poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Szkoła kapitanów przestworzy. Rozmowa z prof. Józefem Zającem

Dodano: 25 maja 2016, 11:39

Rozmowa z prof. Józefem Zającem, rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

• W tym roku uczelnia obchodzi 15-lecie istnienia. Z perspektywy tego czasu czego najbardziej pan sobie gratuluje?

– Największym powodem do satysfakcji jest to, że stworzyliśmy drugą po Politechnice Rzeszowskiej uczelnię kształcącą kadry dla lotnictwa cywilnego. Zapotrzebowanie na naszych absolwentów, pilotów samolotowych, a przede wszystkim śmigłowcowych jest kilkakrotnie wyższe, niż jesteśmy w stanie wykształcić.

• Skąd wziął się pomysł na właśnie taki kierunek kształcenia?

– Sam jestem czynnym pasjonatem lotnictwa. W swoim czasie, niestety bez powodzenia, starałem się o przyjęcie do dęblińskiej Szkoły Orląt. Kiedy tworząc uczelnię zastanawialiśmy się nad kierunkami, które gwarantowałyby absolwentom zatrudnienie, zdecydowaliśmy się właśnie między innymi na pilotaż. Wychodziliśmy z założenia, że skoro Rzeszów może, to dlaczego nie my?

• Żeby szkolić pilotów trzeba mieć najpierw lotnisko…

– To był warunek. Dzięki dobrej współpracy z agencja rolną i gospodarzami gminy Chełm udało nam się pozyskać odpowiedni teren w Depułtyczach Królewskich. Dziś mamy tam port lotniczy, hangar, stacje meteo i paliw, a po sąsiedzku Centrum Studiów Inżynierskich, które między innymi zapewnia pełny serwis małych samolotów turystycznych.

• Szkolenie lotnicze jest kosztowne. Kto je finansuje?

– W pierwszych latach cały ciężar finansowania spoczywał na uczelni. Środki z oszczędności pozwalały nam przyjmować sześciu-ośmiu studentów. Z czasem zaczęliśmy otrzymywać wsparcie z Ministerstwa Infrastruktury. Od trzech lat cieszymy się już pełnym finansowaniem. W tym roku to 6,8 mln zł, co pozwala nam szkolić 25 pilotów samolotowych i ośmiu śmigłowcowych.

• Absolwenci robią kariery?

– Kilkunastu z nich to już kapitanowie w różnych liniach lotniczych. Na przykład w Wizz Air szefem wyszkolenia pilotów jest Robert Sklorz, też nasz absolwent. Jego koledzy latają w liniach japońskich, brytyjskich, rosyjskich, czy skandynawskich. Pierwszych pięciu naszych pilotów przyjęły też PLL „LOT”

• W ramach obchodów jubileuszu uczelni będzie też lotniczy akcent?

– Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. W dniach 11-12 czerwca zapraszam na piknik „Lotnicze Depułtycze”. Przy naszym wsparciu imprezę przygotowuje lubelska firma Kagero Publishing. Mam nadzieję, że „Lotnicze Depułtycze” staną się dorocznym i największym w naszej części kraju świętem lotnictwa. A kiedy dorobimy się już betonowego pasa startowego, to nic nie będzie już stało na przeszkodzie, aby lotniczy piknik mógł rozwinąć się do formatu airshow.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (2 czerwca 2016 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak widze wszystkie inicjatywy w Chełmie i porównuje z innymi miastami to mi się chce wyć i żygać
Rozwiń
Gość
Gość (28 maja 2016 o 19:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przydaloby sie jeszcze przynajmniej czterech takich zajacow w chelmie
Rozwiń
Gość
Gość (27 maja 2016 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podziwiam i pozdrawiam Pana Profesora więcej takich osób dla Chełma .uczynił z niczego coś !
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2016 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie umiem wyjść z podziwu nad stopniem determinacji osób pokroju prof. Zająca w pragnieniu cywilizowania zapomnianych przez rozum zakątków naszego kraju. Uczynić z Chełma centrum szkolenia tak specyficznych specjalistów, jak piloci, mógł uczynić wielki optymista i wizjoner. Sam nie umiałem znaleźć się w tym mieście i po ukończeniu studiów już nie wróciłem, co nie znaczy, że z obowiązku syna i wnuka nie zdarza mi się "zajrzeć" w rodzinne strony raz na jakiś czas. Ciekawość miejsc pamiętanych z młodości zaspokajam w ciągu jednego dnia i z radością wyjeżdżam, aby za kilka lat powtórzyć tę "pielgrzymkę"! Na pewno potrwa kilka lat zanim obmyję własną duszę z obrzydzenia jakim napawają mnie malkontenci i pretensjonalni durnie, tak licznie zamieszkujący oba brzegi Uherki!
Rozwiń
Gość
Gość (26 maja 2016 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy to ten dymany balon z PSL ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!