czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

Pseudokibic IV-ligowej drużyny szarpał się z prezesem klubu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 listopada 2011, 15:21

Całe zajście nagrali na kamerę policjanci (archiwum)
Całe zajście nagrali na kamerę policjanci (archiwum)

Coraz więcej agresji pojawia się na meczach piłkarskich niższych lig. W Janowie Podlaskim piłkarz rzucił w sędziego butelką, a w Rejowcu Fabrycznym kibic chciał pobić prezesa swojego klubu.

Mecz ostatniej kolejki IV ligi Sparty Rejowiec Fabryczny z Włodawianką Włodawa obejrzało ponad 300 kibiców. Nie wszyscy zachowywali się spokojnie.

– 70-letni mężczyzna, którego wcześniej nie widziałem na naszych meczach próbował przeskoczyć ogrodzenie i wejść na bieżnię wokół boiska – mówi Stanisław Kiejda, wiceprezes Sparty. Krewki kibic był pod wpływem alkoholu.

Ale to nie koniec. Prezes Sparty, a jednocześnie sekretarz miasta Rejowiec Fabryczny, o mało nie dostał w twarz od jednego ze swoich kibiców, który był pijany. – Na szczęście zrobiłem unik, ale chuligan porwał mi kurtkę – opowiada Robert Szokaluk.

Stało się to kiedy kibice Sparty po drugiej bramce strzelonej przez Włodawiankę chcieli wbiec na boisko i przerwać mecz. – Policja nagrywała to zajście. Wystąpię o zdjęcia. Będę chciał zastosować zakaz stadionowy dla tego człowieka. Będziemy eliminować chuliganów z naszego stadionu – zapowiada Szokaluk.

Prezes Sparty chce też żeby straż miejska karała mandatami osoby pijące alkohol i palące papierosy na stadionie.

– Zamiast karać lepiej działać profilaktycznie – uważa Marian Rapa, prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. – Działacze powinni współpracować ściśle z kibicami i wychowywać sobie ich od małego. Trzeba im pokazywać jak można dobrze i kulturalnie dopingować.

Rapa podkreśla, że związek podpowiada klubom, jak poprawić bezpieczeństwo na obiektach. Ale przypadków agresji na meczach nie brakuje. Niedawno w bialskopodlaskiej klasie okręgowej piłkarz Janovii Janów Podlaski rzucił w sędziego butelką. Nieco wcześniej, w tej samej lidze, arbitrzy zostali zaatakowani po meczu w Wojcieszkowie.

– Trudno całkowicie wyeliminować przypadki naruszania porządku, bo robią to pojedyncze osoby, nie są to działania zbiorowe – komentuje prezes LZPN.

Petardy w modzie

Plagą na stadionach Lubelszczyzny jest ostatnio odpalanie petard. Kibice Orląt Łuków rzucali je w Rykach (IV liga). Podobnie było na III-ligowym meczu w Kraśniku pomiędzy Stalą i Avią Świdnik, a ostatnio na spotkaniu Motoru Lublin z Pelikanem Łowicz w II lidze. Za każdym razem petardy lądowały tuż obok asystentów sędziego stanowiąc zagrożenia dla ich zdrowia
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Sebastian
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Sebastian
Sebastian (14 listopada 2011 o 21:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fakty przedstawione w artykule mijają się z prawdą... Ciezko jest opisac coś na podstawie czyjejs nieobiektywnej relacji.. P. Redaktorze... Pozdrawiam "PISMAKI"
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!