niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Ważą się losy jedynego kina w Chełmie

Dodano: 11 lutego 2010, 15:23

Nikt już chyba nie ma wątpliwości, że konfliktu na linii magistrat-Tokland nie da się rozwiązać polubownie. Zamiast porozumienia są słowne przepychanki, zarzuty i oskarżenia o łamanie prawa.

O polubowne rozstrzygnięcie sporu wnioskowali w tym tygodniu radni z komisji kultury. Komisja przez ponad dwie godziny zajmowała się problemem chełmskiego kina.

– Wychodzi na to, że miasto snuje wielkie wizje kina prowadzonego przez Chełmski Dom Kultury i chce nas przekonać, że zrobi to bezkosztowo. Bo tych pieniędzy nie ma zapisanych w budżecie – mówi radna PiS Anna Gębal.

– Zawsze możemy przeznaczyć na to pieniądze z rezerwy – ripostuje prezydent Agata Fisz.
Na razie nie tylko pieniądze są problemem. Miasto nie wprowadzi swoich planów w życie, dopóki budynku Zorzy nie opuści dotychczasowy (zdaniem magistratu – były) dzierżawca, czyli Tokland.

– Nie opuszczamy budynku, bo mamy prawo dalej go zajmować. Przedłużenie umowy obiecał nam na piśmie prezydent Mościcki – przekonuje szef Toklandu Tomasz Madej.

Zdaniem miasta umowa wygasła 31 grudnia i jak podkreśla prezydent Fisz, nie ma mowy o jej przedłużeniu.

Im dłużej trwa spór, tym bardziej się zaognia. Doszło już do tego, że w budynku Zorzy kilkakrotnie interweniowała policja i straż miejska. Były zarzuty o napaść i o włamanie. A sąd ma zdecydować, czy w Zorzy konieczna będzie eksmisja.

Urzędnicy wypominają Toklandowi, że stosuje niedozwolone chwyty odcinając od prądu przedsiębiorców wynajmujących z Zorzy lokale. Sami jednocześnie zabiegają, aby energetycy pozbawili prądu sam Tokland.

– Jeśli tak się stanie, pożyczymy generator i dalej będziemy wyświetlać filmy – zapewnia Madej. – Jeśli Zorzę przejmie miasto, kino w Chełmie przestanie działać w ogóle. Na tym biznesie trzeba się znać, a kto w magistracie ma taką wiedzę? Dyrektor wydziału kultury?

– Poradzimy sobie – zapewnia Elżbieta Kaliszczuk-Bajkiewicz, dyrektor wydziału kultury. – Będzie tu trójwymiarowe kino, ale też koncerty, teatr oraz zajęcia dla młodzieży. Zaczniemy działać, jak tylko zostaniemy wpuszczeni do budynku.

Prawicowi radni dopytują jednak o konkrety: źrodła finansowania tego przedsięwzięcia, kadrę, która je obsłuży, termin otwarcia. Tych konkretów trochę brakuje. Najwięcej wątpliwości budzi, kiedy kino po ewentualnym przejęciu przez miasto zacznie funkcjonować.

Zdaniem prezydent już na drugi dzień. Czy to możliwe, jeśli Tokland zabierze całe kinowe wyposażenie? I czy kino będzie działało od razu w Zorzy, czy też tymczasowo w ChDK, o czym też się już mówi? Nad tym zastanawiają się też mieszkańcy.

– Dla mnie ta cała sytuacja jest absurdalna – mówi Piotr Grzywaczewski, chełmianin i kinoman. – Mamy w mieście tylko jedno kino. Boję się, żeby efektem tego sporu nie była jego zupełna likwidacja. Gdzie będziemy wtedy jeździć, do Lublina?
Czytaj więcej o:
zainteresowany
franek
niko
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zainteresowany
zainteresowany (18 lutego 2010 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam te wszystkie informacje na temat zamieszania wokół kina i postanowiłem sprawdzić co to za firma TOKLAND S.A. . I oto co się okazuje nie ma jej w rejestrze KRS, nie ma tam również nic o jej właścicielach. Ciekawe czy spółka cywilna powinna być zarejestrowana w KRS. Może ktoś coć wie na ten temat?
Rozwiń
franek
franek (17 lutego 2010 o 21:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przy ładnie wyasfaltowanej i oświetlonej ulicy Szpakowej j meszka Pan Grabczuk. A przedsiębiorca to powinien wybudować kino i go prowadzić, a nie dorabiać się na mieniu komunalnym. Jest wielu takich cwaniaków, którzy wykorzystują mienie komunalne do robienia własnych interesów.
Rozwiń
niko
niko (17 lutego 2010 o 18:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gratuluję optymizmu. Lepsze kino samorządowe! Za publiczne pieniądze! Pewnie to napisał gość, który mieszka przy ulicy, gdzie jest porządna nawierzchnia, chodniki, oświetlenie, kanalizacja i nic mu więcej nie brakuje. Nie wysyła dzieci do szkoły, ani do przedszkola... Nie ma co robić ze swoimi podatkami, więc uważa, że lepiej, jeśli Fisz wyrzuci Tokland i wpompuje kasę w coś, co ma małą szansę powodzenia. Tu nie chodzi tylko o kino! Tu chodzi o rugowanie przedsiębiorców! Wracają czasy wozu Drzymały!
Rozwiń
Gość
Gość (16 lutego 2010 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie,
czasami mam wrażenie że większość z Was ma klapki na oczach. Co to za kino, kiedy premiery kinowe w Chełmie pojawiają się miesiąc po dacie premiery w Polsce. Co to za kino gdzie nie można kupić popcornu z colą?
Gorzej być nie może, a skoro może być lepiej to jestem za Fiszową.
A właściciela mi żal, umowa mu się skończyła a on trwa w swoim. nadaje się to na żal.pl
Rozwiń
jola
jola (14 lutego 2010 o 18:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja nie!
Jestem za Agatą Fisz!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!