wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Rosyjskie "zielone ludziki" w Polsce? "Póki co nikogo takiego nie spotkaliśmy"

Dodano: 23 września 2014, 08:15
Autor: BAR

Wypowiadając się w Radiu ZET Tomasz Siemoniak, minister obrony narodowej, poinformował słuchaczy, że NATO postanowiło zająć się "zielonymi ludzikami. - Wojsko, Straż Graniczna i inne służby bardzo poważnie do takiej ewentualności się szykują - zapewnił szef MON. Na razie jednak - jak nas zapewniono w Nadbużańskim Oddziale Straży Granicznej - jego funkcjonariusze jeszcze się na nikogo takiego nie natknęli.

"Zielonymi ludzikami” nazywani są jednolicie umundurowani i dobrze uzbrojeni oraz wyszkoleni żołnierze, którzy pojawili się na terytorium Ukrainy i wsparli prorosyjskich separatystów. W swojej wypowiedzi Siemoniak docenił to, że w swojej strategii NATO uznało podciągnięcie ich pod artykuł piąty, czyli atak na Sojusz. Artykuł ten zobowiązuje cały Pakt Północnoatlantycki do reakcji.

- Nie da się już grać taką kartą jak "zielone ludziki”, uznając, że wtedy NATO będzie myślało, że to nie jest prawdziwa agresja. "Zielone ludziki” to jest zwykła agresja i zostało to nazwane po imieniu - podkreślił minister.

Tomasz Siemoniak zapewnił, że polskie służby, w tym przede wszystkim wojsko i Straż Graniczna szykują się na ewentualne przenikanie przez granice nieoznakowanych oddziałów. Przywołał też jak najgorsze polskie doświadczenia z 1939 r. i piątej kolumny. Tymczasem wywołana przez szefa MON Straż Graniczna, w tym Nadbużański Oddział SG na "zielonych ludzików” jeszcze się nie natknął.

- NOSG realizuje ustawowe obowiązki w ochronie granicy państwowej - mówi st. chor. Dariusz Sienicki, rzecznik komendanta NOSG. - Jak do tej pory na chronionym przez nas odcinku nie wystąpiły żadne szczególne sytuacje. Mieszkańcom rejonu przygranicznego nic, ani nikt nie zagraża. Nic podobnego nie zostało stwierdzone w ramach rutynowej służby, jak i działań rozpoznawczych. Z tego, co pamiętam, w historii oddziału nie zdarzyło się, aby jego funkcjonariusze mieli do czynienia z grupami o charakterze paramilitarnym, ani tym bardziej wojskowym. Niezmiennie od lat naszym największym problemem jest przemyt wyrobów akcyzowych.
Czytaj więcej o: Rosja granica wojna Zielone ludziki
jon
mark
wojak
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jon
jon (23 września 2014 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pan Tomasz Siemoniak niech sobie coś weźmie na wstrzymanie

i nie sieje paniki

Rozwiń
mark
mark (23 września 2014 o 16:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jakoś ciężko mi wyobrazić sobie aby te kacapy przebranie w zielonych ludzików mogli sobie od tak przekroczyć granicę i wmieszać się w Polski tłum. Przecież ruskiego z daleka widać i słychać. Drugie, że musieli by najpierw przejść przez zachodnią Ukrainę gdzie wojsko i straż graniczna sprawniej działają niż na wschodzie Ukrainy. Trzecie, że z Nami Polakami jak historia pokazuje nie warto zadzierać bo w obliczu zagrożenia jesteśmy solidarni i poświęcamy się dla Ojczyzny a możemy walczyć i w partyzantce która zawsze była i będzie dotkliwym ciosem w plecy dla najeźdźcy. Oczywiście po coś też jesteśmy w NATO które przynajmniej teoretycznie jest naszym gwarantem, choć według mnie liczyć trzeba w pierwszej kolejności zawsze na siebie czyli na Polską armie która choć mało liczebna jest nieporównywalnie nowocześniejsza od Ukraińskiej czy nawet Rosyjskiej armii, choć wiadomo w przypadku ruskich to są nieproporcjonalne siły i choćbyśmy mieli najnowocześniejsze uzbrojenie to nie mamy niestety broni jądrowej.  

Rozwiń
wojak
wojak (23 września 2014 o 14:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co Pan rzecznik NOSG może pamiętać ? Służby mało !!!!!!

Rozwiń
Mistrzunio
Mistrzunio (23 września 2014 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W stanach ląduje Ufo i tam są zielone ludziki

Rozwiń
HeBabby
HeBabby (23 września 2014 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Spokojnie;] wydaje mi się, że to zupełnie niepotrzebna panika, a nawet myśli;] Nikogo tutaj w zielonych mundurkach nie będzie;] jak sobie myślę co Nasza Polska może ofiarować i jakie ma swoje zasoby, które nie zostały sprzedane jeszcze zagranicznym markom to jestem spokojna;) więcej w Polsce zagranicy niż polskości jeśli chodzi o rynek;] 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!