czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Chełm

Przejście graniczne we Włodawie musi poczekać na lepsze czasy

  Edytuj ten wpis

Kolejni gospodarze Włodawy zabiegają o uruchomienie w ich mieście drogowego przejścia granicznego z Białorusią. A starosta włodawski chce wybudować w Orchówku kolejowe przejście wraz z szerokim torem do Chełma.

– Pomysł zrodził się, kiedy wynikła sprawa ewentualnej likwidacji linii kolejowej z Włodawy do Chełma – mówi starosta Janusz Kloc.

– W końcu kolejarze podzielili nasz pogląd, że zamiast rezygnować z tej linii, może warto byłoby poprzez dołożenie trzeciej szyny, bądź zbudowanie nowej nitki, pokusić się o szeroki tor.

Pomysł spodobał się też m.in. konsulowi Białorusi i staroście brzeskiemu. Sprawę ułatwia to, że kolejarze mają gotowy most, który można zainstalować na Bugu oraz że w Orchówku znajdują się rampa i bocznica kolejowa, które także nadają się do wykorzystania.

Zakład Linii Kolejowych w Lublinie i służby starosty już diagnozują ewentualne zainteresowanie tym projektem ze strony dużych firm. Atutem jest możliwość połączenia planowanego szerokiego toru z wysoce dochodową Linią Hutniczo-Siarkową.

Liczy się także znaczne skrócenie drogi pociągom. Teraz wjeżdżając do Polski przez Terespol, aby dostać się na południe, muszą najpierw kierować się na zachód Polski.

A co o pomyśle starosty sądzą gospodarze Włodawy?

– Kolejowe przejście, to sprawa starosty i wójta gminy – mówi Jacek Żurawski, sekretarz Urzędu Miasta we Włodawie. – My nadal koncentrujemy się na przejściu drogowym. To nasza szansa na rozwój i nowe miejsca pracy.

W swoim czasie wydawało się, że idea budowy tego przejścia nabierze w końcu realnego wymiaru. W tej sprawie rządy obu państw wymieniły się nawet notami dyplomatycznymi.

Dokumenty te jednak zostały skierowane do poprawki i do ministerstw spraw zagranicznych nie wróciły. Nie pomogło nawet zwołanie w Chełmie wyjazdowego posiedzenia komisji sejmowej ds. administracji i spraw wewnętrznych połączonego z objazdem granicy.

– Problem w tym, że do takich przedsięwzięć trzeba dwojga – mówi poseł Grzegorz Raniewicz. – Tymczasem strona białoruska nie jest zainteresowana włodawską inicjatywą. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak czekać na lepszy klimat dla tej idei.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!