wtorek, 24 października 2017 r.

Chełm

Poradnia zniknęła. Nowa prywatna przychodnia odmówiła badań

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 stycznia 2011, 19:40

Przy wejściu do przyszpitalnej przychodni wciąż znajdują się szyldy poradni, których już tam nie ma
Przy wejściu do przyszpitalnej przychodni wciąż znajdują się szyldy poradni, których już tam nie ma

Zdzisław Kędzierawski jest po zawale. Lekarz rodzinny skierował go do przyszpitalnej poradni na badania wysiłkowe. Okazało się, że od 1 stycznia poradni już tam nie ma, a prywatna przychodnia, która przejęła kontrakt, odmówiła badań.

Powodem takiej decyzji był stan zdrowia pacjenta. W prywatnej poradni przy ul. Hrubieszowskiej sam się przyznał, że ostatnio ma słabe ciśnienie. Wtedy usłyszał, że nie zostanie poddany próbie na wysiłek, bo jeszcze im w trakcie zemrze.

– Powiedziano mi, że poradnia nie ma odpowiedniego zaplecza, aby zareagować, gdyby coś złego ze mną się stało – mówi Zdzisław Kędzierawski. – To ja się pytam, dlaczego podjęła się takich, a nie innych usług medycznych, skoro nie jest do nich przygotowana?

Kędzierawski zżyma się, że przez ponad 40 lat potrącano mu z pensji składki na ZUS, a teraz odmawia mu się podstawowej opieki. Nie tak wyobrażał sobie swoją starość. Uważa, że obecny system pozostawił go samemu sobie.

Niestety, podobnych przypadków w mieście jest coraz więcej. Ostatnio do biura posła Zbigniewa Matuszczaka zgłosiła się 82-letnia Albina Foryt z prośbą o interwencję w jej sprawie.

– To, co ta kobieta nam przekazała, wręcz nas zaskoczyło, ale i głęboko poruszyło – mówi Witold Radwański, szef biura posła Matuszczaka. – Już 5 stycznia upłynął jej termin zdjęcia gipsu z nadgarstka. Czas był najwyższy, gdyż ręka zaczęła sinieć. Tymczasem żadna z przychodni, do których kobieta się zwróciła, nie chciała jej od razu pomóc. W dwóch poradniach, posiadających kontrakt z NFZ wyznaczono jej... miesięczny termin wizyty. Tylko po to, aby zdjąć gips i sprawdzić, czy z nadgarstkiem jest już wszystko w porządku.

Przypadek Albiny Foryt skłonił posła do oficjalnego wystąpienia do Krzysztofa Hetmana, marszałka województwa lubelskiego.

"... pomimo upływu dwóch tygodni od początku roku, dyrekcja Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala w Chełmie nie zdołała doprowadzić do podpisania z NFZ kontraktu na finansowanie usług przychodni przyszpitalnej w 2011 r. W efekcie, na skutek braku kontraktów, nie działa tam siedem poradni: onkologiczna, nefrologiczna, gruźlicy i chorób płuc, kardiologiczna, reumatologiczna, logopedyczna, ortopedia ruchu i ortopedia dziecięca. W tej sytuacji na terenie Chełma świadczenia w zakresie ortopedii i traumatologii narządów ruch świadczą tylko dwie przychodnie: Luxmed Sp. z o.o. i Tp-Med.” – napisał Zbigniew Matuszczak.

Matuszczak zwrócił też uwagę, że sytuacja, w której wojewódzka jednostka, jaką jest budowany przez wiele lat ogromnym nakładem sił i środków chełmski szpital, wkracza w nowy rok bez możliwości świadczeń podstawowych usług zdrowotnych w dobrze wyposażonej przychodni, jest po prostu skandaliczna.

Jego zdaniem, z tego powodu mieszkańcy miasta i powiatu chełmskiego są praktycznie pozbawieni możliwości korzystania ze świadczeń zdrowotnych.

Poseł jeszcze czeka na odpowiedź marszałka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
michal
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 stycznia 2011 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do prokuratury, może ktoś wreszcie nauczy tych cwaniaczków, że nasze życie to nie kontrakt.
Rozwiń
michal
michal (20 stycznia 2011 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
widac pan posel tez nie do konca wie co sie dzieje... top-med nie ma poradni ortopedycznej - zrezygnowali sobie z niej. i ja niestety musialem sobie sam zdjac gips, potem prywatnie zaplacic za przeswietlenie, a pozniej prywatnie pojsc do ortopedy na kontrole... luxmed nie chcial mnie przyjac, bo "juz maja wykorzystany limit na styczen" - w ten sposob prywaciarze beda zawsze do przodu - wykonaja tylko tyle zabiegow na ile maja kase z NFZetu. pacjenta maja gleboko gdzies - tylko kasa kasa kasa i zarobek... szpital nie odmawial nikomu pomocy, robil nadwykonania a pozniej mowilo sie o zlym zarzadzaniu, ale szpital pomagal jednak wszystkim a nie szczesliwym wybrancom.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!