wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Chełm

Weszła do sklepu z zakupami. Oskarżono ją o kradzież

Dodano: 2 czerwca 2009, 17:46

Nigdy nikt mnie tak nie upokorzył! W sklepie, gdzie robiłam zakupy, nazwano mnie złodziejką! - denerwuje się nasza Pani Irena. Pracownicy sklepu tłumaczą, że sytuacja wyglądała inaczej, ale mimo to przepraszają klientkę.

Czytelniczka mieszka w jednej z podchełmskich miejscowości. Do Chełma przyjechała na zakupy. Przez nie spotkała ją, jak mówi, największa przykrość w życiu.

Co właściwie się stało? Na miejskim targowisku zrobiła zakupy. Kupiła tam mleko w proszku i karmę dla psa w "batonach”. Potrzebowała jeszcze śmietany i postanowiła ją kupić w pobliskich delikatesach na pl. Kupieckim. Niestety, na teren sklepu weszła z wcześniej kupionymi artykułami. - Zawsze tak robiłam i nigdy nie było problemów. Aż do teraz - mówi pani Irena.

Pech chciał, że taki sam towar, jak ten kupiony na targu, w swojej ofercie miały także delikatesy. Gdy pani Irena podeszła do kasy z wybraną śmietaną, kasjerka zwróciła uwagę na pozostałe rzeczy w koszyku.

Od tego momentu opis dalszych wypadków według klientki i pracowników sklepu znacząco się różni. Zdaniem pani Ireny, kasjerka od razu podniosła głos i zawołała innych pracowników - denerwuje się kobieta. - Choć tłumaczyłam, jak wygląda sytuacja, oni nazwali mnie złodziejką! Mówiłam, że kupiłam te rzeczy na targu. Wtedy jakiś ochroniarz powiedział, że pójdziemy na ten targ i on mi udowodni, że ja kłamię i tak naprawdę wszystko ukradłam. Jaki to wstyd dla mnie był! Ja nigdy w życiu nie wzięłam cudzej rzeczy. Jak oni mogli?

Jak mówi nasza Czytelniczka, choć na targu udało się odnaleźć miejsce, gdzie faktycznie zrobiła zakupy, swoich rzeczy nie odzyskała. - Nikt mnie nawet nie przeprosił - żali się kobieta.

Bożena Pilińska, która tego dnia pełniła w delikatesach obowiązki kierownika tłumaczy, że zajście miało zgoła inny przebieg, niż opisuje je klientka.

- Pani weszła do sklepu i nie zgłosiła pracownikom, że ma ze sobą inne artykuły. Nie skorzystała też z szafek przy wejściu - tłumaczy Pilińska. - Przy kasie, kasjerka spytała ją o pozostałe towary w koszyku. Miała taki obowiązek, bo takie same towary można kupić w naszym sklepie. Pani nie miała paragonu, a zarówno mleko, jak i karma nie były nawet opakowane.

W sprawę zaangażował się też pracownik ochrony. - Nie ma jednak mowy, żeby ktoś nazwał tę panią złodziejką - mówi Pilińska. - Staraliśmy się jej wytłumaczyć, że w tej sytuacji musimy sprawdzić pochodzenie towarów. Jeśli ktoś krzyczał, to klientka. To ona użyła słów "Robicie ze mnie złodziejkę”.

Jak tłumaczą pracownicy sklepu, gdy udało się dowieść, że zarówno mleko, jak i karma zostały kupione na pobliskim targu, pani Irena została kilkakrotnie przeproszona. - To była sytuacja niezręczna także dla nas - tłumaczy Pilińska.

- Ale można było jej łatwo uniknąć, zgłaszając wnoszone zakupy lub zostawiając je w szafce. Musimy być wyczuleni na takie sytuacje, bo, niestety, kradzieży jest bardzo dużo. Kradną i młodzi, i starsi. I każdy złapany na kradzieży usiłuje nas przekonać, że jest niewinny. Ta pani rzeczywiście była, dlatego mogę ją tylko jeszcze raz przeprosić.

Jak zapewniają pracownicy sklepu, pani Irena w każdej chwili może zgłosić się po pozostawione tam artykuły. Feralnego dnia odmówiła ich zabrania. - Nigdy już nie pójdę do tego sklepu, ani po tamte zakupy, ani po żadne inne - mówi rozżalona kobieta.
Czytaj więcej o:
mają_tupet
kto_złodziej????
klient
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mają_tupet
mają_tupet (5 czerwca 2009 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
klient napisał:
O czym Ty mówisz człowieku?? Jeśli wchodzisz do DELIKATESÓW to raczej wiesz jakich artykułów możesz spodziewac się w tym sklepie!!

