środa, 18 października 2017 r.

Chełm

Śmierć pacjenta w szpitalu. Martwy mężczyzna znaleziony w ubikacji

  Edytuj ten wpis

Chełmska prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 45-letniego mężczyzny. Ratownik medyczny znalazł go martwego w ubikacji przy izolatce na SOR-ze.

Mężczyzna 23 października ze względu na swój stan najpierw został dowieziony do izby wytrzeźwień. Policjanci, którym to powierzono zwrócili jednak uwagę, że ich podopieczny ma rozbitą głowę. W tej sytuacji wezwali karetkę, która zabrała go do szpitala.

- Lekarz zajął się pacjentem z całą pieczołowitością - zapewnia Arnold Król, zastępca dyrektora chełmskiego szpitala do spraw medycznych. - Zszył ranę i zaordynował konsultacje neurologiczne i tomografię komputerową, chociaż wcześniejsze prześwietlenie czaszki nie wykazało zmian pourazowych. Tymczasem mężczyzna zamiast czekać na neurologa nagle zniknął z poczekalni. W tej sytuacji następnego dnia ok. godziny 10 lekarz uznał, że samowolnie oddalił się ze szpitala.

Ratownika, który znalazł 45-latka zaniepokoiło to, że ubikacja przy izolatce SOR jest zamknięta od wewnątrz. Poinformował o tym pielęgniarkę oddziałową. Otrzymał od niej klucze i otworzył drzwi do ubikacji. Mężczyzna, który tam leżał już nie żył. Powiadomiono policję i prokuraturę.

Dyrektor Król czeka na wyniki przeprowadzonej we wtorek sekcji zwłok oraz przeglądu monitoringu. Niezależnie od prokuratury powołana przez dyrektora komisja ma za zadanie m.in. ustalenie przyczyny i czasu zgonu. Lekarze podkreślają, że śmierć 45-latka wcale nie musiała wiązać się z urazem głowy.

- Musimy precyzyjnie wyjaśnić przyczyny śmierci mężczyzny - mówi Marzenna Kucińska, prokurator rejonowa w Chełmie. - Osoby, które go znalazły zostały już przesłuchane.

Prawdopodobnie 45-latek mógł być zamknięty w ubikacji około doby. Mężczyzna ten był dobrze znany personelowi SOR-u. To bezdomny, który 23 października był przez nich opatrywany już po raz dwudziesty. Często zdarzało się, że po otrzymaniu pomocy i odzyskaniu sił samowolnie oddalał się ze szpitala. Ostatnim razem jedna z pielęgniarek szukała go nawet poza budynkiem SOR. Niestety, do ubikacji nie zajrzała.

Przypadki chełmskiego szpitala

• W 2003 r. zmarła tam 25-letnia pacjentka. Przez kilka dni zwijała się z bólu, a lekarze nic nie robili. Według prokuratury, pomogła dopiero łapówka dla ordynatora. Wtedy okazało się, że kobieta ma ropne zapalenie otrzewnej. Było już za późno na ratunek. Justyna T. zmarła. Lekarze odpowiedzialni za tę śmierć usłyszeli wyroki w zawieszeniu. Roman Z., były ordynator oskarżony o łapownictwo czeka na wyrok.

• We wrześniu 2013 r., w chełmskim szpitalu zmarł 60-letni mężczyzna. Nie mógł samodzielnie oddychać. Gdy zepsuł się respirator, awarii nikt nie zauważył. Szpital stwierdził, że winny jest…sprzęt.

• Do tragedii doszło również w lutym ubiegłego roku. Zmarł wówczas 3,5-miesięczny Bartek. Miał ponad 40 stopni gorączki, ale dyspozytorka nie wysłała po niego karetki, a lekarka nie przyjęła do szpitala. Odesłała chłopca, bo… nie miał skierowania. Rodzice zostali skierowani do punktu nocnej opieki zdrowotnej. Stamtąd lekarz odesłał ich z powrotem, już ze skierowaniem.
Tym razem Bartek został przyjęty. Lekarze zaczęli podejrzewać sepsę. Musiał minąć niemal cały dzień, by medycy wysłali chłopca do DSK w Lublinie. Było już za późno. Bartek zmarł. Prokuratorskie zarzuty w tej sprawie usłyszała dyspozytorka pogotowia oraz 56-letnia Ewa G., lekarz z chełmskiego szpitala. (jsz)

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Użytkownik niezarejestrowany
Mimi
ola
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 września 2017 o 09:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bo grabowska i król ze szpitala w chełmie maja układ z łukowcem im wiecej zgonow tym wiecej kasy dostaja a dyrektor szpitala to były komendant policji i dla tego jest to układ zamkniety to jest chełmski pruszkow poszkodowanych przez tych lekarzy prosze o kontak pod nr tel 511526588 bo składam poew przeciwko nim i potrzebuje wiecej dowodow i swiadkow bo to co sie dzieje w chełmskim szpitalu to jak za niemca trzeba wkacu to przerwac .
Rozwiń
Mimi
Mimi (14 grudnia 2014 o 17:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pawulonem chamy dobijają,normalna terapia i leczenie osób starszych jest dzisiaj zbyt drogie i bardzo kosztowne.


Proszę Pana, ma pan przestarzałe informacje. Pavulon został wycofany kilka lat temu. Teraz w ramach oszczędności prądu po prostu odłączamy pacjenta na noc od respiratora. Jak przeżyje to trudno...
Rozwiń
ola
ola (30 października 2014 o 12:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jednego chwasta mniej, więcej kasy na leczenie poważnie chorych co płacą składki, a nie tych pasożytów co sami wolą życie pijaka i wrzeszczą, że im sie należy. Zaraz obruszą sie obrońcy, a ja sie pytam dlaczego jest bezdomny, pijak, gdzie rodzina. Widocznie lubiał takie życie

tj prawda

Rozwiń
aga
aga (30 października 2014 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pijak i tak jest lepiej traktowany w szpitalu niż zwykły człowiek, często jest pod szczególnym nadzorem. I ma wykonane wszystkie badania co inni muszą długo czekac w kolejkach.

Rozwiń
docent
docent (29 października 2014 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mój dziadek również zmarł w tym naszym kochanym szpitalu. chorował na astmę i rozedmę płuc. w nocy zadzwonił do mojej mamy, babci, nawet wujka, który mieszka daleko - i nigdy tego nie robił z byle powodu. mówił, że strasznie źle się czuje, że się dusi i nikt nie chce mu pomóc. mama z babcią pojechały do szpitala, nie chciano ich do niego wpuścić i lekarka skwitowała, że mój dziadek się wygłupia, że się kładzie na podłodze itp (na płaskiej powierzchni lepiej mu się oddychało). rano dostaliśmy telefon ze szpitala, że dziadek nie żyje. a może też się wygłupił? aż żałuję, że nie poszliśmy z tą sprawą do sądu...

Pawulonem chamy dobijają,normalna terapia i leczenie osób starszych jest dzisiaj zbyt drogie i bardzo kosztowne.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!