piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Sprawa zamknięta, winnych nie ma

Dodano: 9 lipca 2008, 20:43

Jarosław Popławski z Korolówki Osada do dzisiejszego dnia odczuwa skutki wypadku, jaki przytrafił mu się w grudniu ubiegłego roku.

Tym bardziej nie może pogodzić się z tym, że kierowca, który go potrącił swoim autem, nie poniósł żadnej kary.

Do wypadku doszło 16 grudnia ubiegłego roku. - Szedłem poboczem drogi, kiedy uderzył we mnie jakiś samochód - wspomina Popławski. - Znalazłem się na masce. Przejechałem tak jakieś 50 metrów, a potem spadłem. Kiedy ze złamaną nogą leżałem na ziemi, kierowca tego samochodu spytał mnie "Kto mu zapłaci za wybitą szybę”. A potem po prostu odjechał.

Rannemu mężczyźnie pomogła przechodząca tamtędy kobieta. To ona wezwała karetkę. Kierowcę, który uciekł z miejsca wypadku, policja wkrótce zatrzymała. Okazało się, że był pod wpływem alkoholu. Funkcjonariuszom tłumaczył, że wypił dopiero, gdy wrócił do domu. Zaś w momencie, gdy siedział za kierownicą, był trzeźwy.

Sprawą zajęła się prokuratura. Jednak nie udało się jej udowodnić, że mężczyzna prowadził auto po pijaku. Faktem bezsprzecznym było za to, że do zdarzenia przyczynił się pieszy, który szedł niewłaściwą stroną drogi.

- Nie wypieram się tego, że szedłem prawą stroną - mówi Popławski. - Ale czy to znaczy, że pijany kierowca ma uniknąć kary? Ja do tej pory nie mogę chodzić, a on cieszy się wolnością. Tymczasem świadkowie, z którymi rozmawiałem, potwierdzają, że czuli od niego alkohol. To co? Wystarczy, że on powie, że wypił w domu i prokuratura mu wierzy?

Gdy prokuratura sprawę umorzyła, Popławski złożył zażalenie na tę decyzję. Sprawą zajął się Sąd Rejonowy we Włodawie, który 27 czerwca zdecydował utrzymać w mocy postanowienie prokuratury. To rozsierdziło naszego Czytelnika. - I gdzie tu sprawiedliwość? - denerwuje się mężczyzna. - Był wypadek, a ja do dziś odczuwam jego skutki. A winnego nie ma? Boli mnie to, że sprawca nie został ukarany. Nie spocznę, dopóki nie doczekam się sprawiedliwego wyroku.

Prokurator Andrzej Gomółka z Prokuratury Rejonowej we Włodawie przyznaje, że na tym etapie, po decyzji sądu, sprawa została zamknięta. Choć, gdyby zainteresowany pisząc zażalenie uwzględnił w nim nowe, nieznane dotąd, wnioski dowodowe, finał mógłby być inny.

- Nie znaczy to jednak, że na tym musi się zakończyć - mówi Gomółka. - Jeśli pojawią się nowe fakty i dowody w tej sprawie, to niewykluczone, że zostanie ona wznowiona.

Na przedstawienie nowych, istotnych dowodów poszkodowany ma sześć miesięcy od daty uprawomocnienia się wyroku. Jak zaznacza prokurator, to on powinien je dostarczyć, ponieważ prokuratura z urzędu sprawą się już nie zajmuje.
Czytaj więcej o:
lelum poelum
Kryspin
Welwet
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

lelum poelum
lelum poelum (14 lipca 2008 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja tego kierowce też bym rozjechał i było by "oko za ok ząb za ząb"
Rozwiń
Kryspin
Kryspin (11 lipca 2008 o 12:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak to już u nas jest. Karze się tych, co najmniej zawinili. Poza tym tłumaczenie kierowcy, że wypił dopiero, gdy przyjechał do domu jest śmieszne. Tak tłumaczyć może się każdy. Trzeba było spytać o powody. Bo jeżeli strzelił sobie głebszego, bo chciał odreagować. Znaczy, że potrącił. Bo niby z czego wynikało to jego zdenerwowanie?
Rozwiń
Welwet
Welwet (11 lipca 2008 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem kierowca powiniem ponieść karę za ucieczkę z miejsca wypadku. A jeżeli są świadkowie, którzy twierdzą, że facet był pod wpływem, poszkodowany powinien sę na nich powołać i złożyc zażalenie. Może jeszcze nie wszystko stracone
Rozwiń
andzia
andzia (10 lipca 2008 o 12:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co zrobić jak nie ma chodników przelecieć czy co??
Rozwiń
rydzykant
rydzykant (10 lipca 2008 o 12:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sam sobie winien i szuka jeszcze odpowiedzialnych !
Jezdnia jest dla pojazdów a dla pieszych chodniki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!