poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Chełm

Różanka: Zabytek w ruinie. Czy jest szansa na ratunek dla oficyny?

Dodano: 4 września 2016, 07:56

Przez bramę zrujnowanego zabytku wiedzie czynna droga powiatowa
Przez bramę zrujnowanego zabytku wiedzie czynna droga powiatowa

Czy jest szansa na ratunek dla oficyny Zamoyskich w Różance?

Jacek Sabko od 22 lat mieszka i pracuje w Niemczech, ale emocjonalnie związany jest z podwłodawską Różanką. Nie może przeboleć, że ocalałe tam pozostałości zespołu pałacowego Zamoyskich popadają w ruinę, chociaż mają właściciela.

Po raz pierwszy nasz Czytelnik sprowokował nas do zajęcia się tym tematem jeszcze w 2010 r. Twierdzi, że od tamtego czasu sytuacja jeszcze się pogorszyła. Dlatego postanowił zaalarmować powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. W odpowiedzi przeczytał, że ten minimum dwa razy w roku kontroluje zabytkową bramę przejazdową. Podkreślił też, że wszystkie jego zalecenia związane z wyeliminowaniem budowlanych zagrożeń były wykonywane przez obecną właścicielkę.

Pan Jacek, który jest czynnym inżynierem budownictwa, a w swojej branży jest rzeczoznawcą, uważa, że inspektor odpowiadając mu w taki sposób po prostu sobie z niego zakpił.

– Wiszące blachy, belki dachowe wystające poza ściany nośne, odpadające tynki i luzujące się cegły. Czy tak ma wyglądać budynek uważany za zabezpieczony? – pyta Słabko.

Alarmuje też, że ściany szczytowe nad przejazdem straciły stabilność po zawaleniu się konstrukcji dachowej i nie posiadają obecnie żadnego wieńca.

– Nie trzeba być rzeczoznawcą budowlanym, którym jestem, żeby zdać sobie sprawę, że podczas nadchodzących jesiennych wiatrów pałacowa oficyna z bramą przejazdową może po prostu runąć – uważa pan Jacek.

Słabko poinformował już powiatowego inspektora, że wraz ze swoim prawnikiem przygotowują zgłoszenie do prokuratury w sprawie zagrożenia życia w wyniku wiszącej na włosku katastrofy budowlanej. Zgłosiła się już do niego osoba, której kawałek gruzu z tego obiektu spadł na głowę. Ponadto, jak na ironię, przez bramę zabytku wiedzie czynna droga powiatowa. Od lat nikt nie zdobył się na pomysł, co zrobić, aby skierować ją poza budynkiem.

– Mam nie najlepsze doświadczenia z dwoma poprzednimi właścicielami ocalałego po Zamoyskich majątku – mówi Stanisława Rudnik, kierownik chełmskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie. – Jeśli chodzi o obecną właścicielkę, to mam się z nią spotkać w przyszłym tygodniu. Celem spotkania jest omówienie szeregu kwestii technicznych związanych z zabezpieczeniem i odbudową obiektu. Wcześniej kontaktowali się ze mną architekci, którym właścicielka oficyny zleciła wykonanie projektu odbudowy. Wierzę, że to spotkanie przełoży się na wymierne efekty.

Czytaj więcej o: Różanka oficyna Zamojskich
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 września 2016 o 10:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowni Panstwo, dzisiasiaj odbylem bardzo owocna rozmowe telefoniczna z Wojewodzkim Konserwatorem Zabytkow Panem Dariuszem Kopciowskim. Jest to jedyny czlowiek, ktory pozytywnie zareagowal na moje informacje w sprawie zdewastowanych zabytkow w Rozance. Mam prosbe, poniewaz Pan Kopciowski przejal w tym roku urzad Wojewodzkiego Konserwatora Zabytkow i nie jest jeszcze zorientowany w sytuacji jaka panuje w Rozance, o zglaszanie do niego wszystkich informacji (w tym rowniez zdjec) zwiazanych z tym tematem. Prosze do niego dzwonic pod numer telefonu 508-059953 lub najlepiej pisac na adres Emailowy: d.kopciowski@wkz.lublin.pl Z gory Wszystkim dziekuje Jacek Slabko
Rozwiń
Gość
Gość (8 września 2016 o 10:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowni Panstwo, troche zeszlismy z dyskusji. Nam nie chodzi tylko o oficyne, tylko o caly kompleks. Mowimy tututaj tez o pzostalych budynkach oraz co najwazniejsze parku i drzewach, ktore nie sa pielegnowane i wypadaja z roku na roku. Budynki mozna zburzyc, rozerbrac i na nowo postwic, drzewa potrzebuja kilku pokolen zeby wygladaly jak dzisiaj wygladaja w parku, lub inaczej to co pozostalo z parku w Rozance. Dalej chodzi mi o caly wyglad calej posiadlosci, ktora od 6 lat wyglada jak dzungla z zagubionymi ruinami pozaprzeszlej swietonsci majatku Zamoyskich.
Rozwiń
Gość
Gość (7 września 2016 o 09:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co się stało ze stajniami w Różance? Jak pozostała z nich tylko frontowa ściana, to zwalono ją. Gruz tak dokładnie uprzątnięto, że dziś trudno znaleźć ślad tej budowli, która stanowiła zamknięcie od zachodu dziedzińca folwarcznego. Warto przy okazji wspomnieć, że na tym dziedzińcu znajdowały się trzy oficyny: parterowa kuchenna z XVIII w, zachowana do dziś; piętrowa gościnna z XVIII w (zburzona przed II wojną światową); oraz administracja dóbr (której dotyczy sprawa) podobno stanowiąca kopię zniszczonego XVIII wiecznego budynku.
Rozwiń
Lu
Lu (7 września 2016 o 01:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobna sytuacja Modrzewiowy dworek w Kraśniku. Odebano już zrujnowany właścicielce i rozebrano.
Rozwiń
Gość
Gość (6 września 2016 o 15:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tym wypadku nie ma takiej mozliwosci technicznej jak ,,zakonserwowanie'' zeby przetrwala wiele lat!!!! Ze Gmina nie chce tego przejac, to wiemy juz od wielu lat. W 2010 roku kiedy znalazla sie obecna wlascicielka, to Wojt Gminy Wlodawa Pan Tadeusz Sawicki skakal z radosci, ze pozbyl sie kuli u nogi. Przeciez to logiczne, ze Gmina tez nie ma pieniedzy a jest w takiej komfortowej sytuacji, ze obojetnie czy to chwasty, czy lecace ceglowki na glowe to ma wymowke ,,To nie nasze, to jest sprawa prywatnego wlasciciela''. Mam troche doswiadczenia w rewitalizacji takich objektow, dlatego napisalem stworzenie prawne FUNDACJI. Pozwoliloby to szybko zgromadzic kapital, ktory jest tutaj tak potrzeby. Wlascicielami mogly by byc nawet osoby i firmy wnoszace kapital do FUNDACJI, ale Gmina mialaby prawnie kontrole nad tym wszystkim. Obecnie nie ma nad tym nikt zadnej kontroli!!! Efektow takiego zarzadzania i gospodarowania nie musze jeszcze raz opisywac. Jezeli ktos chce sie sam przekonac, to prosze podjechac do Rozanki lub zajrzec do mnie na Facebooka (Jacek Slabko), gdzie zamiescilem zdjecia wykonane w sierpniu 2016. Pozdrawiam Jacek Slabko
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!