poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Tłumy na targach pracy

Dodano: 25 listopada 2008, 19:51

Wyjątkowo dużym zainteresowaniem cieszyły się targi pracy zorganizowane przez Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży OHP. Większość odwiedzających stanowili uczniowie i absolwenci chełmskich szkół.

Anna Pawlos chciałaby pracować w biurze. Od pewnego czasu szuka takich właśnie ofert. Na targi przyjechała aż ze Świdnika. Jej zdaniem, każda okazja jest dobra, aby zwiększyć swoje szanse na znalezienie pracy.

- Korzystam ze wszystkich sposobów - mówi Pawlos. - Jak będę siedziała w domu, to na pewno pracy nie znajdę. Dlatego rozsyłam CV, kontaktuję się z firmami, zaglądam do urzędu pracy, przeglądam ogłoszenia i odwiedzam takie właśnie targi.

Jak mówi Eliza Mazurek, doradca zawodowy z CEiPM, takie podejście powinno być stawiane za wzór. Niestety wiele osób bezrobotnych postępuje wręcz przeciwnie. - Często bezrobotnym brakuje poczucia, że to od nich zależy bardzo wiele - mówi Mazurek.

- Jeśli nie będą aktywne, praca sama ich nie znajdzie. Podstawa sukcesu, to chcieć ten sukces odnieść. Chcieć zrobić cokolwiek. Już samo przyjście na tego rodzaju targi jest krokiem w dobrym kierunku. To okazja nie tylko do zapoznania się z ofertami pracy i szkoleń, ale także do tego, aby się czegoś nauczyć.

Odwiedzającym targi tłumaczymy, w jaki sposób poruszać się po rynku pracy i jak planować swoją karierę zawodową.

Te informacje przydają się szczególnie młodym ludziom, którzy pracy szukają po raz pierwszy. - Niestety, podstawowym błędem młodych ludzi jest to, że od razu chcieliby znaleźć świetnie płatną postadę. To nie zawsze jest możliwe - dodaje Mazurek.

Na targach nie zabrakło także osób starszych. Panie Beata i Mariola przyjechały z jednej z podchełmskich miejscowości. - W urzędzie pracy powiedzieli nam, że takie targi będą, więc postanowiłyśmy tu zajrzeć - mówią. - Może akurat znajdziemy coś dla siebie?

Jedno ze stoisk przygotował Powiatowy Urząd Pracy w Chełmie. - To dobra okazja, aby wyjść naprzeciw naszym klientom. Wielu woli się z nami spotkać tutaj niż w urzędzie - mówi  Sylwia Jagiełło, pośrednik pracy.

- Co proponujemy odwiedzającym? Poza ofertami pracy także staże, szkolenia, prace interwencyjne. Informujemy także m.in., w jaki sposób otworzyć własną działalność gospodarczą.

Jak mówi Jagiełło, coraz więcej jest osób, które decydują się na rozpoczęcie pracy na własny rachunek. Chełmski PUP przyznaje rocznie około 100 dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Na takie rozwiązanie decydują się i osoby starsze, i absolwenci szkół. Tym, których nie interesuje własny biznes, a którzy dopiero zaczynają zawodową karierę, urzędnicy polecają staż.

- To dobra okazja do zdobycia doświadczenia i zaprezentowania swoich możliwości pracodawcy - mówi Jagiełło. - Często zdarza się, że stażysta, tak przypadnie pracodawcy do gustu, że po zakończeniu stażu oferuje mu zatrudnienie w swojej firmie.

Na targach oprócz CEiPM OHP i PUP, zaprezentowały się także Agencja Zatrudnienia "Prestige”, Centrum Integracji Społecznej, MOPR oraz szkoły: Centrum Kształcenia Ustawicznego, Medyczne Studium Zawodowe, PWSZ i Wyższa Szkoła Bogdana Jańskiego.
Czytaj więcej o:
observer
FErdonald Tuskiepski
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

observer
observer (26 listopada 2008 o 06:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FErdonald Tuskiepski napisał:
Od samego mieszania herbata nie będzie słodsza.

DOKŁADNIE. Te targi pracy swoje, a praca (życie) swoje.

Znam ludzi, którzy nie mogą znaleźć pracy w swoim regionie, np. Puławy. Tam też są organizowane targi.
Prawda jest jednak taka, że PUP organizuje staże, przygotowania zawodowe --- ale dostać się na nie to MASAKRA!!!

PUP jest po to, by stawiać NOWE BARIERY dla ludzi "świeżych", po szkole, bez stażu.... procedury, doradców zawodowych, selekcję jak na prom kosmiczny.

Poza tym wysyłają LUDZI PO STUDIACH na szkolenia jak napisać CV Ludzie.... litości.....

Wygląda mi to tak, że ci PUP-owi wykładowcy po prostu mają fuchę - kasę z EFS'u za szkolenia, które tak naprawdę nie pomagają pracy znaleźć. Zresztą jak ktoś już jest na tyle durny, że CV napisać nie potrafi (i listu), to w internecie jest masę na ten temat (+przykłady).

Dostępne też są książeczki szkoleniowe. Ale nie 5 raz na kurs wysyłają w PUP..... niech się sami wyślą - w kosmos najlepiej...

Mają ciepłe posadki w PUP wielkie państwo...

Osoba po szkole prawie nie ma szans, bo każdy pracodawca chce stażu kilku lat - to do cholery kiedy go zdobyć?
Owszem są wywieszki w sklepach, oferty (za 600-1100 brutto ), ale wytłumaczcie mi jedno:

Dlaczego oferta pracy np. w DEKO-STYLU wisi już rok czasu? Czyżby państwo zatrudniają na krótki okres czasu, a potem "siup" i następny....

Dziękujemy za taką "praktykę".

Nie wiem po jaką cholerę jest ten PUP? Uzasadnienie? Proszę bardzo:

Poprzez istnienie durnych przepisów o stażu, czy przygotowaniu zawodowym gdzie płaci PUP z EFS'u przez np. rok czasu, pracodawcy zamiast zatrudnić kogoś na stałe, przyuczyć go wcześniej i płacić mu po ludzku, korzystają z tej PUP-owej praktyki.... bo nie muszą płacić. A pracownik zrobi swoje i .... kopa na do widzenia. Dawaj następny. Tyle w temacie.
Rozwiń
FErdonald Tuskiepski
FErdonald Tuskiepski (25 listopada 2008 o 22:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od samego mieszania herbata nie będzie słodsza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!