poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Absurd. Stracił 45 zł, sąd kazał mu jechać 500 km na rozprawę

Dodano: 2 grudnia 2016, 12:41

W 2015 roku Sąd Rejonowy w Chełmie wypłacił świadkom z tytułu diet i podróży prawie 61,4 tys. zł, a z tytułu utraconego dochodu 5,1 tys. zł
W 2015 roku Sąd Rejonowy w Chełmie wypłacił świadkom z tytułu diet i podróży prawie 61,4 tys. zł, a z tytułu utraconego dochodu 5,1 tys. zł

Oszust z Chełma wyłudził od mieszkańca Kalisza 45 zł. Chełmski sąd wzywa poszkodowanego na rozprawę, co może kosztować podatników nawet 20 razy więcej

– Pierwsze wezwanie dostałem kilka miesięcy temu – opowiada mieszkaniec Kalisza (nazwisko do wiadomości redakcji). – Poprosiłem o przesłuchanie w miejscu zamieszkania w trybie telekonferencji. Prośbę swoją motywowałem wysokimi kosztami takiego wyjazdu, ale chełmski sąd próbuje wymusić na mnie stawiennictwo osobiste.

Chełm od Kalisza dzieli około 500 km. Kolejowy bilet w jedną stronę z przesiadką w Warszawie kosztuje ok. 160 zł. Do tego trzeba doliczyć inne koszty – wyżywienia i co najmniej dwóch noclegów w hotelu, bo – jak twierdzi nasz rozmówca – nie da się obrócić na tej trasie w ciągu jednej doby.

Świadkom przysługuje zwrot kosztów podróży oraz zarobku lub dochodu utraconego z powodu stawiennictwa. Obowiązkiem świadka jest udokumentowanie poniesionych wydatków i na tej podstawie sąd zarządza ich zwrot.

Jeszcze inne przepisy regulują przyznanie diety. W przypadku świadków ich wysokość (30 zł na dobę) jest taka sama jak w przypadku podróży służbowych pracowników sfery budżetowej.

Za niestawienie się na pierwszej rozprawie występujący w roli świadka i ofiary mieszkaniec Kalisza został ukarany grzywną w wysokości 200 zł. Kara na szczęście została umorzona, ale już dostał wezwanie na kolejną rozprawę, 22 grudnia. Teraz kaliszanin zastanawia się nad wycofaniem zarzutów.

– Uczestnictwo poszkodowanego w rozprawie jest jego prawem i dlatego sąd go wzywa – mówi Ewelina Lewczuk-Zembrzycka, wiceprezes Sądu rejonowego w Chełmie. – Z kolei rozpatrzenie jego wniosku w sprawie przesłuchania w miejscu zamieszkania poprzez wideokonferencję bądź właściwy miejscowo sąd ze względów formalnych zależy od tego, na jakim etapie jest postępowanie. Znaczenie mają tu też wnioski formalne składane przez strony. Może zaistnieć i taka sytuacja, że sąd w ogóle odstąpi od przesłuchania świadka czy poszkodowanego. Np. wtedy, kiedy oskarżony złoży wniosek w sprawie dobrowolnego poddania się karze.

Problem w tym, że temu ostatniemu rozwiązaniu sprzeciwił się prokurator. – Do tej pory jeszcze nie spotkaliśmy się z tego rodzaju problemem – przyznaje Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolność, która m.in. monitoruje wydatkowanie publicznych pieniędzy. – Sytuacja, w której poszkodowany w ramach postępowania sądowego ponosi wielokrotnie większe koszty, niż wynosiła jego strata, zakrawa na paradoks. Wzywanie go przez sąd z tak odległej miejscowości i zwracanie mu przynajmniej części związanych z tym kosztów to po prostu marnotrawstwo. To też sygnał dla innych poszkodowanych, że w przypadku niskich strat poniesionych w wyniku przestępstwa nie warto takich zdarzeń zgłaszać na policję.

W całym 2015 r. Sąd Rejonowy w Chełmie wypłacił świadkom z tytułu diet i podróży prawie 61,4 tys. zł, a z tytułu utraconego dochodu 5,1 tys. zł. Z kolei Sąd Okręgowy w Lublinie wypłacił świadkom za podróże 172 tys. zł, natomiast z tytułu utraconego zarobku 10,6 tys. zł.

Czytaj więcej o: sąd prawo stawiennictwo osobiste
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 grudnia 2016 o 08:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Coz urzednicy rzadza sie nie swoja kasa i mysla ze sa krolami i wszystko moga .Zero empatii. Dlatego zamiast 600 tys urzednikow powinnismy miec tyle co za komunizmu max a ilosc prawa powinno sie obciac minimum o polowe. Zamiast tego za 15 lat bedziemy miec milion urzednikow i 2x wiecej prawa.
Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2016 o 16:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A co, jeśli pokrzywdzonego lub świadka nie stać na podróż?
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 18:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sądy mają środki, żeby zdalnie przesłuchiwać świadków. Wymuszanie stawiennictwa przy takiej odległości, przy tak niskiej kwocie, to marnowanie pieniędzy podatników.
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 18:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiadomo ile osób zdołał oszukać sprawca. Być może poszkodowanych jest więcej.
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2016 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, dlaczego "nadzwyczajna kasta" sędziowska trzyma z PO i kodziarstwem? Bezmózgi zawsze trzymają się razem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!