sobota, 21 października 2017 r.

Chełm

Psy wałęsające się po ulicach miasta atakują już nie tylko małe zwierzęta ale i ludzi. Straż Miejska twierdzi, że jedynym rozwiązaniem jest ich skuteczne odławianie. Ci, którzy powinni się odławianiem zajmować mówią, że robią co w ich mocy. Tymczasem problem ciągle istnieje.

Chełmska Straż Miejska liczy 12 funkcjonariuszy. Szaleństwem byłoby wymagać, aby wszyscy zajęli się problemem wałęsających się bez dozoru psów. Choć nawet, gdyby się tak stało, trudno liczyć na to, że kilkunastu strażników zlikwiduje problem kilkuset psów. A raczej nie psów, ale ich właścicieli.
– Nie oszukujmy się, tylko znikoma liczba psów, które odławiamy, to zwierzęta bezpańskie – mówi Mirosław Blacha, administrator schroniska dla zwierząt w Chełmie. – Większość ma swoich właścicieli. Poznajemy to po wyglądzie i zachowaniu psa. No i po tym, że czasami jednak, ktoś się po nie do schroniska zgłasza.
Od marca tego roku, kiedy firma Blachy BLA-MIR wygrała przetarg na odławianie psów, w mieście wyłapano około 140 czworonogów. Wydawałoby się, że w porównaniu z problemem bezpańskich zwierząt, to nie jest duża liczba. Takiego samego zdania jest Marek Kołtun, komendant Straży Miejskiej w Chełmie.
– Skuteczne odławiania to jedyne rozwiązanie jakie przychodzi mi do głowy. Oczywiście można karać właścicieli i Straż Miejska to robi. Karzemy i pouczamy. Niestety, psów jest coraz więcej niż funkcjonariuszy i nie zawsze można dotrzeć do ich właścicieli – mówi Kołtun.
Nie ulega wątpliwości, że to nie zwierzęta, ale ich nieodpowiedzialni właściciele są źródłem problemu. Ale co zrobić, kiedy apele skierowane do tych ostatnich w ogóle nie skutkują? Jak rozwiązać sytuację, żeby mieszkańcy miasta nie musieli obawiać się o swoje bezpieczeństwo? Zapytany o to Krzysztof Grabczuk, prezydent miasta, obiecał, że poleci Straży Miejskiej, aby surowo karała właścicieli za wypuszczanie psa bez smyczy i kagańca. Jak poinformował nas Tomasz Żmudzki, asystent prezydenta, to polecenie zostało jeszcze wczoraj przekazane miejskim strażnikom.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!