piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Przypominają gospodarzom o odśnieżaniu chodników

Dodano: 23 lutego 2009, 12:25

Jak dotąd zima jest łaskawa dla Chełma. Służby drogowe wydają się panować nad sytuacją. Nie oznacza, to, że na ich pracę nie ma skarg.

- Chodnikiem na ulicy Kopernika nie da się przejść - mówi pani Janina. - To cud, że się nie wywróciłam. Nie dość, że jest stromo, to jeszcze ślisko. Dlaczego nikt nie posypuje chodników piaskiem?

Sytuacją na ul. Kopernika, a także Szkolnej, Pijarskiej i św. Mikołaja, na których jest podobnie, zainteresowaliśmy Krzysztofa Tomasika, dyrektora Zarządu Dróg Miejskich, który nadzoruje zimowe utrzymanie dróg w mieście. - Za chodniki wzdłuż tych ulic odpowiedzialne są nie tyle służby miejskie, co właściciele przylegających do nich posesji - wyjaśnia dyrektor.

- Nasi funkcjonariusze patrolując miasto, przypominają gospodarzom posesji o odśnieżaniu i posypywaniu piaskiem chodników. Ich obowiązkiem jest także usuwanie z dachów sopli i nawisów śnieżnych - mówi dyżurny Straży Miejskiej.

- W przypadku braku reakcji z ich strony, po prostu sięgają po bloczki mandatowe. Zazwyczaj jedna wizyta wystarcza, aby administratorzy robili to, co do nich należy.
Powodów do narzekań nie mają za to chełmscy kierowcy. - Kiepsko jeździ się tylko po osiedlowych ulicach, ale już główne są odśnieżane - mówi pan Zdzisław z osiedla Słoneczne.

Tylko w Miejskim Przedsiębiorstwie Robót Drogowych w ramach wzmocnionych całodobowych dyżurów gotowych do pracy jest sześciu kierowców i operatorów, przygotowanych do usuwania śniegu i lodu. - Zima jak dotąd nas nie zaskoczyła - mówi Marian Lipczuk, dyrektor MPRD, które w obrębie miasta jest odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg krajowych, wojewódzkich, powiatowych i niektórych gminnych. - Może dlatego, że trochę wbrew przyjętym standardom wysyłamy nasze pługi i piaskarki w teren zanim jeszcze śnieg przestanie padać.

MPRD specjalnie traktuje też pl. Łuczkowskiego. Chociaż leżący tam śnieg nie utrudnia komunikacji, to jest systematycznie usuwany. Chodzi o to, by nie dopuścić aby nie topniał na placu, a woda przesiąkała do podziemi.

Lipczuk zapewnia, że nawet kiedy śnieg nie pada, a lód na drogach topnieje, jego pracownicy i tak mają co robić. Sprzątają pobocza i przecinają przydrożne drzewa. Wszystko to w ramach przyznanych firmie środków na zimowe utrzymanie dróg.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!