wtorek, 17 października 2017 r.

Chełm

Węgiel potrzebny jak powietrze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 stycznia 2006, 18:26

Właściciele składów opału zacierają ręce. Nie tylko z zimna. Od kilku dni nie mogą opędzić się od klientów. Ludzie, przyzwyczajeni do łagodnej zimy, zrobili niewystarczające zapasy węgla. Teraz to nadrabiają.

Jeszcze do niedawna w chełmskich składach opału panował zastój. Wszystko zmieniło się odkąd prognozy pogody zaczęły nas straszyć nadchodzącymi mrozami. Mrozy nadeszły, a chełmianie ruszyli do punktów sprzedaży węgla. Nie ma znaczenia, czy to węgiel krajowy czy importowany. Biorą każdy rodzaj i płacą każdą cenę. A ceny, niestety, mimo że zima prawie na półmetku, nie spadły. Są takie same, jak na początku sezonu.
W firmie „Agro Carbon”, jak woda idzie węgiel z Ukrainy i Kazachstanu. – Klientów jest naprawdę dużo. Mamy pełne ręce roboty – cieszy się Marianna Pachocka. – Ludzie biorą różne ilości. Po pół tony, 300, 100 kilogramów. Wszystko zależy od zasobności portfela.
To, że mimo siarczystych mrozów nie zapominamy o liczeniu pieniędzy potwierdza także Zdzisław Borys z firmy „Handel Opałem”. On proponuje zmarzluchom węgiel krajowy: ze Śląska i Bogdanki. – Schodzi wszystko od miału po orzech – mówi. – Ludzie liczą się z każdym groszem. Są tacy, którzy kupują na tony, ale i tacy którzy przychodzą z workami.
W firmie „Transakcja” z placu znika dziennie około 20 ton węgla. Chociaż chętni nie stoją jeszcze w kolejkach, ruch jest duży i utrzymuje się od rana, aż do zamknięcia składu. – Bardzo dużo osób kupuje małe ilości – mówi Zbigniew Wrona, właściciel składu. – Wiadomo jak to jest jak brakuje pieniędzy. Kupi się trochę, potem wpadną jakieś pieniądze i znowu się dokupuje. Takich ludzi, co biorą na worki, przychodzi nawet pół setki dziennie.
Czy nie musimy się bać, że węgla zabraknie? – Raczej nie – uspokaja Wrona. – Ale mogą być kłopoty z terminami dostaw. Już tworzą się kolejki na Śląsku, a na takim mrozie, to i samochody szwankują. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!