piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Raport: Ukraina zanieczyszcza nam Bug. Polska nie reaguje

Dodano: 22 kwietnia 2016, 08:04

Długość Bugu wynosi 772 km, jej źródła i górny odcinek (185 km) znajdują się na Ukrainie
Długość Bugu wynosi 772 km, jej źródła i górny odcinek (185 km) znajdują się na Ukrainie

Polsce grożą wysokie kary finansowe jeśli nie poprawi się stan czystości Bugu. Zanieczyszczenie rzeki to wina naszych wschodnich sąsiadów, ale także Polaków – stwierdza Najwyższa Izba Kontroli

NIK swoje wnioski oparła m.in. na ocenie stanu Bugu, sporządzonej przez Inspekcję Ochrony Środowiska. Wynika z niej, że  ten stan jest zły. Przyczyną jest zanieczyszczenie rzeki poza granicami Polski. Głównie na Ukrainie, gdzie odprowadza się do wody ścieki komunalne i przemysłowe. Na zagrożenia z tym związane NIK zwracała już uwagę w 2006 r. Jednak od tamtej pory jest coraz gorzej.

– Działania skontrolowanych organów i instytucji, odpowiedzialnych za ochronę wód zlewni Bugu, były nieskuteczne, rozproszone i nieskoordynowane. Międzynarodowa współpraca ministra środowiska w tym zakresie (w szczególności z Ukrainą) pozostawała nieefektywna, rutynowa i bierna – mówi Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Zgodnie z zapisami Ramowej Dyrektywy Wodnej, Polska jako państwo członkowskie UE, powinna współpracować z państwami trzecimi (m.in. Ukrainą), by osiągnąć cele zapisane w tej dyrektywie. Podstawowym wymogiem było osiągnięcie do końca 2015 r. dobrego stanu wód Bugu. NIK sprawdziła również czy wykonano wnioski pokontrolne sformułowane jeszcze 10 lat temu. W zdecydowanej większości zostały zbagatelizowane.

Zlekceważyli problem?

NIK sprawdziła też, jak wyglądała współpraca międzynarodowa, prowadzona przez ministra środowiska oraz inne organy i instytucje krajowe, w tym wojewodę lubelskiego, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie z podmiotami z Białorusi i Ukrainy. Okazuje się, że była ona „nieskuteczna, rozproszona i nieskoordynowana”. NIK zarzucił także ministrowi środowiska, że nie reagował, gdy strona ukraińska nie wywiązywała się ze swoich zobowiązań.

Jeśli Polska nie dotrzyma wymaganych przez RDW terminów osiągnięcia dobrego stanu Bugu, to konsekwencją może być nałożenie na nasz kraj wysokich kar pieniężnych przez UE. Wyjściem z sytuacji ma być zwiększenie aktywności Polski w tej sprawie. NIK chce powołania grupy ekspertów, której zadaniem będzie sprawdzenie, jakie potrzeby ma strona ukraińska. Według raportu NIK należy też wdrożyć projekt, który doprowadzi do gruntownej modernizacji systemu oczyszczania odprowadzanych do Bugu ścieków z Lwowa i okręgu lwowskiego.

Bug

Międzynarodowa zlewnia Bugu o powierzchni 39,4 tys. kkw należy do zlewiska Morza Bałtyckiego i stanowi 20,3 proc. dorzecza Wisły, z czego: 49,2 proc. powierzchni zlewni znajduje się w Polsce, 23,4 proc. na obszarze Białorusi, a 27,4 proc. na Ukrainie.

Ok. 14 proc. powierzchni zlewni Bugu objęte jest ochroną prawa międzynarodowego, krajowego lub regionalnego. Zlewnia ma wiele różnorodnych walorów przyrodniczych. Najważniejsze z nich to: polsko-ukraiński Międzynarodowy Rezerwat Biosfery Polesie Zachodnie oraz 18 obszarów Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000, utworzonej na terenie polskiej zlewni Bugu.

Gość
Gość
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 kwietnia 2016 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I pomyśleć , że jedynie PSL nie dało  im moralnego wsparcia dwa lata temu, gdy inni pokazali swe prawdziwe oblicze...Mówiąc krótko,  prywata wzięła górę nad interesem narodu polskiego...;-(((

bo widzis jakie one mundre te chłopy ,chodzom boso kaj po gó.nie i łot tego mondre  gównie som

Rozwiń
Gość
Gość (22 kwietnia 2016 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze, że o helikopterze w j. białym wrzuconym z aprobatą Ochrony Środowiska jest cicho. Bo już oczy wychodzą od smarów i olei..
Rozwiń
Gość
Gość (22 kwietnia 2016 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no i tak wyszło,że one sr.ajom i szczajom do naszej rzeki ,a my za to jeszcze tej chamskiej bandzie dziękujemy,ale to jest zaledwie pryszcz ,UE w swej wiekopomnej mondrosci wpuści to bydło banderowskie bez wiz ,a tam wcale nie zwalczany jest świński ASF ,nikt nie wie ile jest już ognisk? zasyfią nas w okamgnieniu ,te nasze służby możemy sobie w d.upe wsadzić ,straty będą trudne do oszacowania,będą samobójstwa,bo kto kredyty spłaci? co za cięzki kraj do życia
Rozwiń
wz crx
wz crx (22 kwietnia 2016 o 10:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widocznie boja się urazić potomków bandziorów z UPA.

Do końca nie wiadomo jakie oni mają korzenie...

Rozwiń
Gość
Gość (22 kwietnia 2016 o 10:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widocznie boja się urazić potomków bandziorów z UPA.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!