środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Prześwietlą lekarza z Chełma podejrzanego o łapownictwo

Dodano: 25 września 2013, 14:04
Autor: (jsz)

 (Jacek Świerczyski/ Archiwum)
(Jacek Świerczyski/ Archiwum)

Sąd sprawdzi, czy Roman Z., chirurg z Chełma może wrócić na ławę oskarżonych. Mężczyzna odpowiada za narażenie życia pacjentki i łapówkarstwo. Ze względu na stan jego zdrowia, postępowanie zawieszono. Jednocześnie lekarz cały czas pracuje w szpitalu.

– Zapadła decyzja o powołaniu biegłego, który zweryfikuje aktualny stan zdrowia Romana Z. – mówi sędzia Marek Wiśniewski, przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Chełmie. – Opinie w tej sprawie powinna być gotowa za 3 – 4 tygodnie.

O kłopotach chirurga pisaliśmy w tym tygodniu. Roman Z. i pięcioro innych lekarzy z Chełma odpowiada za zaniedbania, które zdaniem prokuratury doprowadziły do śmierci Justyny T., 25-letniej pielęgniarki z Warszawy. Kobieta trafiła do chełmskiego szpitala w 2003 roku. Przez sześć dni konała w męczarniach, zanim lekarze zabrali się do pracy. Kiedy kobieta była już na stole operacyjnym, okazało się, że ma zapalenie otrzewnej i sepsę.

W śledztwie okazało się, że lekarze zlekceważyli objawy choroby. Nie skierowali pacjentki na specjalistyczne badania. Nie podali nawet antybiotyków. Zdaniem śledczych, lekarze wzięli się do pracy dopiero, kiedy ordynator chirurgii dostał łapówkę. Matka 25-latki miała mu przekazać w sumie 500 zł. Wtedy lekarz miał spojrzeć na wyniki badania USG i zlecić operację. Z zeznań świadków wynika, że po śmierci kobiety oddał pieniądze.

Lekarze zamieszania w sprawę usłyszeli już wyroki więzienia w zawieszeniu. Zapłacą też grzywny. Sprawę Romana Z. wyłączono jednak do odrębnego postępowania.

– Nastąpiło to dopiero w pierwszym kwartale tego roku – dodaje sędzia Wiśniewski. – Przyczyną była poważna choroba oskarżonego.

Pomimo tego, Roman Z. wciąż pracuje w chełmskim szpitalu. W sądzie zapewniają jednak, że już po zawieszeniu procesu, stan jego zdrowia był sprawdzany przez biegłych. Okazało się, że nie może stanąć na sali sądowej, chociaż nie ma problemu z wykonywaniem obowiązków zawodowych. Roman Z. nie przyznaje się do zaniedbań i łapówkarstwa.

To nie pierwszy raz, kiedy chirurg ma tego rodzaju kłopoty. W 2011 roku został już skazany za łapownictwo. Miał przyjąć w sumie 5 tys. zł w gotówce. Do tego alkohole i produkty spożywcze warte 250 zł. Dostał za to rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Wyrok Sądu Rejonowego w Chełmie utrzymał sąd drugiej instancji.
Czytaj więcej o:
Gość
gość
Antek Płotków
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 września 2013 o 13:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

za laryngologię też powinni się wziąść, prześwietlić dochody lekarzy i wycenić majątki całych rodzin !!! do wora z nimi !!!

Rozwiń
gość
gość (26 września 2013 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pieprzony sqrwiel bez sumienia. Ja bym sqrwielowi nie odpuścił i chodziłby opłotkami ......

Rozwiń
Antek Płotków
Antek Płotków (25 września 2013 o 18:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niedawno CBŚ wyprowadziło w Lublinie jednego chirurga .Mówię Wam bardzo się przejął .Ten zapewne też.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!