czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Śmierć małego Bartka z Chełma. Szpital: Nie popełniliśmy błędu

Dodano: 8 marca 2013, 17:36
Autor: (IZI)

Rodziców z chorym niemowlęciem odesłano ze szpitala w Chełmie do miejscowej przychodni, a stamtąd po
Rodziców z chorym niemowlęciem odesłano ze szpitala w Chełmie do miejscowej przychodni, a stamtąd po

Szpitalna komisja nie doszukała się żadnych nieprawidłowości w sprawie hospitalizacji 3,5 miesięcznego Bartka, który zmarł pod koniec lutego. Natomiast prokuratura przesłuchała matkę chłopca i prowadzi śledztwo.

W komisji (powołanej przez dyrektora wojewódzkiego szpitala w Chełmie) był neonatolog, pediatrzy, anestezjolog i specjalista z zakresu chorób wewnętrznych.

– Po analizie dokumentów i po rozmowach z personelem, komisja nie stwierdziła nieprawidłowości w postępowaniu szpitala w trakcie pobytu dziecka na oddziale pediatrii – informuje Arnold Król, p.o. dyrektora Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie.

Chłopiec został przyjęty na ten oddział 24 lutego ok. godz. 10. Ale już dwie godziny wcześniej rodzice przywieźli go do szpitala. Zostali jednak odesłani do punktu nocnej i świątecznej opieki medycznej. – Komisja analizowała i ten element, ale skupiła się na pobycie dziecka na oddziale. Nie stwierdziła nieprawidłowości – mówi Król.

Prokuratura Rejonowa w Chełmie wszczęła postępowanie w sprawie śmierci Bartka w ubiegły poniedziałek. Wczoraj przesłuchana została matka dziecka. Opowiadała śledczym, co wydarzyło się 24 lutego. Jej relacja nie odbiegała od tego, co wcześniej opisywały gazety.


– Tego dnia rano matka chłopca zadzwoniła na pogotowie, ale karetka nie przyjechała. Razem z mężem zawiozła dziecko do szpitala w Chełmie. Stamtąd została odesłana do punktu opieki medycznej przy ul. Słowackiego. Potem wróciła z powrotem do szpitala ze skierowaniem. Mówiła, że najpierw odesłano ją do innego budynku szpitala do laryngologa. Dopiero potem dziecku wykonano badania krwi i zdiagnozowano sepsę – informuje Beata Syk-Jankowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Matka miała żal, że wraz z dzieckiem odsyłano ją z miejsca na miejsce. Śledczym powiedziała też, że kiedy zapadła decyzja o przewiezieniu Bartka do Lublina, trzeba było jeszcze długo czekać na transport. Do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie dziecko trafiło po godz. 18. Nie udało się go uratować. Chłopiec zmarł 25 lutego, po północy.

W tej sprawie przesłuchany zostanie także ojciec Bartka i personel szpitala. Prawdopodobnie zapadnie decyzja o powołaniu biegłego.
Czytaj więcej o:
aa
amen
wiktor
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aa
aa (15 marca 2013 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziecko nie żyje .Karetka odmówiła przyjazdu ,lekarz zbadania dziecka na izbie przyjęć i nie ma winnych.Wyrazy wspóczucia dla rodziny .To jest chory kraj ,a raczej chora władza i prawo.
Rozwiń
amen
amen (12 marca 2013 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='aaaa' timestamp='1362938503' post='743282']
Ten się nie myli co nic nie robi
[/quote]zamknij sie z tak deb***nym i glupawym tekstem,dziecko nie zyje ; chociaz niech sie ktos przyzna do bledu,trzeba miec honor ,a nie byc skur....tak jak np.politycy wszelkiej masci
Rozwiń
wiktor
wiktor (12 marca 2013 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Adwokaci w swojej sprawie tak będzie zawsze jak zarząd szpitala będzie powoływany z klucza partyjnego.
Rozwiń
P
P (10 marca 2013 o 22:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak komisja lekarska może osądzić obiektywnie lekarza/lekarzy czy tam szpital?! Jest tu kilka osób odpowiedzialnych i wierze, że prokuratura będzie w stanie udowodnić winę każdemu z osobna. System i procedury to jedno ale w każdej z tych placówek był 'lekarz', który oprócz wypisywania skierowań powinien też leczyć i za błędne decyzje albo ich brak ponosi jak najbardziej odpowiedzialność. Jeżeli nie wie co to za choroba to powinien to skonsultować to z lekarzem starszym albo młodszym stażem. Wystarczy tylko chcieć pomóc. Jak takiemu lekarzowi ma się chcieć pomagać skoro on przychodzi na dyżur do szpitala odpocząć po wizytach prywatnych.
Co do komisji to powinna to być komisja na najwyższym szczeblu państwowym bo zmarło niewinne dziecko. Łączę się w bólu z rodzicami.
Rozwiń
aaaa
aaaa (10 marca 2013 o 19:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten się nie myli co nic nie robi
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!