wtorek, 24 października 2017 r.

Chełm

Śledztwo ws. śmierci nurków w Egipcie. Ten który zawinił, też zginął

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lutego 2010, 20:12

Od tragicznego wypadku dwojga nurków w egipskim kurorcie Szarm El Szejk minęły już prawie dwa lata. Przez cały ten czas toczyło się w tej sprawie śledztwo. Chełmska prokuratura umorzyła je wczoraj, bo w wypadku zginął jego sprawca.

Do nieszczęścia doszło 12 kwietnia 2008 r. w popularnej wśród nurków zatoce Sharks Bay na Morzu Czerwonym. Według relacji naocznego świadka, polskiego instruktora nurkowania i uczestnika akcji ratunkowej, 34-letnia Beata Sz. z Chełma wpłynęła pod stojącą przy pomoście łódź z turystami. Ubezpieczający ją instruktor, Wiesław K. popłynął za nią.

Kiedy na wodzie pojawiły się plamy krwi, znajdujący się na łodzi instruktorzy zanurkowali i wydobyli na powierzchnię zmasakrowane ciała pary nurków. Reanimacja nie przyniosła rezultatów.

– Decyzję o umorzeniu śledztwa podjęliśmy z uwagi na śmierć sprawcy czynu – mówi Mariusz Koszuk z chełmskiego Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Do wniosków o winie instruktora prokuratura doszła m.in. na podstawie dokumentów nadesłanych Egiptu.

– Znaczenie miała także opinia biegłego w zakresie nurkowania. Jego zdaniem, do wypadku doszło na skutek niezachowania przepisów nurkowych przez instruktora Wiesława K. z Warszawy – dodaje Koszuk.

Prokurator ustalił m.in., że w centrum nurkowym w Szarm El Szejk, gdzie zarejestrowała się 20-osobowa ekipa z Chełma zaproponowano Polakom przydzielenie opiekuna.

Wiesław K. miał jednak stwierdzić, że nie ma takiej potrzeby, gdyż on sam zna teren i już tam nurkował.

Według opinii biegłego, instruktor prowadził zajęcia ze swoją podopieczną w oznaczonym bojami miejscu zarezerwowanym dla cumujących przy pomoście motorowych łodzi. Jego zdaniem, Wiesław K. albo nie zwrócił uwagi na boje, bądź też popełnił błąd w podwodnej nawigacji. Tak czy inaczej, to instruktor przyczynił się do tragicznego w skutkach zdarzenia.

Z tych samych powodów śledztwo w tej sprawie już wcześniej umorzyły także egipskie organa ścigania. Postanowienie chełmskiej prokuratury nie jest jeszcze prawomocne, wobec czego rodzina Beaty Sz. ma prawo złożyć na nie zażalenie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!