wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Chełm

Tir zmiażdżył ludzi

Dodano: 12 lipca 2002, 20:31

Ciężarowy mercedes zgniótł fiata brava i uderzył jeszcze w widoczny na zdjęciu cementowóz <br />
 (Jacek
Ciężarowy mercedes zgniótł fiata brava i uderzył jeszcze w widoczny na zdjęciu cementowóz
(Jacek

Zbudził mnie potężny huk. Wybiegłam w koszuli przed dom, zobaczyłam kilka tirów i biegających w panice ludzi. Wrak samochodu osobowego był wciśnięty pod ciężarówkę - relacjonuje Emilia Sudoł. - Koszmarny widok. Ludzi wewnątrz samochodu po prostu zmiażdżyło.

Godzina 3.40 w piątek. Marynin na trasie Lublin-Chełm. Fiat brava zatrzymał się przed światłami. Na tej drodze od dłuższego czasu trwa remont. Przed nim stały już dwie ciężarówki. Nagle w tył fiata wjechał z impetem ciężarowy mercedes. Zgniótł fiata i uderzył jeszcze w stojący przed nim cementowóz. - Trzyosobowa rodzina z Chełma, zginęła na miejscu - mówi Wioletta Pawluk, rzecznik prasowy KPP w Chełmie.
Z samochodu została kupa złomu. Przez kilka godzin zablokowana była międzynarodowa droga prowadząca do przejścia granicznego w Dorohusku. Kierowcy jechali objazdem przez Rejowiec. O godz. 8 trasa była już przejezdna. Sprawca wypadku to 35-letni mieszkaniec Ostrołęki. Był trzeźwy.
Nawet policjanci są wstrząśnięci. Mówią, że fiat został sprasowany. Pasażerowie nie mieli żadnych szans.
- To nie pierwszy wypadek odkąd remontują drogę. Zanim skończą, powstanie obok kolejny cmentarz - dodaje wzburzony Andrzej Kociuba, mieszkaniec Marynina.
Mieszkańcy uważają, że remontowany odcinek jest dobrze oznakowany, ale kierowcy nie zważają na ograniczenie prędkości ani na światła. Szarżują i zajeżdżają sobie drogę.
Dlaczego doszło do wypadku?
- Pewnie cały dzień stał na parkingu, bo był zakaz poruszania się po drogach - spekulują policjanci. - Potem chciał nadrobić stracony czas i teraz są efekty.
Podobny wypadek z udziałem tira wydarzył się też wczoraj w okolicach Białej Podlaskiej. W zderzeniu z lanosem zginął kierowca samochodu osobowego. W Olbięcinie (pow. kraśnicki) - także wczoraj - wywrócił się tir. Na szczęście obyło się bez ofiar. Czy wczorajsze wydarzenia były spowodowane pośpiechem kierowców ciężarówek, którzy do godz. 23 nie mogli poruszać się po drogach? Zdania są podzielone.
- Zakazy nie są problemem - twierdzi Antoni Zając, kierowca scanii z Gorzowa. - Jest przynajmniej czas na odpoczynek. Problem tkwi w jakości naszych dróg. Proszę spróbować uniknąć czołowego zderzenia, jeżdżąc po tak wąskich trasach. Nie ma gdzie uciec na pobocze. Zbigniew Czerwiński - jego zmiennik - uważa, że kierowcom płaci się za efektywny czas pracy. - Jak ktoś ma stracić połowę zarobku, bo nie zdąży na czas dowieźć ładunku, to potem leci na łeb i szyję - mówi. - Ale to nie my powodujemy najwięcej wypadków. Najgorsi są młodzi ludzie, którym wydaje się, że są mistrzami kierownicy. Przynajmniej raz na tydzień widzę takich w rozbitych wrakach.

Smutna statystyka

Przez pierwsze sześć miesięcy tego roku na drogach Lubelszczyzny wydarzyło się 1374 wypadków (o 152 więcej niż przed rokiem). Zginęło również
137 ludzi (o 12 więcej). Rannych zostało 1809 osób (o 252 więcej). Przyczyną co czwartego wypadku była nadmierna prędkość.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO