czwartek, 19 października 2017 r.

Chełm

Są lokale do wynajęcia w Chełmie. Chętnych na nie brak

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2011, 17:31

Lokale do wynajęcia czekają już nawet przy najlepszych pod względem handlowym ulicach miasta (Jacek
Lokale do wynajęcia czekają już nawet przy najlepszych pod względem handlowym ulicach miasta (Jacek

W centrum Chełma, gdziekolwiek by spojrzeć, widać w witrynach informacje "lokal do wynajęcia”. Można by sądzić, że w mieście jest już nadmiar powierzchni do wykorzystania na handel czy usługi. Bardziej wiarygodny wydaje się jednak wniosek, że chełmianie zbiednieli i przedsiębiorcy plajtują.

>> Nowa wersja portalu DziennikWschodni.pl - przetestuj i wyślij opinię

Joanna i Mirek przez ponad dwa lata z powodzeniem prowadzili pub. Kiedy jednak właścicielka lokalu podniosła czynsz do 3 tys. zł, zaczęli popadać w finansowe tarapaty. Zaczęło brakować pieniędzy na czynsz, ZUS i podatki. W końcu się poddali.

– Aby przy takim czynszu wyjść na swoje, musielibyśmy przez cały czas mieć bar pełen ludzi – mówi pan Mirosław. – Tymczasem przychodziło ich coraz mniej.

Były już właściciel baru zmniejszającą się liczbę klientów tłumaczył sobie tym, że w kieszeniach na tego rodzaju rozrywki zostawało im coraz mniej pieniędzy. Zamiast przepłacać u niego za piwo, woleli je kupić w sklepie. W ten sam sposób w mieście wyłożyły się i inne lokale.

W pułapce znaleźli się także przedsiębiorcy, którzy zainwestowali w lokale z myślą o ich wynajęciu. Przy ul. Lubelskiej vis-a-vis parku Miejskiego stoi zgrabny budynek, wyremontowany dużym nakładem sił i środków. Zawieszony na bramie baner od miesięcy informuje, że są w nim wolne lokale. Były zajmowane, ale na krótko, gdyż kolejni najemcy plajtowali. Przez to informacja o możliwości najmu wciąż jest aktualna.

– Bardzo trudno dzisiaj o rzetelnego najemcę – mówi pan Krzysztof, właściciel nowej kamienicy w samym centrum miasta. – Mam pod tym względem złe doświadczenia. Zdarzali mi się najemcy, którzy niespodziewanie plajtowali i nie sposób było potem od nich wyegzekwować zaległego czynszu.

Pan Krzysztof wyznaje zasadę, że lepiej zgodzić się na stosunkowo niskie opłaty, niż nadmiernie je śrubować i w ten sposób przyczyniać się do bankructwa swojego partnera. Przekonał się, że obu stronom wychodzi to na dobre i każdemu z tej współpracy zostaje coś w kieszeni.

Gospodarze Chełma także dostrzegają to, że w mieście jest coraz więcej pustostanów. – Praktycznie nie mamy na to zjawisko wpływu – mówi Józef Górny, wiceprezydent Chełma. – Nasze lokale wynajmujemy przedsiębiorcom drogą przetargów, a więc ceny w tym przypadku kształtuje rynek. Niestety, światowy kryzys od 2009 r. i nam daje się we znaki, czego pochodną są też gospodarcze niepowodzenia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Mat
mariola
basia
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mat
Mat (16 lutego 2015 o 09:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

bo ludzie to lenie. dalem wiele ogloszen o prace za pieniadze przewyzszajace srednia krajowa. odzew byl minimalny. jak przyszli na rozmowe to to im nie pasuje tamto nie odpowiada. no ludzie, czasy gdzie pracownik mogl warunki dyktowac dawno minely. oferuje duze pieniadze ale i od was wymagam. nic za darmo. i chodza, placza bo nie ma pracy i pieniedzy. to pytam czego wy oczekujecie? zdasz mature albo skonczysz jakies stosunki miedzynarodowe, nie masz praktyki bo nigdzie nie pracowales i chcialbys na start 6 tys i prace za biurkiem zeby udawac ze pracujesz? i aby do wyplaty? zal mi was ale nie z powodu praku pracy ale z powodu waszej glupoty.

