wtorek, 17 października 2017 r.

Chełm

Rolnicy walczą z dzikami, które zjadają im plony

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lipca 2009, 14:10

Na żarłoczne zwierzęta nic nie działa: odstraszacze zapachowe, grodzenie pól ani petardy. Dziki metodycznie niszczą ar za arem. Bezradni rolnicy już nawet nocują na polach pilnując upraw.

Problem z dzikami mają rolnicy w całym regionie. Także w Świerżach, w gminie Dorohusk. Tutaj na każdej działce ustawione są specjalne straszaki. Rolnicy na postawionych co kilka metrów drągach, zawieszają szeleszczącą folię. Dodatkowo grodzą wszystko sznurkiem.

- Co z tego - mówi Czesław Czarnecki. - Dziki w ogóle się nie boją. Wchodzą jak do siebie. Ryją co popadnie. Kartofle tu u nas po trzy razy ludzie już w tym roku sadzili, a i tak nic z nich nie będzie, bo dziki dalej buszują. Teraz biorą się jeszcze za pszenicę.

Rolnicy nocami pilnują swoich upraw. - Ja wychodzę po parę razy w nocy z latarką - mówi Danuta Czarnecka. - Mam taką metalową wannę na polu, to stukam w nią kijem, żeby hałas zrobić. Ale jakbym zobaczyła z bliska dzika, to nic tylko uciekać. On by na pewno nie uciekł, bo te dziki to wcale się ludzi nie boją. Pod sam dom przychodzą.

Zdaniem myśliwych zwiększenie liczby dzików, to efekt łagodnych zim i wysokobiałkowego pokarmu. Na zmniejszenie populacji nie mają wpływu nawet prowadzone odstrzały, których jest więcej niż w ubiegłych latach.

Rolnicy próbują różnych sposobów, aby z dzikami walczyć: zostawiają w zagonach na noc włączone radio, odpalają petardy, śpią w samochodach z zapalonymi światłami, a nawet włączają alarmy. Wszystko na nic. A starty coraz większe.

- Niby są te odszkodowania od kół łowieckich, ale co to za pieniądze - mówi Wiesław Niemczuk. - Oni liczą np., że z hektara zbiera się 18 ton i tak płacą. A to bzdura. Z hektara to nawet 40 ton można uzyskać. A gdzie koszty naszej pracy, nawozów, oprysków? Starty idą w tysiące, a nam dają grosze.

To nie jedyny problem. Rolnicy skarżą się też, że ze zgłaszaniem szkód muszą czekać, bo myśliwi za zniszczenia na tym samym polu płacą tylko raz w roku. Jeśli więc ktoś dostanie odszkodowanie w lipcu, a dziki znowu zniszczą mu uprawę na tej samej działce, pieniędzy już nie będzie.

- To nie do końca jest tak - mówi Jan Szalewicz, łowczy Koła Łowieckiego "Bażant” ze Świdnika. - Jeśli rolnik zgłosi nam, że ponownie na tej samej działce coś posadził, a zwierzęta znowu mu to zniszczą, odszkodowanie wypłacimy. Musimy mieć jednak informację, że pojawiła się tam nowa uprawa.

A co do wysokości odszkodowań, to zawsze jest tak, że ktoś będzie niezadowolony. Do każdej straty podchodzimy indywidualnie. Nigdy nie będzie tak, że rolnik za zaniedbane pole dostanie tyle samo, ile jego sąsiad, który bardziej dbał o swoją uprawę.

Wojciech Sawa, wójt gminy dorohusk zapowiada, że wstawi się za rolnikami. - Do wszystkich kół łowieckich, które mają tereny w naszej gminie wyślę pisma. Poinformuję w nich o skargach rolników i zwrócę uwagę na krzywdzący dla rolników sposób szacowania strat - mówi Sawa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gregg
siostra
ziuk
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gregg
gregg (4 lipca 2009 o 19:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ziuk napisał:
Nie mozna tolerowac takich wpisow,jaki dokonal "gregg".Ty zydo-komunistyczna kanalio,przyjdzie czas,kiedy na lozu smierci westchniesz do Boga.Dzisiaj robisz sobie kpiny z religii oraz z nieszczescia z jakim borykaja sie rolnicy.Zdesperowanym rolnikom proponuje aby sprobowac rozciagac na palikach nie uzywane tasmy magnetowidowe,lekko skrecone swidrowo.Tak naprezone tasmy,wywoluja przy lekkim ruchu powietrza efekt odstraszania.Moze to cos pomoze.Wyrazy wspolczucia zmeczonym rolnikom.



Zaslepiony Rydzykoznawco

po pierwsze - Zydzi wierza w Boga dluzej niz Chrzescijanie
po drugie - robia to naprawde lepiej
po trzecie - co ma religia do biznesu pana Rydzyka zwanego ojcem?

Jestem katolikiem i smuci mnie ze kosciol katolicki opuszcza coraz wiecej wiernych a dzieje sie to za sprawa kleru. Albo sie trafia klecha pederasta albo klecha biznesmen ktory najpierw pierze "wiernym" mozgi a potem ich przekreca na kase.

Niech zyje pan Rydz-yk zbawiciel ktory zbieral na polskie stocznie ............(ciekawec gdzie ta kasa?)
ON pomogl stoczni - ON pomoze i tobie
Rozwiń
siostra
siostra (4 lipca 2009 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gregg napisał:
Tylko PiS i ojciec Rydzyk Tadeusz sa w stanie pomoc.
Rydzyk rozstawi w polu glosniki a poniewaz dziki sa niewierzace to nie beda chcialy sluchac najwspanialszej
pod sloncem audycji pralni mozgow wyprowadza sie w inne miejsce

Pamietajcie bracia i siostry!

Nie Lenin, nie Stalin lecz Rydzyk usta ma slodsze od malin

co za beznadziejna osóbka i co za bezsensowna wypowiedz ,dla mnie zero .Współczuje rolnikom i nam logicznie myślącym ,ze ceny żywności znowu wzrosną
Rozwiń
ziuk
ziuk (4 lipca 2009 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie mozna tolerowac takich wpisow,jaki dokonal "gregg".Ty zydo-komunistyczna kanalio,przyjdzie czas,kiedy na lozu smierci westchniesz do Boga.Dzisiaj robisz sobie kpiny z religii oraz z nieszczescia z jakim borykaja sie rolnicy.Zdesperowanym rolnikom proponuje aby sprobowac rozciagac na palikach nie uzywane tasmy magnetowidowe,lekko skrecone swidrowo.Tak naprezone tasmy,wywoluja przy lekkim ruchu powietrza efekt odstraszania.Moze to cos pomoze.Wyrazy wspolczucia zmeczonym rolnikom.
Rozwiń
gregg
gregg (3 lipca 2009 o 15:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko PiS i ojciec Rydzyk Tadeusz sa w stanie pomoc.
Rydzyk rozstawi w polu glosniki a poniewaz dziki sa niewierzace to nie beda chcialy sluchac najwspanialszej
pod sloncem audycji pralni mozgow wyprowadza sie w inne miejsce

Pamietajcie bracia i siostry!

Nie Lenin, nie Stalin lecz Rydzyk usta ma slodsze od malin
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!