim.

Taki cel postawiło sobie Stowarzyszenie Hospicjum Domowe im. ks. kan. Kazimierza Malinowskiego. Choć procedura rejestracyjna jeszcze trwa, to członkowie stowarzyszenia już zaczynają pracę. W każdy wtorek, poczynając od jutra będą pełnić dyżury w swojej tymczasowej siedzibie w Medycznym Studium Zawodowym.

– Dla rodziny nieuleczalna choroba kogoś bliskiego stanowi sytuację trudną – mówi Krystyna Szpak-Lipińska, wiceprezes chełmskiego hospicjum. –Dlatego tak istotna jest działalność informacyjna: gdzie i do kogo się udać, aby załatwić różne sprawy związane z tą nietypową sytuacją, jak radzić sobie z negatywnymi emocjami własnymi oraz chorego członka rodziny, czy powiedzieć bliskiej osobie prawdę o jego chorobie, a jeśli tak, to w jaki sposób? To pytania, na które będziemy starali się odpowiedzieć zainteresowanym

Do momentu zarejestrowania hospicjum, stowarzyszenie będzie więc świadczyć potrzebującym pomoc psychologiczną, duszpasterską, a także częściowo medyczną i pielęgniarską.

– Nasi wolontariusze pomogą wypełnić czas choremu rozmawiając z nim i wykonując podstawowe zabiegi pielęgnacyjne. Zrobią też zakupy oraz pomogą w innych niefachowych czynnościach życiowych – tłumaczy Szpak-Lipińska. – Zamierzamy pomagać wszystkim, bez względu na wyznanie i status społeczny.

Członkowie zarządu hospicjum w każdy wtorek, w Medycznym Studium Zawodowym przy ul. Szpitalnej 50, będą czekali na potrzebujących pomocy. Dyżur trwa od godz. 16 do 17. Można przyjść osobiście, ale też zatelefonować (nr 082-565-26-51).

Tadeusz Boniecki, prezes stowarzyszenia mówi, że zgłaszać się mogą nie tylko osoby potrzebujące pomocy, ale także ci, którzy tej pomocy chcą udzielać.

– Czekamy na wolontariuszy: młodzież szkolną, studentów, osoby aktywne zawodowo oraz emerytów chcących konkretnie zaangażować się w pomoc drugiemu człowiekowi – mówi Boniecki. – Wszyscy możemy oddać cząstkę swojego człowieczeństwa ludziom doświadczonym ciężką chorobą lub utratą najbliższych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!