piątek, 24 listopada 2017 r.

Chełm

Weszła do łazienki gruba, a wyszła chuda

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 września 2011, 14:39

 (sxc.hu)
(sxc.hu)

Od rana na jednym z włodawskich osiedli trwa akcja poszukiwawcza. Dzielnicowi wspierani przez kolegów z komendy i wolontariuszy przeszukują piwnice i inne zakamarki, gdzie mogły przyjść na świat małe kocięta.

Jeśli maluchy się nie znajdą, właścicielka kotki będzie w poważnych w tarapatach. Przyjaciel jej córki oskarżył ją o to, że utopiła kociaki w sedesie.

Informację o domniemanym mordzie na kociętach dyżurny włodawskiej komendy przyjął w środku nocy. Skoro świt mundurowi wyruszyli w teren.

Na początek odwiedzili właścicielkę kotki, która zapewniła, że w jej łazience do żadnego kociego porodu, a tym bardziej do mordu, nie doszło. W tej sytuacji pomocna w rozwikłaniu tej tajemniczej historii mogła okazać się sama kotka.

Policjanci ją zatrzymali i radiowozem zawieźli do weterynarza. Ten po zbadaniu „świadka” ponad wszelką wątpliwość stwierdził, że w ciągu ostatnich kilkunastu godzin musiała wydać na świat młode.
Śledztwo w sprawie kociąt szybko nabrało wielokierunkowego charakteru. Kiedy jedni policjanci szukali kociąt, inni zdążyli sprawdzić mężczyznę, który podzielił się z nimi swoimi podejrzeniami co do losu kociaków.

Okazało się, że choć jest on w bardzo bliskich stosunkach z córką właścicielki kotki, to jego relacje z jej matką są już co najmniej chłodne. Jeśli okaże się, że chcąc jej dokuczyć fałszywie ją oskarżył, to niechybnie odpowie za to przed sądem.

On sam zapewnia, że dzwoniąc w nocy do dyżurnego nie rzucał słów na wiatr. Samego aktu mordu nie widział, natomiast słyszał, jak matka jego dziewczyny spuszcza wodę w łazience. Tymczasem kotka przed wejściem z łazienki była gruba, a kiedy z niej wyszła już chuda. Gdy skojarzył fakty, natychmiast sięgnął po telefon.

W poszukiwaniu kociąt policjantom gorliwie sekunduje właścicielka kotki. Jeśli zostaną znalezione, ona sama automatycznie oczyści się z zarzutu. Z drugiej strony niepowodzenie akcji uprawdopodobni wniesioną na nią skargę, a to już nie przelewki. Jeśli rzeczywiście spuściła kocięta do kanalizacji to zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt będzie musiała liczyć się z karą grzywny, ograniczenia, bądź pozbawienia wolności do roku czasu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
hallokitty
nowymorozow
Aneta
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hallokitty
hallokitty (14 września 2011 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='grrrr' timestamp='1315919587' post='532504']
nienawidze takich osób. ciemnogród
[/quote]

Ja nie rozumiem takich ludzi, przecież można tego uniknąć, po co marnować niepotrzebnie istnienie, mam rodzinę na wsi i jestem przerażona brakiem empatii u ludzi jakby nie wiedzieli że istota czuje, okropne
Rozwiń
nowymorozow
nowymorozow (14 września 2011 o 09:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
straż ochrony zwierząt powinna przedewszystkim wyłapywać internetowych debli i antydeb***i.
Rozwiń
Aneta
Aneta (14 września 2011 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego o zaginięciu kociąt to się pisze, a nawet słówkiem się nie wspomina o częstych w ostatnich tygodniach włamaniach we Włodawie?
Rozwiń
Kasia
Kasia (13 września 2011 o 16:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CRX podziwiam to że żyjesz w jakimś przepięknym świecie i nie dociera do ciebie okrucieństwo ludzi.Mogła je spuścić w toalecie,ludzie robią zwierzętom dużo gorsze rzeczy.Czy do szukania kociaków w łazience trzeba aż policji:)? Ktoś pisał wypuścić kotkę sama do nich pójdzie,ma święta racje,dobra kotka nie zostawi kociąt nawet na chwilkę tuz po porodzie...myślę że jednak właścicielka się ich pozbyła.Ja znam realia i wiem że to bardzo prawdopodobny scenariusz.
Rozwiń
Antydebil
Antydebil (13 września 2011 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i oto mamy Pawlika Morozowa nowej ery. Tylko czekać jak zostanie patronem nowej organizacji młodzieżowej, która zapewne będzie się nazywać "Straż Ochrony Zwierząt" albo podobnie. Gratulacje, mamy kolejny totalitaryzm!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!