sobota, 16 grudnia 2017 r.

Chełm

Ponad 160 młodych sportowców z klas I i II szkół podstawowych wybiegło w sobotę na parkiet miejskiej hali sportowej, by wziąć udział w wieloboju sprawnościowym szkół. Dopingowali ich rodzice, nauczyciele oraz koledzy.

"Piątka biega, piątka skacze, piątka wygra nie inaczej” z takim transparentem przyszli na zawody kibice Szkoły Podstawowej nr 5. Uczniowie "czwórki” byli widoczni nie tylko dzięki wielkiej tarczy, ale również wznoszonym okrzykom.
- Ja przyszłam dopingować swoją córkę - mówi Lucyna Stachel, mama Karoliny, uczennicy klasy 2 b ze Szkoły Podstawowej nr 3.
Wraz z Karoliną w reprezentacji szkoły znalazły się m.in. Natalka Serej, Ola Rudnicka i Karolina Dżaman. Dziewczynki nie ukrywają, że do zawodów przygotowywały się od początku roku szkolnego. Pani obserwowała wszystkie dzieci na lekcjach wf. i wybrała najbardziej sprawne. - Żebyśmy reprezentowały szkołę - mówią małe sport- smenki.
Do zawodów solidnie zaczęły trenować przed trzema tygodniami. Nie tylko na lekcjach, ale i w domu. - Biegała po całym mieszkaniu, podskakiwała - opowiada pani Lucyna. - Najbardziej denerwujące było jednak odbijanie piłki - przyznaje.
Bo Karolina najbardziej boi się kozłowania i zrzutów do kosza. - Z pozostałymi konkurencjami sobie poradzę - mówi pewnie.
Zawody składały się z pięciu konkurencji. Najpierw była sztafeta wahadłowa, potem bieg z piłką lekarską, rzut do kosza, bieg na piłkach uszatkach i strzał do bramki uni-hoka oraz sztafeta z przeszkodami.
Wszystkim zawodnikom żywo kibicowała publiczność. - Kacper, dawaj, szybciej - krzyczał Wiesław Mielniczuk i omal nie wbiegł na boisko, gdy jego syn rozpoczął skoki na piłce. Kacper jest uczniem klasy II b w szkole nr 10.
Wielu rodziców zaangażowało się w przygotowanie zawodników do turnieju. Mirosław Ożóg tuż przed rozpoczęciem zawodów przeprowadził z reprezentacją "dziesiątki” rozgrzewkę. Marta Tomicka cały czas udzielała rad i pocieszała małych sportowców z "jedenastki”. Na każde zwycięstwo czy porażkę żywo reagowali też koledzy zawodników. - Dzisiaj my im kibicujemy, a za tydzień oni będą nas dopingować - tłumaczy Tomek Pietraszewski z "czwórki”. - Bo przecież liczy się wynik całej szkoły, a nie tylko poszczególnych klas.
W sobotnim turnieju wygrała SP nr 7, przed SP nr 5 i SP nr 11.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!