poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Przepisy ważniejsze od zwykłych ludzi

Dodano: 20 marca 2007, 18:13

Za 25 zł można kupić kilkanaście bochenków chleba. Ale można też stracić miejsce na liście oczekujących na mieszkanie komunalne.

Tak jak Irena Strelczuk z Chełma.

Razem z dwójką dzieci na mieszkanie czeka od dawna. Ale dopiero trzy lata temu trafiła na listę oczekujących. Trafiła, bo spełniała wszystkie warunki, łącznie z finansowymi. W Chełmie o mieszkanie komunalne mogą starać się osoby nieprzekraczające najniższej emerytury. Obecnie to kwota 597,46 gr.
- Co roku składałam w Urzędzie Miasta zaświadczenie o dochodach - mówi pani Irena. - Mam rentę i zasiłki z pomocy społecznej. Na koniec roku trochę podnieśli zasiłek rodzinny i rehabilitacyjny. I okazało się, że jestem za bogata
na mieszkanie komunalne.
Po zwiększeniu zasiłków pani Irena przekroczyła wyznaczone kryterium
dochodowe o 25 zł. To wystarczyło, żeby skreślić ją z listy oczekujących. - Gdyby przekroczyła o pięć złotych też musielibyśmy ją skreślić - mówi Anna Misiura, zastępca dyrektora miejskiego Wydziału Infrastruktury Komunalnej. - Przepisy
są sztywne. Nie możemy robić odstępstw. Jeżeli pani Strelczuk zmniejszy się dochód, znowu będzie się mogła ubiegać o mieszkanie.
Misiura nie ukrywa, że wtedy nasza Czytelniczka całą drogę będzie musiała zacząć od początku. A realia są takie, że czekać trzeba nawet na wpisanie na listę.
- Jestem załamana - mówi pani Irena. - Od tylu lat obiecywali, że dadzą
mi mieszkanie. Była już nawet mowa o konkretnych lokalach. Ale kończyło się na obietnicach. Teraz zabrali nam ostatnią nadzieję.
Nasza Czytelniczka ma syna i niepełnosprawną córkę. Pieniądze z zasiłków i renty wydaje na lekarstwa. Sama też jest chora. Zdarza się, że brakuje na chleb. To jednak nie przekonuje urzędników, którzy powtarzają, że takich osób jak Irena Strelczuk jest wiele i do wszystkich stosują te same przepisy. - Jak rozmawiałam z panią prezydent,
to mówiła, że tak nie może być i powinnam dostać mieszkanie jak najszybciej - mówi pani Irena. - A teraz co?
Dla pomocy społecznej jestem biedna, ale dla miasta za bardzo bogata. Te 25 zł tak zmieniły moją sytuację?
Zdaniem Agaty Fisz, prezydent Chełma, tak. - Nie zapewnimy lokali wszystkim, którzy tego chcą. A jeśli ktoś przekroczył kryterium dochodowe, to znaczy, że stać go na wynajęcie mieszkania - ucina Fisz.
Pani Irena nie jest jedyną, która "wypadła” z listy oczekujących. Dyrektor wydziału nie zdradza, jakie kwoty zdyskwalifikowały pozostałych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!