wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Ponad stu pracowników szpitala straci pracę

Dodano: 26 kwietnia 2009, 13:05

Najwięcej wypowiedzeń trafi do pielęgniarek i położnych. W całym szpitalu dyrekcja zamierza zlikwidować 120 takich etatów. To jeden ze sposobów na ratowanie szpitala. Tylko, jeśli szpital ocaleje, kto będzie w nim pracował?

Program naprawczy dla tonącego w długach szpitala w Chełmie przygotowała zewnętrzna firma. Analitycy wzięli pod uwagę m.in. to, w jakim stopniu placówka wywiązuje się z kontraktu i ilu pacjentom pomaga. Z wyliczeń wyszło, że można zaoszczędzić miesięcznie 700 tysięcy złotych. Ponad połowę tej sumy mają zapewnić redukcje etatów. W przypadku "białego personelu” dokładnie 137.

- Zdaję sobie sprawę, że ogłoszenie takiej decyzji wywoła burzę, ale nie mam wyjścia. Zamierzam wprowadzić ten program w życie, po konsultacjach z Urzędem Marszałkowskim - mówi dyrektor szpitala Mariusz Kowalczuk.

Dyrektor już zawiadomił związkowców o planowanych zwolnieniach. Wiadomość błyskawicznie rozniosła się po oddziałach. - Boimy się, bo tak naprawdę, nie wiadomo na kogo padnie - mówi jedna z pielęgniarek oddziału ortopedii.

- Nie wiem co będzie, może trzeba będzie szukać sobie innej pracy - mówi pielęgniarka Aneta Żółkiewska. - Jesteśmy teraz w takim stanie niepewności. Czekamy.

Jak mówi Kowalczuk zwolnień uniknąć się nie da, a wypowiedzenia zaczną trafiać
do pracowników już w najbliższych tygodniach. - Chciałem szukać oszczędności inaczej, ale związki na nic się nie godziły. Teraz nie ma już czasu. Dziś na koncie szpitala mam nieco ponad 24,5 tys. zł, a samych wymagalnych zobowiązań, ponad 2,7 mln!

Zastosowanie planu naprawczego nie wyciągnie szpitala z zadłużenia, ale pozwoli
go nie powiększać. Pracownikom jednak nie podoba się, że to oszczędności robione kosztem ludzi. I to dużym kosztem, bo spośród pół tysiąca pielęgniarek i położnych pracę może stracić co piąta. Czy szpital będzie wtedy funkcjonował bez problemów? - Oczywiście - zapewnia dyrektor. Pacjenci nie są już tacy pewni. - Co to za pomysł, żeby tyle osób zwalniać - mówi Danuta Kot, jedna z pacjentek.

- Przecież oni i tak tyle pracy mają. To jak sobie poradzą, jak ich mniej będzie.
- Teraz to jest w porządku - dodaje Bożena Szpit. - Opieka jest świetna. To za co zwalniać te pielęgniarki? Za to dobrze pracują?

- Ci, którzy wymyślili te zwolnienia, brali pod uwagę tylko liczby - mówi Teodozja Zasiadczuk, pielęgniarka oddziałowa. - A przecież za każdą z nich stoją ludzie. To ludzie się już nie liczą?
Czytaj więcej o:
~chełmianin~
gregor
Gość
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~chełmianin~
~chełmianin~ (9 maja 2009 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kowalczukowi, Santorowi i Iwanickiemu napewno żyje się lepiej, poniważ to kolesie Grabczuka i Burakiwskiego.
Rozwiń
gregor
gregor (7 maja 2009 o 13:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Panie Kowalczuk 140 osób i ich rodziny, znajomi i bliscy na pewno zapamiętają PO oraz hasło ,, by żyło się lepiej wszystkim”
Rozwiń
Gość
Gość (6 maja 2009 o 21:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Nie zrobią dyrektora z wieloletniego przewodniczącego jednego ze "związków zawodowych", on uratuje szpital.
To znamienity przewodniczący, potrafi przywieźć z zagranicy to i owo, sprzedać ...

pociągnij ten wątek, o jakiej zagranicy mówisz? może Holandia?
Rozwiń
Gość
Gość (6 maja 2009 o 13:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie zrobią dyrektora z wieloletniego przewodniczącego jednego ze "związków zawodowych", on uratuje szpital.
To znamienity przewodniczący, potrafi przywieźć z zagranicy to i owo, sprzedać ...
Rozwiń
marla
marla (28 kwietnia 2009 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może zatrudnią ich lśniącym nowością i pachnącym świeżo jak poranek szpitalu w Łęcznej?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!