Pisze się Braku a nie praku. I kto tu szkoły nie ma panie prezesie?

Rozwiń
mariola
mariola (5 lutego 2015 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

My otworzyli dlatego internetowy sklep top-maluszek.pl choć lekko tez nie ma, ale warto walczyć o swoje.

Rozwiń
basia
basia (26 lutego 2012 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pokaż mi to ogłoszenie to może się zainteresuję. Ostatnio nie widziałam żadnego konkretnego ogłosznia w sprawie pracy. Chyba, że szukasz kolejnego przedstawiciela handlowego albo jelenia do pracy przy wyrobie wafli...
Rozwiń
prezes
prezes (26 lutego 2012 o 09:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo ludzie to lenie. dalem wiele ogloszen o prace za pieniadze przewyzszajace srednia krajowa. odzew byl minimalny. jak przyszli na rozmowe to to im nie pasuje tamto nie odpowiada. no ludzie, czasy gdzie pracownik mogl warunki dyktowac dawno minely. oferuje duze pieniadze ale i od was wymagam. nic za darmo. i chodza, placza bo nie ma pracy i pieniedzy. to pytam czego wy oczekujecie? zdasz mature albo skonczysz jakies stosunki miedzynarodowe, nie masz praktyki bo nigdzie nie pracowales i chcialbys na start 6 tys i prace za biurkiem zeby udawac ze pracujesz? i aby do wyplaty? zal mi was ale nie z powodu praku pracy ale z powodu waszej glupoty.
Rozwiń
monika
monika (17 sierpnia 2011 o 20:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja tam w nosie mam firmowe ciuchy. Kupuję w lumpeksach (przynajmniej kolor mi się nie spierze po 3 praniach) a buty kupuję najtańsze bo i tak się zaraz posypią. Rok temu pomyślałam: a niech tam, raz odżałuję i kupię sobie porządne adidasy... Kupiłam w sklepie firmowym adidasy, skórzane, ładniutkie i z przeceny (160 zeta). Przecena była z powodu wyprzedaży kolekcji czy coś w tym stylu a nie z powodu jakiejś wady. Gdy byłam już przy kasie pani powiedziała, że ponieważ to przecena to mam gwarancję tylko na 3 m-ce. Głupio mi było się wycofywać, a poza tym myślałam, że przecież takie buty to wytrzymają dużo dłużej. No i bardzo się myliłam. Skórka popękała, zrobiły się czarne brzydkie i nie da się tego wymyć. W dodatku po 2-3 godzinach siedzenia w nich nogi są spocone i wstyd zdjąć gdzieś buty bo strasznie śmierdzą. A podobno w skórzanych butach noga się nie poci. Zaznaczam, że dbam o higienę i dotąd nie miałam aż takich problemów. No i co najlepsze na butach w środku jest napisane MADE IN CHINA. Więcej już nie kupię drogich butów, lepiej wydać 3 - 4 dychy gdzieś w Pelikanie, pochodzić sezon i wywalić. A przy zarobkach 1200 to raczej trudno sobie pozwolić na zakupy w Lublinie...
I jeszcze druga sprawa: Wolałabym kupować polskie wyroby przemysłowe i jeśli tylko mam wybór to kupuje polskie nie chińskie. Ale niestety bardzo wielu artykułów w moim kraju się nie produkuje, bo się nie opłaca. Ale to chyba wszyscy wiedzą dlaczego tak się dzieje. Tak rozbudowanej administracji, deb***nych przepisów, zezwoleń, koncesji itd nie ma chyba w żadnym kraju. To jak ma się opłacać produkcja czegokolwiek jeśli producent jest z każdej strony obłożony wszelkimi możliwymi opłatami?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!