środa, 13 grudnia 2017 r.

Chełm

Przejechał pieszego, a potem go okradł i odjechał

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 września 2014, 11:30

Młody kierowca bez prawa jazdy śmiertelnie potrącił pieszego. Zatrzymał się, zabrał telefon komórkowy ofiary i odjechał. Wiele wskazuje na to, że 21-latek odpowie tylko za prowadzenie auta bez uprawnień i kradzież aparatu.

- Ludzie jeżdżą tutaj jak wariaci. Nie ma żadnych latarni, więc po zmroku niewiele widać - mówi Grzegorz Antoniak, brat 30-letniego Pawła, który w minioną środę zginął pod kołami audi. - Policyjne patrole się nie pojawiają. W takich warunkach łatwo o wypadek, ale kierowcy o tym nie myślą.

Do tragedii doszło w miejscowości Kozieniec na drodze Krasnystaw-Chełm, ok. godz. 23.00. Kierowca audi wyprzedzał inny samochód na prostej drodze. Wjechał w pieszego. Uderzenie okazało się śmiertelne. Za kierownicą osobówki siedział 21-letni mieszkaniec gminy Chełm. Po wypadku zatrzymał się, obejrzał samochód i zabrał telefon należący do ofiary.

- Aparat ukrył w skarpetce - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Zakładaliśmy, że to jego telefon, który zamierzał przemycić do celi. Następnego dnia zgłosili się jednak krewni ofiary, informując o zaginięciu aparatu. Okazało się, że to ta sama komórka, którą znaleziono przy kierowcy.

Ukradł odruchowo

Nie wiadomo, dlaczego 21-latek zamiast zwrócić uwagę na poszkodowanego, zabrał jego telefon. Mężczyzna tłumaczył śledczym, że był w szoku. Aparat leżał na jezdni, więc zabrał go "odruchowo”.

Kierowca audi szybko odjechał z miejsca zdarzenia. Po kilkudziesięciu minutach wrócił. Został wtedy zatrzymany przez policjantów. Był trzeźwy. Noc spędził w celi. Rano śledczy zdecydowali, że może wyjść na wolność.

- Nie mamy nic, co przeczyłoby wersji wydarzeń przedstawionej przez kierowcę - mówi Zenon Bolesta, zastępca prokuratora rejonowego w Krasnymstawie. - Twierdzi, że to pieszy wtargnął na jezdnię. W świetle obecnych ustaleń nie ma wątpliwości, że to pieszy nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi.

60 km/h?

Śledczy sprawdzają teraz, czy 21-latek mógł uniknąć wypadku. Kierowca utrzymuje, że zobaczył człowieka podczas wyprzedzania, 15-20 metrów przed maską. Mężczyzna przechodził z lewej strony jezdni na prawą. Kierowca audi zaczął hamować, o czym świadczą ślady na drodze. Potwierdza to również kierowca wyprzedzanego samochodu. Audi uderzyło w 30-latka prawą stroną. Nie wiadomo dokładnie, z jaką prędkością jechał 21-latek. Kierujący wyprzedzanym samochodem twierdzi, że miał na liczniku ok. 60 km/h.

- Wszystkie okoliczności zbada biegły - dodaje Andrzej Stasieczek, szef krasnostawskiej prokuratury - Nie ulega jednak wątpliwości, że samochód był widoczny, za to kierowca mógł nie widzieć pieszego.

Jeśli okaże się, że winę za tragedię ponosi kierowca, grozić mu będzie do 12 lat więzienia. W przeciwnym razie 21-latek musi się liczyć tylko z karą za kradzież aparatu i prowadzenie auta bez uprawnień.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja wypadek
czytelnik
Natalka z 1c
cvs
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

