czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Chełm

Tak zgasła idea

Dodano: 21 lutego 2008, 16:55

Dla Stowarzyszenia Budowy Pomnika Ojca Świętego samo postawienie monumentu miało być jedynie efektownym początkiem

dalszej działalności. Obiecywali, że będą fundować stypendia zdolnym uczniom z biednych rodzin.


Takie stypendia przyznano tylko raz. W roku szkolnym 2006/2007 otrzymało je 12 uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Co miesiąc dostawali po 200 zł.

Kandydatów do stypendium typowały rady pedagogiczne poszczególnych szkół. Miały z tym nie lada kłopot, gdyż uczniów, którym takie wsparcie bardzo by się przydało, było znacznie więcej. Niemniej jednak dobry początek został zrobiony i niestety, na tej dwunastce stanęło.

- W tym roku szkolnym stowarzyszenie już się do nas nie odezwało - mówi Wiesława Bielak, zastępca dyrektora w I Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Czarnieckiego. - Nie wiemy dlaczego. Na decyzji o przyznaniu naszemu uczniowi stypendium nie było pieczątki z nazwą i adresem stowarzyszenia, a jedynie podpis jego przewodniczącego Krzysztofa Grabczuka. Nie wiadomo zatem, do kogo w tej sprawie się zwrócić.

Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty w Urzędzie Miasta Chełm zapewnia, że od kiedy zajmuje to stanowisko, nikt z nim na temat fundowanych przez stowarzyszenie stypendiów nie rozmawiał. - Gdyby tak było, to nawet sam bym biegał od szkoły do szkoły, by razem z tamtejszymi nauczycielami wybierać kandydatów na stypendystów - mówi. - Mamy wielu zdolnych uczniów, którzy zasługują na każdą pomoc.

W poprzedniej kadencji samorządu taką funkcję pełnił Marek Sikora. - Byłem jedynie realizatorem inicjatywy stowarzyszenia - mówi. - Przyznaję, że sprawiało mi to satysfakcję. Z drugiej strony, nie byłem nawet członkiem stowarzyszenia i nie wiem, jakie plany na przyszłość mają jego liderzy.

Przeznaczone na stypendia pieniądze pochodziły z konta budowy pomnika. Krzysztof Grabczuk, kiedy jeszcze był prezydentem miasta, miał pomysły na ich dalsze gromadzenie, już w ramach funduszu stypendialnego. Powinny być one przeznaczone na pokrycie kosztów wyżywienia, zakwaterowania, dojazdów do szkoły czy zakup książek lub pomocy naukowych.

- To bardzo szlachetna inicjatywa, w ten sposób zbudujemy Ojcu Świętemu, drugi żywy pomnik - powiedziała Anna Moryl, ówczesna dyrektor I LO, kiedy dowiedziała się, że szkoła ma wytypować kandydata na stypendystę. Tymczasem pomnik ze spiżu i kamienia wpisał się w tło Gmachu, a ten żywy na chwilę zaistniał i umarł śmiercią naturalną. Pomimo całodniowych starań nie udało się nam wczoraj skontaktować z Krzysztofem Grabczukiem, obecnie marszałkiem województwa lubelskiego.
Czytaj więcej o:
gość
spokojny
Mariusz
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (27 lutego 2008 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
spokojny napisał:
Powszechną zasadą zwłaszcza tzw. "władzy" winno być kontynuowanie działań poprzedników zwłaszcza tych, które przy podejmowaniu przwidziano na szereg lat. My jednak nie dorośliśmy do przestrzegania pewnych zasad, barak nam kultury i zwyklej przyzwoitości. Jest na porządku dziennym zmienianie wszystkiego co zostało po poprzednikach. Po ta zawiść, po co ta głupota. Gdzie zwykła przyzwoitość. Nie godzi się , aby z pomnika poświęconemu JPII czynić podmiot gier i gierek osób, których kultura polityczna ,a głownie poziom wychowania pozostawia wiele do rzyczenia. Zdanie to polecam pod rozwagę autorom zamieszczonych komentarzy.





słuszna uwaga.Ale trzeba pamiętać ,że nie władza fundowała stypendia,a stowarzyszenie o którym teraz nikt nic nie wie, Grabczuk jest nieuchwytny bo nie wie co powiedzieć , albo jeszcze nie znalazł dojnej krowy, którą wówczas jak można wnioskować były sp.ólki komunalne.TAK, tak przyzwoitośc bardzo by się tu przydała, (i ortografia też) a nie tylko podczas kampanii wyborczej.
Rozwiń
spokojny
spokojny (22 lutego 2008 o 14:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powszechną zasadą zwłaszcza tzw. "władzy" winno być kontynuowanie działań poprzedników zwłaszcza tych, które przy podejmowaniu przwidziano na szereg lat. My jednak nie dorośliśmy do przestrzegania pewnych zasad, barak nam kultury i zwyklej przyzwoitości. Jest na porządku dziennym zmienianie wszystkiego co zostało po poprzednikach. Po ta zawiść, po co ta głupota. Gdzie zwykła przyzwoitość. Nie godzi się , aby z pomnika poświęconemu JPII czynić podmiot gier i gierek osób, których kultura polityczna ,a głownie poziom wychowania pozostawia wiele do rzyczenia. Zdanie to polecam pod rozwagę autorom zamieszczonych komentarzy.
Rozwiń
Mariusz
Mariusz (22 lutego 2008 o 13:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba Grabczuka trzymać daleko od Chełma. Zachęcać go aby zabrał ze sobą wszystkich kolesi (Bajkę, Derlakową) i niedor..... braciszka.
Rozwiń
Rumburak
Rumburak (22 lutego 2008 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Efektowny początek? Chyba liczący na szybki poklask. Wystawiony w pospiechu (WYBORY WYBORY), gubiacy sie przy wielkosci gmachu (pomnik jest albo zbyt maly, albo na zbyt niskim cokole) mial byc srodkiem utrzymania sie u wladzy a nie oddaniem holdu Papiezowi...
Rozwiń
~chełmianin~
~chełmianin~ (22 lutego 2008 o 08:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po prostu Krzysio, człowieczek niewielkich rozmiarów, z niewielkiego Chylina dał "ciała" ... Myślał chłopina, że będzie bez końca doił chełmskie spółki, a z Chełmian robił wała, ale pogonili Go mieszkańcy do Lublina. Mam nadzieję , że tam się też na nim poznają i tak zakończy się kariera "Nikosia z Chylina"
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!