środa, 20 września 2017 r.

Chełm

Święta w schornisku dla bezdomnych

Dodano: 22 grudnia 2008, 07:38
Autor: Monika Mojsym

Żeby to były ostatnie spędzone w schronisku święta - będą życzyć sobie w Wigilię bezdomni. W Chełmie do wspólnej wieczerzy zasiądzie ich w tym roku prawie setka.

W chełmskich schroniskach coraz mniej wolnych miejsc. Bezdomni, którzy dopiero teraz szukają schronienia, powinni skierować swoje kroki do chełmskiego "Monaru”. - Mamy jeszcze pięć miejsc i chętnie udostępnimy je potrzebującym - mówi Barbara Fijałkowska, kierownik schroniska. - Lepiej nie czekać z szukaniem dachu nad głową do nadejścia prawdziwych mrozów. Potem może być większy problem ze znalezieniem schronienia.

W szwach pęka już za to Schronisko św. Brata Alberta. - Wszystko dlatego, że rozwiązano podobną placówkę w Hrubieszowie. Jej podopiecznych skierowano do nas - tłumaczy Marianna Myka, prezes Zarządu Koła Chełmskiego Towarzystwa św. Brata Alberta. - Niestety, jest bardzo ciasno. W wyjątkowej sytuacji przyjmiemy dodatkowe osoby, ale teraz możemy już zaproponować tylko nocleg. I to na materacu w korytarzu.

Mimo tłoku, w wigilijny wieczór w każdej z placówek znajdzie się przy stole miejsce dla niespodziewanego gościa. Łącznie do wieczerzy zasiądzie prawie stu bezdomnych. Dla niektórych będą to kolejne święta w schronisku. - To miejsce traktuję już jak dom - mówi pan Stanisław, podopieczny schroniska. - Choć oczywiście wolałbym, żeby taki czas spędzać pod własnym dachem, z rodziną. Ale co zrobić, tak się życie ułożyło, że o rodzinnych świętach nie ma co marzyć. Spędzam je tutaj, bo nie ma nic gorszego niż samotna wigilia na ulicy czy dworcu.

Na świątecznym stole nie zabraknie żadnej z tradycyjnych potraw. To zasługa sponsorów. - Jesteśmy im bardzo wdzięczni, bo bez nich te święta nie miałyby takiej oprawy - przyznaje Fijałkowska. - Szczególnie cieszymy się z ryb, które nam podarowali. Dostaliśmy prawie dwadzieścia kilogramów karpi.

Przygotowania do świąt idą pełną parą. Kończą się przedświąteczne porządki. Mieszkańcy schronisk nie będą też czekać na ostatnią chwilę z ozdobieniem choinki. Podopieczni Schroniska św. Brata Alberta dzięki sponsorom znajdą pod nią prawdziwe gwiazdkowe prezenty. - Domowe obuwie, przybory do golenia, kawę i słodycze - wylicza Myka. - Wierzymy, że to będzie dla nich miły, świąteczny akcent. Podczas wigilii zawsze życzymy naszym podopiecznym, żeby za rok mogli je spędzać już we własnym domu.

Myka chciałaby też, aby spełniło się inne życzenie. Schronisko potrzebuje dostawczego samochodu. Najlepszy byłby polonez truck. To byłby prawdziwy świąteczny prezent.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!