piątek, 20 października 2017 r.

Chełm

W Chełmie adepci sztuki barmańskiej walczą o prestiżowy dyplom

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 listopada 2010, 15:32

Co to za szkolenie podczas którego butelki z alkoholami wędrują z rąk do rąk, a na koniec wszyscy otrzymują jeszcze drinka? A wszystko to jak najbardziej legalnie i do tego jeszcze za unijne pieniądze?

Na pomysł zorganizowania takich szkoleń w ramach projektu "Zawód z przyszłością-Barman Lubelszczyzny” wpadła Fundacja Puławskie Centrum Przedsiębiorczości. Objęły one zainteresowane środowiska w Kazimierzu Dolnym, Białej Podlaskiej, Lublinie, Zamościu i na koniec Chełmie.

W programie między innymi znalazły się zajęcia z zakresu sztuki barmańskiej, autoprezentacji, sztuki obsługi klienta, miksologii, czy zasad serwowania drinków.

Puławski projekt jest finansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Przeszkolenie jednego kursanta kosztuje, bagatela 3,8 tys. zł.

– Sama nigdy bym nie mogła sobie pozwolić na udział w tak kosztownym kursie – mówi Iwona Nowak. – Tymczasem mam szansę uzyskać barmańskie uprawnienia i to już drugiego stopnia. Pod warunkiem, że zdam egzamin.

Przetarg na obsługę kursu wygrało Centrum Szkolenia Barmanów w Legionowie. Jego założycielem, właścicielem i szefem jest nie byle kto, bo Jerzy Czapla, dwukrotny mistrz i dwukrotny wicemistrz Polski w barmaństwie. Na mistrzostwach świata w Maladze był piąty, ale w kategorii smakowej jego drink został sklasyfikowany na trzecim miejscu. W tamtym czasie był to największy, światowy sukces polskiego barmana.

– Z różnych powodów nie biorę już udziału w mistrzostwach – mówi Czapla. – Wielką frajdę sprawia mi natomiast szkolenie w mojej sztuce młodych ludzi i odkrywanie wśród nich prawdziwych talentów. Cieszę się wraz z nimi, kiedy udaje im się osiągać w swoim zawodzie błyskotliwe sukcesy.

Pan Jerzy przekonuje swoich podopiecznych, że barman, to brzmi dumnie, a barmaństwo jest sztuką. Do tej pory poza rodakami przyszło mu szkolić już Syngalezów, Nepalczyków, Kazachów, Mongołów i adeptów barmaństwa z co najmniej połowy krajów Europy.

W tym co robi czuje się spełniony i wciąż potrafi cieszyć się miksowaniem kolejnych drinków, odkrywaniem nowych smaków, czy opanowywaniem graniczących z żonglerką sztuczek bamańskich. A jako szef swojego centrum kieruje się myślą wypowiedzianą przez Alberta Einsteina, który uważał, że nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za cenny dar, a nie za ciężki obowiązek.

Centrum Szkolenia Barmanów w Legionowie ma w kraju już cztery oddziały. Jerzemu Czapli tak się w Chełmie spodobało, że gotów jest zorganizować w tym mieście kolejny swój ośrodek. Bazą miałaby być znana restauracja Mariusza i Sławomira Dudków. To właśnie w ich lokalu prowadził szkolenie dla praktykujących barmanów, pragnących przypieczętować swoje zawodowe kwalifikacje uznawanym dyplomem.

Barman według Jerzego Czapli to...

... człowiek dusza, gospodarz, pasjonat, omnibus, w razie potrzeby ksiądz lub lekarz. W pracy nigdy nie patrzy na zegarek, każdego traktuje jak wyczekiwanego gościa, nie ma prawa zamknąć lokalu, dopóki nie zostanie w nim sam.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!