niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Chełm

Teatr Ziemi Chełmskiej zaprasza na Opowieść Wigilijną

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 listopada 2011, 15:02
Autor: sad

Duet reżysersko-aktorski: Barbara Szarwiłło i Sławoj Czarnota<br />
 (TZCh)
Duet reżysersko-aktorski: Barbara Szarwiłło i Sławoj Czarnota
(TZCh)

Przed kolejną odsłoną "Opowieści Wigilijnej” rozmawiamy z Barbarą Szarwiłło i Sławojem Czarnotą z Teatru Ziemi Chełmskiej. Dotąd każdy ich spektakl zapełniał salę do ostatniego miejsca. Aktorsko-reżyserski duet już nie raz pokazał, że nawet w małym mieście można robić duży teatr.

• Czy w Chełmie naprawdę mamy teatr?

Szarwiłło: Mamy, choć możliwe, że nie wszyscy mieszkańcy jeszcze o tym wiedzą. Tych, którzy nie są o tym przekonani, zapraszamy na nasze spektakle do Chełmskiego Domu Kultury. Postaramy się, aby wyszli z nich zadowoleni.

• Zaczynaliście, jako grupa teatralna Tydzień Czasu. Ponad półtora roku temu przejęliście nazwę i dziedzictwo Teatru Ziemi Chełmskiej, jednego z najdłużej działających teatrów amatorskich w Polsce. Co zmieniło się od tej pory?

Szarwiłło: Zawsze staraliśmy się podchodzić do tego, co robimy poważnie. Jednak przejęcie dziedzictwa Teatru Ziemi Chełmskiej na pewno nakłada na nas większą odpowiedzialność. Czujemy się bardziej zobowiązani wobec publiczności i władz miasta. To kredyt zaufania, którego nam udzielono.

Czarnota: Gdyby nie "Tydzień Czasu”, nie byłoby tego, co teraz. Nie moglibyśmy kontynuować tradycji TZCh, bez 10-letniego doświadczenia w poprzedniej grupie. "Tydzień Czasu” dał nam obycie sceniczne, czas na zastanowienie się, co i jak chcemy robić. To wszystko teraz procentuje i pomaga.

• Podobno żadne obycie nie zagwarantuje, że aktor pozbędzie się tremy.

Szarwiłło: Bez tremy nie ma grania. Dla mnie to proste: Jeśli się nie denerwuję, znaczy, że mi nie zależy. A jeśli na czymś nie zależy, to po co to robić?

• Ale trema przeszkadza…

Czarnota: I mobilizuje. Zresztą, ja denerwuję się tylko przed spektaklem. Gdy kurtyna idzie w górę, trzeba zapomnieć o tremie. A nawet o tym, kim się jest. Ja przestaję być Sławojem i staję się postacią, którą gram. To musi być na sto procent, bo publiczność wyłapie każdy fałsz.

• Jesteście nie tylko aktorami. Wspólnie reżyserujecie. Praca w duecie jest łatwiejsza, czy wręcz przeciwnie?

Czarnota: Bywa różnie. Pomaga, jeśli jedno z nas gra większą rolę. Nie widzi się na scenie i tu jest pole dla popisu dla tego drugiego. Ale czasem bywa ostro. Mamy swoje ciche dni…
Szarwiłło: Każdy z nas ma inne wizje, pomysły. Potrafimy się kłócić nawet o wygląd guzika

• W niedzielę zobaczymy "Opowieść Wigilijną” w waszej reżyserii. Ten spektakl był już w repertuarze ubiegłorocznym.

Szarwiłło: Tak i mamy nadzieję, że stanie się stałym, przedświątecznym punktem naszego repertuaru. Oczywiście wszystko zależy od publiczności. Dotąd jednak widzowie chętnie śledzili losy Scrogga. Jeśli tak będzie w dalszym ciągu, to nie wyobrażamy sobie lepszego teatralnego wprowadzenia w atmosferę Wigilii i Bożego Narodzenia. To piękna i mądra opowieść. Można ją oglądać wielokrotnie.

• Ale tegoroczna odsłona spektaklu ma różnić się od poprzedniej.

Czarnota: Tak. Wprowadzamy trochę nowych elementów. Zmieni się częściowo obsada, interpretacja, może nawet kostiumy. Dlatego na spektakl zapraszamy i tych, którzy go jeszcze nie widzieli, i tych, którzy byli na ubiegłorocznej premierze. Jedni i drudzy na pewno się nie zawiodą.

Spektakl już w niedzielę

"Opowieść wigilijną" obejrzymy 4 grudnia w Chełmskim Domu Kultury. Początek o godz. 18. Bilety na spektakl kosztują 20 zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!