wtorek, 17 października 2017 r.

Chełm

To była ostatnia bitwa Korpusu Ochrony Pogranicza. Jak zmienią wygląd miejsca pamięci?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 września 2014, 11:30

Miejsce bitwy stoczonej w końcu września 1939 r. przez żołnierzy gen. Wilhelma Rückemana z nacierającymi od wschodu oddziałami Armii Czerwonej w Wytycznie w pow. włodawskim zostało upamiętnione jeszcze w 1991 r.

Po latach żołnierski cmentarz wraz z kopcem chwały i pomnikiem doczekał się gruntownej renowacji. Specjalną okazją ku temu jest przypadająca w tym roku 75. rocznica tego ważnego wojennego epizodu w dziejach Korpusu Ochrony Pogranicza.

Prace w Wytycznie rozpoczęły się już w sierpniu. Podjął się ich włodawski Zakład Usług Remontowych i Budowlanych. Jego zadaniem było przeprowadzenie renowacji cmentarza żołnierzy KOP, przebudowa i podwyższenie Kopca Chwały, utwardzenie terenu, budowa oświetlenia oraz obiektów małej architektury wraz z kolejnymi pomnikami. W ramach tego przedsięwzięcia na miejscu w większości zostały już też zainstalowane nowe tablice informujące i ilustrujące przebieg bitwy. Wszystko to za pieniądze przekazane Zarządowi Powiatu we Włodawie przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

- Sekretarz Rady Andrzej Kunert uczestniczył w ubiegłorocznych uroczystościach w Wytycznie - mówi Wiesław Holaczuk, starosta włodawski. - Obiecał wtedy pomoc w wyremontowaniu i lepszym wyeksponowaniu wytyckiego miejsca pamięci. Słowa dotrzymał.

Wartość całego przedsięwzięcia to prawie 217,5 tys. zł.

- Moim zadaniem było oczyszczenie i odnowienie ponad 120 nagrobnych krzyży - mówi Arkadiusz Ostasz, konserwator zabytków zatrudniony w Wytycznie jako podwykonawca. - Ponadto miałem odnowić tablice inskrypcyjne, obłożyć bryłę tamtejszego pomnika piaskowcem. A także wybudować pod krzyżem na zwieńczeniu kopca przedpole z tablicą przypominającą miejsca bitew stoczonych przez KOP, miejsca kaźni żołnierzy tej formacji, fragment hymnu KOP oraz sentencję Jana Pawła II odnoszącą się do wydarzeń z września 1939 r.

Do tej pory największą satysfakcję sprawia Ostaszowi wykonany przez niego orzeł umieszczony na krzyżu wieńczącym kopiec. Wzorował się wiernie na regulaminowym orzełku, jaki przed wojną nosili nasi żołnierze w tym także służący w KOP. Kolejne wyzwanie to budowa w sąsiedztwie kopca kolejnego pomnika. Został tak zaprojektowany, aby prześwietlające go słońce rzucało na wybrukowany plac przy cmentarzu cienie żołnierskich sylwetek.

- Niedawno odwiedził nas wracający z Ukrainy sekretarz Kunert - dodaje Holaczuk. - Oczywiście chciał też osobiście ocenić postęp prac w Wytycznie. Nie ukrywam, że był wysoce usatysfakcjonowany jakością projektu i wykonanych już robót. Stwierdził, że obiekt w Wytycznie w swoim obecnym kształcie może być wzorem dla innych przedsięwzięć związanych z upamiętnianiem heroicznych wydarzeń z udziałem polskiego żołnierza.

Wytycki pomnik wraz z cmentarzem do jubileuszowych uroczystości przygotowuje starostwo Powiatowe we Włodawie wraz z gospodarzem terenu, czyli gminą Urszulin. Gospodarzem rocznicowych obchodów będzie natomiast gen. dyw. Dominik Tracz, komendant główny Straży Granicznej.

- Straż Graniczna z chwilą swojego powstania w 1991 roku, obejmując służbę w ochronie granicy państwowej, stała się naturalnym spadkobiercą tradycji polskich formacji granicznych - mówi st. chor. Dariusz Sienicki, rzecznik komendanta Nadbużańskiego Oddziału SG. - Wśród tych formacji, zwłaszcza tu na wschodzie, miejsce szczególne zajmował KOP, powołany w 1924 roku jako stała ochrona granicy wschodniej. W ciągu swojego istnienia zarówno codzienną służbą jak i postawą we wrześniu 1939 roku, dał dowody wielkiego oddania sprawom Rzeczpospolitej. Dlatego we wrześniu 1991 r. Straż Graniczna, a konkretnie ze względu na terytorialny zasięg działania Nadbużański Oddział SG przejął pod opiekę wytyckie miejsce pamięci narodowej.

 Ostatnia bitwa KOP

Walka z zacieśniającymi okrążenie oddziałami sowieckimi zużyła resztki sił żołnierzy polskich. Byli zmęczeni, bez amunicji i realnej perspektywy sukcesu. W tej sytuacji gen. Wilhelm Orlik Rückeman podjął decyzję o rozproszeniu zgrupowania. On sam wraz z oficerami przedostał się do Estonii, a następnie do Anglii.

Część żołnierzy dostała się do niewoli. Ich nazwiska widnieją na listach więźniów obozów w Ostaszkowie, Starobielsku i Kozielsku. Część przedostała się do Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie” gen. Franciszka Kleberga i uczestniczyła w ostatniej bitwie pod Kockiem. Podczas pierwszej uroczystości w Wytycznie we wrześniu 1991 r. z udziałem między innymi Bronisława Komorowskiego, ówczesnego wiceministra obrony narodowej oraz biskupa polowego Wojska Polskiego gen. bryg. Sławoja Leszka Głódzia, do urny pobrano ziemię z prochami żołnierzy, po czym umieszczono ją w warszawskim Grobie Nieznanego Żołnierza. Obecny Prezydent RP został zaproszony również na tegoroczne uroczystości.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!