niedziela, 22 października 2017 r.

Chełm

Przemyt papierosów kwitnie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 marca 2009, 12:34

Papierosy ze Wschodu wciąż przenikają do Polski. Chociaż przejścia graniczne, jak i zielona granica są coraz bardziej szczelne, to i tak graniczne służby prognozują, że zjawisko to nie będzie maleć.

Tylko w ciągu jednej doby funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej udaremnili przemyt papierosów wartych na czarnym rynku ponad 160 tys. zł. Na kolejowym przejściu granicznym w Dorohusku w różnego rodzaju skrytkach konstrukcyjnych wagonów pociągu z Kijowa do Warszawy wypatrzyli ponad 6 tys. paczek papierosów wartości ponad 50 tys. zł. Porównywalną wielkość kontrabandy zebrali z sąsiedztwa torowiska. Wyrzucone z pociągu pakunki ktoś miał przejąć. Strażnicy byli szybsi.

Również w Dorohusku, ale tym razem na drogowym przejściu, uwagę strażników zwrócił rejsowy autobus z Kowla do Puław. Dwaj ukraińscy kierowcy autokaru poupychali w kanałach wentylacyjnych, pod podłogą i w części bagażowej ładunek papierosów za ponad 60 tys. zł. Obaj przyznali się do przemytu.

- Przemyt papierosów będzie kwitł, dopóki po obu stronach granicznego Bugu nie wyrównają się na nie ceny - mówi ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik prasowy komendanta NOSG. - Tymczasem w kraju zanosi się na kolejne podwyżki. Stąd biorą się nasze obawy, że przemytnicy będą imali się coraz to nowych sposobów, aby nas i celników przechytrzyć. Jesteśmy przygotowani do tej konfrontacji.

Do tej pory w przemytniczym procederze w największym stopniu wykorzystywane są skrytki konstrukcyjne różnego rodzaju pojazdów. Strażnicy znajdują też coraz więcej
towaru, wyrzuconego z pociągów przed miejscem odpraw.

W związku z uszczelnianiem przejść granicznych przemytnicy obejrzeli się na zieloną granicę. Zabezpieczone przed wilgocią kartony z papierosami przeciągają w pontonach przez Bug. Oczywiście metoda ta wymaga współpracy z ukraińskimi dostawcami. Ich największym wrogiem są nie tyle patrolujący brzegi rzeki strażnicy, co termowizyjny sprzęt, jakim dysponują.

Narastającym zjawiskiem jest też prowadzony w sąsiedztwie przejść granicznych skup papierosów od podróżnych. Kontrabanda składowana jest w zakonspirowanych magazynach, a następnie ekspediowana w głąb kraju. Im dalej, tym papierosy zyskują na cenie. Domeną zorganizowanych grup przestępczych jest przerzucanie ich do krajów Unii Europejskiej, gdzie kosztują jeszcze więcej niż w Polsce.

- A z czego mam utrzymać rodzinę - mówi jeden z handlujących papierosami przy ul. Lwowskiej. - Dajcie mi pracę, to nie będę wystawał na zimnie i bawił się w kotka i myszkę z policjantami. I nie myślcie, że się tu bogacę. Fortunę zbijają ci, co stoją znacznie wyżej ode mnie.

Wczoraj u "koników” za paczkę marlboro trzeba było zapłacić 6,5 zł, a za LM 5,5 zł. W sklepie kosztują odpowiednio 9,20 zł i 7,85 zł.

- Dopóki będę przywozić tańsze papierosy, będę je kupował - mówi pan Tadeusz. - Na jednej paczce mogę zaoszczędzić prawie trzy złote. Dla mnie to dużo. A rząd jak na złośc zapowiada kolejne podwyżki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!