sobota, 18 listopada 2017 r.

Chełm

Sarkofag wyszedł gratis, czyli jak się narobić i nie zarobić

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 marca 2014, 07:00

Właściciel jednoosobowej firmy z Chełma spowodował, że Zarząd Zieleni Miejskiej w Poznaniu na kilka miesięcy trafił do Krajowego Rejestru Długów.

Jeszcze latem 2011 r. Arkadiusz Ostasz, właściciel firmy Mesel, specjalizującej się w konserwacji architektury i dzieł sztuki wygrał ogłoszony przez ZZM w Poznaniu przetarg na wykonanie prac konserwatorsko-kamieniarskich przy grobach wojennych na stokach Cytadeli Poznańskiej i na tamtejszym cmentarzu parafialnym na Górczynie. Ze wszystkim miał się uporać do 30 września 2011 r. Poznań: chełmianin zagarnął zabytki - Niestety szybko zdałem sobie sprawę, że termin ten jest nierealny i że muszę się liczyć z karą umowną - opowiada Arkadiusz Ostasz. - Mocując się z ważącymi ponad 120 kg betonowymi płytami nadwerężyłem kręgosłup, co na pewien czas przykuło mnie do łóżka. Na koniec, kiedy większość prac była już praktycznie wykonana przez kilka tygodni musiałem zabiegać o przewoźnika gotowego przetransportować dziewięciotonowy ładunek do Poznania. Gdy minął termin realizacji prac, poznański ZZM zaczął tracić cierpliwość. W końcu, w październiku jednostronnie zerwał umowę z Ostaszem zakazując mu kontynuowania prac. - Przez dwa miesiące trudno nam było się z tym panem skontaktować - mówi Tomasz Lisiecki, dyrektor ZZM w Poznaniu. Doszło do tego, że w pismach adresowanych do Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu, Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie i jego chełmskiej delegatury zarzucił Ostaszowi zagarnięcie narodowych zabytków. Zapowiedział też, że sprawę skieruje do prokuratury. Czego jednak nie zrobił. 70 proc. gotowe. I nic - To nie prawda, że byłem nieosiągalny - mówi pan Arkadiusz. - Wręcz przeciwnie, regularnie kontaktowałem się z ZZM. Przesyłałem mu także dokumentację fotograficzną tego, co już zostało wykonane. Najczęściej jednak byłem zbywany. Szczególnie po tym, jak w listopadzie 2011 r. 70 proc. zleconych prac konserwatorskich zgłosiłem do odbioru. Do tej pory nikt z zarządu na to zgłoszenie nie zareagował, ani mi nie zapłacił. Tymczasem w rachubę wchodzi ponad 33,6 tys. zł. Ostasz wielokrotnie proponował polubowne załatwienie sprawy. Był gotów nawet do pewnych ustępstw. Druga strona ograniczyła się jednak do podtrzymywania swojej wykładni, zgodnie z którą po rozwiązaniu umowy nie ma już podstaw do wypłacenia wynagrodzenia. Sarkofag wyszedł gratis - To bzdura - mówi chełmski prawnik, którego Ostasz poprosił o pomoc. - Zgoda, że zgodnie z Kodeksem Cywilnym dopóki dzieło nie zostało ukończone zamawiający może w każdej chwili odstąpić od umowy, płacąc umówione wynagrodzenie. Może przy tym odliczyć to, co przyjmujący zamówienie oszczędził z powodu nie wykonania całości dzieła. Pan Arkadiusz zamierza do końca walczyć o swoje. Wyszło na to, że odrestaurował 57 zabytkowych pomników oraz zrekonstruował niemal całkowicie zniszczony sarkofag za darmo. Do tego musiał zapłacić za materiały, maszyny i transport oraz opłacić pracowników. Czując się oszukany poza drogą prawną i współpracą z krajowym Rejestrem Długów porozumiał się już ze znaną ze skuteczności firmą windykacyjną. Obawia się, że mógł paść ofiarą sprytnej manipulacji. W najczarniejszym scenariuszu podejrzewa, że po rozwiązaniu z nim umowy ZZM mógł ogłosić na przykład konkurs ofertowy i powierzyć komuś wykonanie zadania, z którym on zdążył się już w 70 procentach uporać. Jeśli tak miałoby się zdarzyć, to wnioski nasuwają się same. Ostasz zawiesił swoją umowę z Krajowym Rejestrem Długów. Automatycznie ZZM został usunięty z listy dłużników. Wróci na nią, kiedy tylko pan Arkadiusz zdecyduje się ponownie współpracować z KRD. Sprawą zainteresowaliśmy Rafała Łopkę, rzecznika prasowego prezydenta Poznania. Obiecał, że oficjalnie zwróci się do ZZM o wyjaśnienia. Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Chełm Arkadiusz Ostasz
HydroProtect
Aśka
123
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

HydroProtect
HydroProtect (6 marca 2014 o 14:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Hm...czegos tutaj nie rozumiem! Czy ow przedsiebiorca wywiazal sie z zobowiazania wynikajacego z podpisanej umowy, czy tez nie wywiazal? Czy ukonczyl prace w uzgodnionym terminie, czy tez  ie ukonczyl? Czy Poznaniacy rozwiazali z nim umowe przed, czy tez po uplywie terminu zakonczenia prac konserwatorskich? 70% w zaden sposob nie satysfakcjonuje zleceniodawcy i jest to w pelni naturalne stanowisko!! Stajac do przetargu i wygrywajac tenze w jakims stopniu uniemozliwil innym powazniejszym podjecia sie pracy. Nie widze zadnego powdu do uzalania sie nad nieudacznym przedsiebiorca, bo tak naprawde nie byloby uczciwe wobec podatnikow zaplacenie mu nawet jednej zlotowki... Ba. nawet niezgodne z obowiazujacym prawem!

Rozwiń
Aśka
Aśka (6 marca 2014 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak ten człowiek załatwia 2 tygodnie przewóz towaru do Poznania to nie powinien prowadzić działalności tylko zamiatać ulicę

no sorry.., ale to nie są worki z cementem. Trzeba miec troszkę pojęcia.

Rozwiń
123
123 (3 marca 2014 o 09:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie można było kuriera zamówić?

Rozwiń
mis
mis (3 marca 2014 o 06:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

termin to termin i tego trzeba pilnowac.70 procent to nie calosc a troche wiecej niz polowa nie nadaje sie do niczego i tyle 

Rozwiń
Mariusz
Mariusz (2 marca 2014 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak ten człowiek załatwia 2 tygodnie przewóz towaru do Poznania to nie powinien prowadzić działalności tylko zamiatać ulicę

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!