czwartek, 23 listopada 2017 r.

Chełm

Topniejące w oczach kilogramy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2005, 21:43

Jeden z naszych Czytelników kupił ostatnio mrożonego morszczuka. Kiedy go rozmroził i zważył okazało się, ryba straciła na wadze ponad 40 proc. Czytelnik uznał, że został perfidnie oszukany

– Przyznaję, że do tej pory nikt nie informował mnie o podobnych przypadkach – mówi Krzysztof Nadolski, rzecznik praw konsumenta w Chełmie. – Jeśli jednak mięso ryby po rozmrożeniu rzeczywiście aż tak dużo straciło na wadze, to jest to karygodne.
Nadolski zajął się sprawą. Po skontaktowaniu się z Państwową Inspekcją Handlu dowiedział się, że tak nasze, jak i unijne przepisy nie normują sposobu zamrażania ryb. Lepiej poszło mu w Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, której przedstawiciel na jego prośbę zasięgnął opinii Instytutu Morskiego w Gdyni. – Z przekazanej mi informacji wynika, że tak jak w przypadku każdego organizmu woda u poszczególnych gatunków ryb stanowi od 50 do 70 proc. całkowitej masy ich ciała – mówi Nadolski. – Rzecz w tym, że jeśli je zamrażać, to jak najszybciej, a rozmrażać jak najwolniej. W przeciwnym razie mięso nazbyt dużo traci na wadze.
Specjaliści Instytutu przyznają, że na rynku rybnym dochodzi do fałszerstw, polegających na sztucznym zawyżaniu wagi w procesie mrożenia. Między innymi w tym celu używa się stosowanych w branży mięsnej polifosforanów. Norma unijna dopuszcza, że szprycując nimi np. mięso wieprzowe można zwiększyć jego masę z kilograma do co najwyżej 1,5 kg. Nie ma natomiast żadnych formalnych podstaw, by podobne zabiegi stosować w przypadku ryb. W żadnym więc przypadku waga ryb zakupionych przez naszego Czytelnika nie powinna zmniejszyć się aż o 40 proc. W podobnych sytuacjach rzecznik radzi, by informować jego, bądź miejscową PIH.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!