niedziela, 22 października 2017 r.

Chełm

Rektorzy chcą zarobić na chełmskim węglu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 5 lutego 2014, 21:15

Lubelskie uczelnie wiążą swoją przyszłość z badaniami nad chełmskim węglem, a być może także... uranem.

Chodzi o Państwową Wyższą Szkołę Zawodową w Chełmie i Uniwersytet Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Uczelnie, przygotowując się do batalii o duże pieniądze - rządowe, unijne i od branży górniczej - zawarły już wstępne porozumienie. Niedługo dołączyć ma do nich krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza. Atutem całego przedsięwzięcia jest to, że PWSZ ma kompletną dokumentację prowadzonych przez dziesięciolecia badań związanych z poszukiwaniem węgla w rejonie Chełma. - Nie tylko dysponujemy zbieraną skrupulatnie dokumentacją wieloletnich badań, ale mamy też rozległą orientację, co do ich kierunków i efektów - mówi prof. Józef Zając, senator i rektor PWSZ. - Dlatego nasze badania nie będą ograniczały się jedynie do węgla, ale będą też dotyczyły między innymi uranu. Z przejętych z różnych ministerstw i instytucji dokumentów nie wynika, że w rejonie Chełma natrafiono na rudę uranu. Niemniej w jednym głębokim na 1,2 tys. metrów odwiercie badacze stwierdzili promieniowanie charakterystyczne dla tego pierwiastka. Nie badano dalej tego przypadku. W obecność uranu pod Chełmem nie wierzy prof. Marian Harasimiuk, kierownik Zakładu Polityki Przestrzennej i Planowania na Wydziale Nauk o Ziemi i Gospodarki Przestrzennej UMCS. - Z materiałów geologicznych, które są mi znane, nie wynika, że w rejonie Chełma może występować uran - mówi prof. Harasimiuk. - Jeśli już, to dalej, w kierunku Włodawy, gdzie są skały mogące zawierać pierwiastki promieniotwórcze - dodaje. Rektorzy nie informują, o jakie kwoty będą występować. Mówią jedynie, że chodzi o "olbrzymie pieniądze”. Planowane badania powinny się rozpocząć jeszcze przed zapowiadaną budową nowych kopalń węgla kamiennego między Chełmem a Lublinem. Dla PWSZ oznacza to także wykorzystanie całego potencjału niedawno oddanego do użytku Centrum Studiów Inżynierskich w Depułtyczach Królewskich z jego nowoczesnymi laboratoriami. - Powstanie kopalni wymaga wszechstronnych badań - mówi prof. Stanisław Michałowski, rektor UMCS. - Trzeba kompleksowo przyjrzeć się wszystkim surowcom i temu, jak oddziaływanie kopalń wpłynie na środowisko. Współpracę z uczelniami wstępnie zadeklarowała już Kompania Węglowa z Katowic, zainteresowana budową kopalni w rejonie Chełma także australijska spółka PD Co przymierzająca się do podobnej inwestycji w okolicy Siedliszcza lub Wierzbicy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Chełm UMCS węgiel PWSZ Chełm
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 lutego 2014 o 15:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan Harasimiuk ma rację,że wymienił teren w okolicach Włodawy. Nie pamiętam dokładnej daty,ale gdzieś to było koło roku 1964-1966 rozmawiałem z człowiekiem,który w tajemnicy powiedział,że pod Włodawą znajdują się złoża dla przemysłu wojskowego,ale na moje pytanie jakie są to złoża i podpowiedziałem  jemu,że może chodzi o uran zasłonił się tajemnicą służbową i więcej nie powiedział i stwierdził,że i tak mi dużo powiedział i żebym tego nie rozpowszechniał, a teraz już wiem.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!