niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Chełm

W dawnym szpitalu psychiatrycznym był areszt NKWD

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 maja 2012, 14:07

Hieronim Pakulski osobiście wskazał Jerzemu Masłowskiemu (na zdjęciu) skrzydło szpitala, w którego p
Hieronim Pakulski osobiście wskazał Jerzemu Masłowskiemu (na zdjęciu) skrzydło szpitala, w którego p

Hieronim Pakulski z Warszawy ma 85 lat. Mimo podeszłego wieku bez wahania wskazał w Chełmie klatkę schodową budynku przy al. Piłsudskiego, gdzie w grudniu 1944 r. był przesłuchiwany i torturowany przez funkcjonariuszy z NKWD i Informacji Wojskowej. Spośród nich zapamiętał wówczas młodych poruczników… Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka.

Przed kilkoma laty Pakulski złożył w warszawskiej prokuraturze zeznanie w sprawie roli, jaka wówczas pełnili późniejszy prezydent i minister. Od tamtej pory nikt go o nic więcej w tej sprawie nie pytał.

Hieronim Pakulski to syn zamordowanego przez sowietów w Twerze przedwojennego komendanta policji w powiecie warszawskim. W 1940 roku wraz z matka i siostrą zamieszkał u rodziny w Chełmie. Tu przystał do młodzieżowej organizacji konspiracyjnej "Związek Walki Młodych”.

Z czasem został żołnierzem oddziału AK "Sędzimira”, czyli Zygmunta Szumowskiego. Przyjął pseudonim "Zygfryd”. Po rozformowaniu oddziału w Turobinie powrócił do Chełma i w sierpniu 1944 roku wstąpił do Oficerskiej Szkoły Artylerii. Po kilku miesiącach został aresztowany pod zarzutem udziału w konspiracji niepodległościowej.

Do Chełma Pakulski wrócił, aby się spotkać z Jerzym Masłowskim, miejscowym historykiem. Zainteresowały go publikacje Masłowskiego na Temat "Młota”, czyli Henryka Lewczuka.

– Mój gość zaskoczył mnie nie tylko relacją ze spotkania z Kiszczakiem i Jaruzelskim – mówi Masłowski. – Osobiście wskazał mi miejsce, gdzie był więziony. To były piwnice dawnego szpitala psychiatrycznego. Widoczne są tam jeszcze zamurowane okna piwniczne, za którymi znajdowały się cele więzienia NKWD. Dla mnie, historyka, to wręcz sensacyjna informacja.

"Wieczorem wsadzili mnie do samochodu i wywieźli, jak się potem zorientowałem do szpitala psychiatrycznego w Chełmie Lubelskim gdzie usadowiły się służby NKWD i Informacji Wojskowej. Był 8 grudnia 1944 roku. Wrzucili mnie do piwnicy, do której po otwarciu żelaznych drzwi schodziło się po kilku stopniach na dół. Spadłem na ten beton skrajnie wyczerpany.

Był półmrok. Po jakimś czasie doczołgał się do mnie żołnierz, zarośnięty, z wąsami, w bardzo porwanym mundurze sierżanta. Patrzył na mnie i poznał. Był to starszy kolega ze Szkoły Oficerskiej z drugiego plutonu naszej baterii. Spotkałem się z nim już w 1943 roku w IV Rejonie AK w Rejowcu, gdzie byłem wielokrotnie.

Okazało się, że już pod koniec listopada został aresztowany, ale miał na tyle szczęście, że nie przeszedł tak strasznego śledztwa jak ja. Trafił od razu do siedziby katów w Szpitalu Psychiatrycznym, gdzie tak bardzo nie katowali. W rozmowie wiele informacji przekazał mnie o aresztowanych kolegach” – czytamy w relacji, którą "Zygfryd” pozostawił Masłowskiemu.

Wynika z niej też, że Pakulski i jego towarzysze niedoli więzieni byli w dużym pomieszczeniu piwnicznym, wilgotnym, z małym okienkiem pod sufitem i z lampką oliwną ledwo rozświetlająca mrok. W tych warunkach przetrzymywano i głodzono jednocześnie około 70 osób.

Co raz kogoś wywlekano na zewnątrz i już do celi nie wracał. Więzieni niemal codziennie słyszeli dobiegający od strony szosy z Chełma do Rejowca karabinowe strzały.

W Chełmie Pakulski przeszedł tortury, a nawet fikcyjną egzekucję. W końcu 16 stycznia żołdacy wywlekli go z celu i wraz z kilkoma innymi więźniami zawieźli na dworzec kolejowy. Stamtąd trafił do obozu w Skrobowie, po czym został wywieziony na Sybir. Do kraju wrócił w 1946 r.

