czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Chełm

Prokuratura wyjaśnia, jak doszło do upadku noworodka na porodówce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 listopada 2009, 10:05
Autor: (sad), (bar)

Dziś powinna zakończyć pracę szpitalna komisja wewnętrzna, która wyjaśnia jak doszło do tego, że na chełmskiej porodówce noworodek uderzył głową o podłogę. Rodzina matki twierdzi, że kobieta nie zdążyła się położyć, bo musiała wypełnić formularze.

W połowie listopada do szpitala w Chełmie trafiła kobieta w ostatniej fazie porodu. Zanim znalazła się na porodowym łóżku doszło do rozwiązania. Noworodek uderzył głową o podłogę.

Dziecko z obrażeniami głowy zostało przewiezione do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. dziś jest już w domu, ale nadal pozostaje pod opieką lekarzy.

Nikt z pracowników oddziału ginekologicznego nie chce rozmawiać na temat tego, co wydarzyło się na porodówce. Personel anonimowo twierdzi jedynie, że przywieziona do porodu kobieta była "trudnym przypadkiem”.

– Coś takiego w ogóle nie powinno się wydarzyć ani w naszym, ani w żadnym innym szpitalu – mówi Mariusz Kowalczuk, dyrektor szpitala w Chełmie. – Powołałem wewnętrzną komisję, która ma wyjaśnić, jak doszło do tego zdarzenia. Komisja powinna dziś zakończyć pracę, ale o wynikach poinformuję nie wcześniej, niż w poniedziałek.

Czy dyrektor przewiduje konsekwencje dla personelu, który był przy feralnym porodzie?
– O tym będę mógł mówić, jak poznam protokół komisji – ucina dyrektor.

Rodzina chce, by prokuratura wyciągnęła konsekwencje wobec personelu chełmskiego szpitala .
Babcia noworodka pisze w zawiadomieniu, że mimo iż poród już się rozpoczął, położne z izby przyjęć bardziej były zajęte wypełnianiem dokumentacji medycznej niż udzielaniem pomocy. Gdy pacjentkę przeniesiono na noszach na oddział sytuacja się powtórzyła.

"Położna kazała córce podpisać i położyć się na fotel położniczy. Córka powiedziała, że nie da rady, więc położna ponowiła prośbę. Gdy córka się ruszyła dziecko wypadło z dróg rodnych na posadzkę uderzając o nią główką” - relacjonuje prokuratorowi matka pacjentki.

Sprawą zajęła się już Prokuratura Rejonowa w Chełmie.

– Przygotowujemy szeroko zakrojone śledztwo – mówi Anna Lackowska, zastępca prokuratora rejonowego. – Już wystąpiliśmy o dostarczenie nam dokumentacji medycznej. Przesłuchamy też matkę i szpitalny personel. Potrzebne będą także opinie biegłych. Całe nasze postępowanie zmierza w kierunku udowodnienia nieumyślnego spowodowania obrażeń u noworodka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~gość~
ja
~gosc~
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gość~
~gość~ (24 lutego 2010 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzie zastanówcie się czyje są to wymysły, mam na myśli całą dokumentacje medyczną. Przecież za utrudnianie życia nam wszystkim. pacjemtom i personelowi biorą duże pieniądze osoby będące na wysokich stanowiskach politycznych... Brak słów:( Personel gdyby miał mniej dokumentacji do wypełniania na pewno więcej czasu mógłby poświęcić Nam- pacejentom.Ci ludzie pracują w pocie czoła, by wyrobić się ze wszystkich nałożonych na nich obowiązków. Można im tylko współczuć!!!
Rozwiń
ja
ja (8 grudnia 2009 o 14:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziwne przecież formularze wypełnia położna a nie pacjentka!
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (4 grudnia 2009 o 19:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (3 grudnia 2009 o 20:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nieroby...
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (3 grudnia 2009 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

15-17 grudnia
komentarze (0)0
polubienia (0)0
14-12-2017

15-17 grudnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!