czytelnik
czytelnik (2 października 2014 o 10:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dokładnie, ten kierowca odpowie tylko za to za co jest winny-czyli kradzież,nieudzielenie pomocy itp chociaż to są czyny które robił były czynione nie świadomie,tylko wynikają z szoku -stanu w jakim był,nie jest winny śmierci ponieważ jak wiadomo to pieszy nie ustąpił pierwszeństwa i wszedł na ulicę nie zważając na jadące auto,a na dodatek był beż odblasków i oświetlenia -a powinien mieć bo przecież weszła nowa ustawa-Nowelizacja Prawa o Ruchu Drogowym dn. 31 sierpnia b.r. i istnieje już od miesiąca,iż poruszanie się bez odblasków,oświetlenia jest karalne.Od osądzania są przecież fachowcy-biegli,prokurator itp a nie ludzie którzy przeczytają większość bzdur z gazet i na takiej podst. osądzają i od razu chcą kary,ludzie.....przecież na jego miejscu to mógłby być inny kierowca....

Rozwiń
Natalka z 1c
Natalka z 1c (1 października 2014 o 19:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

bo to jest tak jak przejedziecie syna prokuratora to was oczywiście ujebią za ten czyn a jak prokurator przejedzie waszego syna to i tak was ujebią bo po co on tam wlazł. POlska to chory kraj szukam pracy za granicą i spier***am stąd nigdy nie wracając bo tu się nic nie zmieni . Pozdrawiam

Tusk też spier dala !!!  co się Qurwa dzieje w tym kraju ?? kto zostanie ??

Rozwiń
cvs
cvs (1 października 2014 o 18:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

bo to jest tak jak przejedziecie syna prokuratora to was oczywiście ujebią za ten czyn a jak prokurator przejedzie waszego syna to i tak was ujebią bo po co on tam wlazł. POlska to chory kraj szukam pracy za granicą i spier***am stąd nigdy nie wracając bo tu się nic nie zmieni . Pozdrawiam

Swieta racja, bardzo trafnie ujales sytuacje.

Rozwiń
alek
alek (1 października 2014 o 13:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To kto w końcu prowadził auto: mamusia czy synuś przywieziony po pół godzinie? Co zeznaje świadek czyli kierowca wyprzedzany? Bo jakoś niewyraźnie piszą. Mataczą?Bo kazda gazeta pisze na pods.

Bo każda gazeta pisze na podst.domysłów, wypowiedzi innych, a nie ma sprawdzonych i potwierdzonych  informacji,doskonałym przykładem jest to iż dziennikarz z Super Tygodnia wymysłił sobie tytuł z mamusią, iż kierowca uciekł do niej, że wróciła z nim, że próbowała wziąść winę na siebie, a jak wiadomo że tam żadnej mamusi nie było, ani takich sytuacji związanych z mamusią.W protokole zdarzenia chyba są dane osoby która tam się pojawiła i czy to jest mamusia,i nie ma takiej sytuacji że winę chciała wżiąść na siebie??? Żenada!!!!!!! i teraz większość twierdzi żę tak było,ale nie jest to ważne, niech sobie trąbią liczą się fakty realne,że taka sytuacja nie miała miejsca.

Rozwiń
gossc
gossc (1 października 2014 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

idioto jeden z drugim, trzecim. Ten 21 latek może odpowiedzieć tylko za nieudzielenie ponocy, jazdę bez uprawnień i kradzież, bo tylko tego jest winny. A winnym spowodowania wypadku jest pieszy-samobójca, który wtargnął bezpośrednio przed jadący samochód, a do tego był nieoświetlony, bez żadnych odblasków. Tyle, że winnego wypadku wyniesiono już nogami do przodu.

Dokładnie ,ludzie!!! dlaczego osądzacie kierowcę i żądacie kary dla niego jak to nie była jego wina, wiadomo już iż biegły ustalił iż to wina pieszego bo był pod wpływem i wtargnął nagle na jezdnię bez odblasków,w miejscu nieoświetlonym,a skutkiem zderzenia auta i człowieka,zazwyczaj w taki sposób się kończy,gdyż auto to nie rower .... kierowca zapewne był w niezłym  szoku,na to wygląda i w takiej sytuacji przecież robi się różne rzeczy,przecież to logiczne,sam przecież o włos nie zginał bo próbował go jakoś ominąć i wjechał w drzewo,..

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!