W stopniu kapitana wciąż udziela się w warszawskim środowisku kombatanckim. A będąc w Chełmie udostępnił muzeum kolekcję archiwalnych zdjęć, które wykonał w Chełmie podczas okupacji i zanim został aresztowany. Jacek Barczyński


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
SW
jmm
Małgorzata
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

SW
SW (31 maja 2012 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jmm' timestamp='1338467307' post='635613']
Przy al. Piłsudskiego w pierwszym budynku po prawej stronie (patrząc od Gmachu) w latach 1944 - 45?) na pierwszym piętrze mieściły się biura i pokoje pzresłuchań Informacji Wojskowej (tam Pan Pakulski zetknął się z Jaruzelskim i Kiszczakiem), a w piwnicy areszt dla zatrzymanych (głównie podchorążych z Oficerskiej Szkoły Artylerii). Tam odbywały się przesłuchania połączone z wymyślnymi torturami. Wcześniej to miejsce wskazywał por. Henryk Lewczuk "Młot" - tam go przesłuchiwał na poczatku 1945 roku sowiecki oficer w polskim mundurze bardzo słabo mówiący po polsku. A więzienie NKWD mieściło sie w piwnicach przdedwojennego szpitala psychiatrycznego (obecnie pusty budynek starego szpitala na ul. Szpitalnej). Pana Pakulskiego po przesłuchaniach na ul. Piłsudskiego przewieziono własnie tam. Nikt nigdy wcześniej nie wskazał szpitala jako miejsca kaźni Polaków. Jerzy Masłowski
[/quote]
[color=#222222][font=Arial][size=2]Z pewnością ciekawym byłoby odtworzenie losów pacjentów szpitala. W dzieciństwie sąsiadowałem z byłym przedwojennym felczerem zatrudnionym we wspomnianym miejscu, już niestety nieżyjącym panem Janem Pikułą. Stąd moja wiedza o wymordowaniu wszystkich chorych i personelu medycznego, który feralnej nocy miał dyżur! Niestety nie pomnę dokładnej daty i szczegółów zdarzenia, bo musiałem być małym chłopcem kiedy tę opowieść z ust pana Pikuły słyszałem. W pamięć wryła mi się jednak historia Jego "cudownego" ocalenia poprzez przypadek, ze akurat był zmuszony opuścić na kilka chwil stanowisko pracy i wyjść poza teren szpitalny![/size][/font][/color]
Rozwiń
jmm
jmm (31 maja 2012 o 14:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Małgorzata' timestamp='1338456887' post='635545']
Mieszkam w Chełmie od urodzenia, nie mam już niestety 15 lat ale nie kojarzę szpitala przy al. Piłsudskiego. Wydaje mi się,ża pokazując budynek powinno się napisać aktualną nazwę ulicy przy której on się znajduje, bo młodzi ludzie jak wskazują powyższe komentarze nie mają zielonego pojęcia o historii swojego miasta.
[/quote]
Przy al. Piłsudskiego w pierwszym budynku po prawej stronie (patrząc od Gmachu) w latach 1944 - 45?) na pierwszym piętrze mieściły się biura i pokoje pzresłuchań Informacji Wojskowej (tam Pan Pakulski zetknął się z Jaruzelskim i Kiszczakiem), a w piwnicy areszt dla zatrzymanych (głównie podchorążych z Oficerskiej Szkoły Artylerii). Tam odbywały się przesłuchania połączone z wymyślnymi torturami. Wcześniej to miejsce wskazywał por. Henryk Lewczuk "Młot" - tam go przesłuchiwał na poczatku 1945 roku sowiecki oficer w polskim mundurze bardzo słabo mówiący po polsku. A więzienie NKWD mieściło sie w piwnicach przdedwojennego szpitala psychiatrycznego (obecnie pusty budynek starego szpitala na ul. Szpitalnej). Pana Pakulskiego po przesłuchaniach na ul. Piłsudskiego przewieziono własnie tam. Nikt nigdy wcześniej nie wskazał szpitala jako miejsca kaźni Polaków. Jerzy Masłowski
Rozwiń
Małgorzata
Małgorzata (31 maja 2012 o 11:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkam w Chełmie od urodzenia, nie mam już niestety 15 lat ale nie kojarzę szpitala przy al. Piłsudskiego. Wydaje mi się,ża pokazując budynek powinno się napisać aktualną nazwę ulicy przy której on się znajduje, bo młodzi ludzie jak wskazują powyższe komentarze nie mają zielonego pojęcia o historii swojego miasta.
Rozwiń
m
m (30 maja 2012 o 20:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
poprawka: Chełm, a nie Chełm Lubelski
Rozwiń
adam
adam (30 maja 2012 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak sie za to wziął masłowski to będzie sensacja na miarę poczynań antoniego maciarewicza
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!