środa, 23 sierpnia 2017 r.

Chełm

Strajku nie przerwiemy

Dodano: 11 czerwca 2006, 15:36

W chełmskim szpitalu ponad 80 procent lekarzy złożyło wypowiedzenia z pracy. To reakcja na niespełnione żądania strajkujących. Zaostrzenie protestu zapowiadają także pielęgniarki i położne. Jeśli nie będzie przełomu w dalszych rozmowach, dalsze funkcjonowanie szpitala staje pod znakiem zapytania.

W Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym od prawie miesiąca strajkują wszystkie grupy zawodowe. Od lekarzy i pielęgniarek po pracowników transportu i kuchni. Choć chęci do rozmów nie brakuje ani strajkującym ani dyrekcji, to jak na razie nie ma przełomu w negocjacjach. Wręcz przeciwnie.
- W czwartek po południu 83 etatowych lekarzy złożyło wypowiedzenia z pracy - mówi Aleksander Nurski, przewodniczący chełmskiego oddziału Związku Zawodowego Lekarzy. - Prawdopodobnie na tym się nie skończy. Zdajemy sobie sprawę, że szpital z własnych środków nie jest w stanie spełnić naszych żądań. Liczyliśmy jednak na jakąś reakcję przynajmniej na poziomie województwa.
Wypowiedzenia są trzymiesięczne. Dokładnie tyle zostało na załagodzenie sytuacji. W przeciwnym razie lekarze odejdą z pracy i jak sami mówią, nie będą mieli problemów ze znalezieniem zatrudnienia. Wątpliwości, co do konsekwencji takiej decyzji nie ma Marek Słupczyński, dyrektor chełmskiego szpitala.
- To byłby koniec dla szpitala - mówi. - W chełmskich warunkach nie byłbym w stanie zapewnić lekarzy na miejsce tych, którzy odejdą z pracy. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Będziemy w dalszym ciągu negocjować, ale żeby rozwiązać problem potrzebne są pieniądze, a tych nie ma.
Słupczyński zaproponował strajkującym lekarzom tyle ile mógł, jednak ci odrzucili jego propozycję i strajku nie przerwano. Dalej strajkują także pozostałe grupy zawodowe. Wszyscy chcą podwyżek. Związkowcy z Solidarności na razie nie planują zaostrzenia protestu. Wszelkie decyzje uzależniają od dalszych negocjacji.
- My chcemy pracować, ale za każdą pracę należy się płaca a nie jałmużna - mówi Bogdan Olbryk. - Nie może być tak, że pracownicy zarabiają niewiele więcej niż wynosi zasiłek dla bezrobotnych.
Zaostrzenie strajku zapowiadają za to pielęgniarki i położne. Jak mówi Joanna Wójcik, przewodnicząca związku, to jaką formę wybiorą, ogłoszą w poniedziałek. - Nie zadowalają nas obietnice - mówi Wójcik. - Już raz uwierzyłyśmy w puste słowa przy okazji "Ustawy 203” i jak na tym wyszłyśmy?
Na razie pielęgniarki i położne postawiły na akcję informacyjną. W rozpowszechnianym wczoraj apelu napisały m.in. "Apelujemy do władz miasta i powiatu o interwencję. Apelujemy do mieszkańców o nacisk na władze (...). My walczymy o godne zarobki i swoje miejsca pracy, ale każdy z Was był, jest lub będzie naszym pacjentem i wszystkim nam powinno zależeć na istnieniu naszego szpitala”. Wczoraj przedstawicielki związku wręczyły tekst apelu m.in. staroście chełmskiemu i prezydentowi miasta.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!