sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Chełm

Sędzia obwiniona o picie alkoholu w pracy. Nie chciała dmuchać

Dodano: 3 czerwca 2011, 19:32

Sędzia nie przyznaje się do winy (Archiwum)
Sędzia nie przyznaje się do winy (Archiwum)

– Nigdy nie spożywałam alkoholu w miejscu pracy – utrzymywała w sądzie dyscyplinarnym sędzia Marta B. z Krasnegostawu. A dmuchnąć w alkomat nie chciała, bo "była niewinna”.

Sędzia Marta B., od dwóch lat zawieszona, tłumaczyła się wczoraj w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie na swym procesie dyscyplinarnym. Już raz sprawa zakończyła się dla niej niekorzystnie. Sędziowie uznali, że dwa razy piła w pracy, raz przyszła już wstawiona i za to ukarali ją przeniesieniem na inne stanowisko służbowe. Minister sprawiedliwości domagał się wyrzucenia jej z pracy. A Sąd Najwyższy skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

– Nie przyznaje się w ogóle nie zgadzam się z tymi zarzutami – tłumaczyła wczoraj sędzia na rozprawie. I chciała, żeby odczytać to, co powiedziała na wcześniejszych przesłuchaniach. Wymieniała w nich swe liczne schorzenia i podkreślała, że bierze leki znieczulające.

Pod koniec maja 2008 roku Marta B. rozpoznawała sprawy w wydziale cywilnym. Około godz. 11. niespodziewanie wyszła z sądu. Gdy wróciła po dwóch godzinach szefowa wyczuła w jej gabinecie woń alkoholu. Marta B. miała czerwoną twarz i przekrwione oczy.

Marta B. na wcześniejszych przesłuchaniach tłumaczyła, że dostała telefon z domu, że zasłabł jej ojciec. Pojechała więc do niego a potem wróciła do sądu. Ale okazało się, że z mieszkania jej rodziców nie było tego dnia połączenia z sądem. Wczoraj sędzia mówiła już, że pomyliły się jej dni.

Szefowa, która wówczas, wyczuła od niej alkohol, to Joanna Smyk, obecnie prezes Sądu Rejonowego w Krasnymstawie. Wczoraj na procesie była świadkiem.

- Nie znam kosmetyków, które wyzwalałaby taki zapach, jaki był w pokoju – utrzymywała.

Marta B. została ostatecznie odsunięta od sądzenia 6 lutego 2009 roku. Pracownik sądu zastał ją wtedy w jej gabinecie. Mówiła bełkotliwie i niezrozumiale. Marta B. nigdy nie zgodziła się na badanie alkomatem. Twierdziła, że byłoby to dla niej poniżające. To, w jakim była stanie oparto na zeznaniach pracowników sądu: sędziów i protokolantów.
Czytaj więcej o:
trzeźwy jak drut
rydzio
mmmag
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

trzeźwy jak drut
trzeźwy jak drut (7 czerwca 2011 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na trzeźwo to jakoś nie tak...O 8 rano już wali jak z gorzelni...
A poza tym to ksiądz spożywa ciało i krew Pańską to karać... za kanibalizm...
Rozwiń
rydzio
rydzio (7 czerwca 2011 o 19:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś w kościele ksiądz na zakończenie mszy pił publicznie w pracy przy stole!
Czemu ich siuę nie ściga ?
Służba Bogu powinna być na trzeźwo !
Rozwiń
mmmag
mmmag (4 czerwca 2011 o 22:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='v' timestamp='1307169922' post='485602']
To te wyroki,które wydała wcześniej można podważyć bo prawdopodobnie wydawała je po pijaku.Zabrać im imunitety w trybie natychmiastowym i sądzić jak zwykłego śmiertelnika.
[/quote]

sam się podważ. zapraszam do lektury KPC oraz ustawy o sądach powszechnych
Rozwiń
Mag
Mag (4 czerwca 2011 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zgodnie z wyrokiem SN, jeśli pracownik nie pił to w jego interesie jest wezwanie policji celem przebadania go na zawartość alkoholu, to na pracowniku ciąży udowodnienie swojej niewinności. Uchylenie się od badania wskazuje na spożycie alkoholu. Tyle
Rozwiń
v
v (4 czerwca 2011 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To te wyroki,które wydała wcześniej można podważyć bo prawdopodobnie wydawała je po pijaku.Zabrać im imunitety w trybie natychmiastowym i sądzić jak zwykłego śmiertelnika.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!