Masło może być z SM Opole Lubelskie, Mlekovita, .....SM Radzyń Podlaski etc. Czy sklep oferuje wszystkie??? Nie - ileś tam. Skąd mam wiedzieć, które aktualnie są sprzedawane w delikatesach???? To samo dotycz innych produktów. Więc -"o czym Ty mówisz człowieku"????
Wina chamskiego personelu jest bezsporna!!!! Sami nie zrobili co powinni(ometkowanie towaru), a oskarżyli niewinną kobietę!!!!!!!!!!!!
W dodatku - nie oddali zagarniętych towarów - mają tupecik
[color="#FF0000"]Kto tu kradł????[/color]
Rozwiń
kto_złodziej????
kto_złodziej???? (4 czerwca 2009 o 23:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
klient napisał:
O czym Ty mówisz człowieku?? Jeśli wchodzisz do DELIKATESÓW to raczej wiesz jakich artykułów możesz spodziewac się w tym sklepie!!
Robię tam zakupy prawie codziennie!! Nie znam innego sklepu, w którym obsługa byłaby tak miła i profesjonalna jak tam! Po lewej stronie sa szafki, po prawej zwykle stoi jeden z pracowników, któremu można powierzyc swoje zakupy lub chociazby uprzedzic, że dane rzeczy kupiło się w innym sklepie!! Nie widze żadnego problemu. Sama nie raz tak robiłam! Wystarczy trochę pomyślec!!!!!!! Pozdrawiam wszystkich MYŚLĄCYCH!!


Ale kto w końcu jest złodziejem???
Ona czy pracownicy sklepu - zwrócili tej Pani ukradzione rzeczy???
W jednym masz rację- wystarczyło pomyśleć i wykonać swoje obowiązki do końca!!!!!
Towar gdyby miał metę z ceną i kod fiskalny - zostałby od razu przez nich poznany - nie byłoby sprawy!!!!
Pozdrawiam i Ciebie....... dobranoc
[color="#FF0000"]A zakupy będę robił gdzie indziej....... Mam takie prawo[/color]
Rozwiń
klient
klient (4 czerwca 2009 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie napisał:
Skąd mam wiedzieć - przed wejściem do sklepu - jakim towarem handluje i od jakiego producenta????? To moja wina, że pracownicy sklepu nie wykonują podstawowego obowiązku - ometkowania towaru ceną i kodem - po którym bez problemu rozpoznaliby pochodzenie towaru???
Omijać takich "handlarzy" bokiem!!!!!!!

[color="#FF0000"]Zrobiliście z niewinnej kobiety złodzieja!!!! A towar kto ukradł??? Ona czy wy???[/color]


O czym Ty mówisz człowieku?? Jeśli wchodzisz do DELIKATESÓW to raczej wiesz jakich artykułów możesz spodziewac się w tym sklepie!!
Robię tam zakupy prawie codziennie!! Nie znam innego sklepu, w którym obsługa byłaby tak miła i profesjonalna jak tam! Po lewej stronie sa szafki, po prawej zwykle stoi jeden z pracowników, któremu można powierzyc swoje zakupy lub chociazby uprzedzic, że dane rzeczy kupiło się w innym sklepie!! Nie widze żadnego problemu. Sama nie raz tak robiłam! Wystarczy trochę pomyślec!!!!!!! Pozdrawiam wszystkich MYŚLĄCYCH!!
Rozwiń
---
--- (4 czerwca 2009 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Reakcja kasjerki jest stosowna do sytuacji. Jak pani nie wie jak zachować się w sklepie to niech popatrzy na innych.
Trzeba było zostawić towar w szafce albo chociaż zgłosić ochroniarzowi, że wnoszony jest towar zakupiony w innym sklepie.
Inna sprawa, że ochroniarz powinien zwrócić uwagę tej pani przy wchodzeniu do sklepu.
Rozwiń
nie
nie (4 czerwca 2009 o 13:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
A na takiej podstawie, że ta kobieta miala takie same artykuly jakie mozna kupic w tym sklepie, gdyby na takie rzeczy ludzie nie reagowali to kazdy sklep samoobslugowy zbankrutowal by po kilku miesiacach. Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego ile jest kradziezy i jakie rzeczy ludzie potrafia wynosic ze sklepu. Z tego co sie orientuje to kamery akurat w tym sklepie sa, tylko chyba nie wiesz ze to zlodziej pilnuje ciebie a nie ty zlodzieja. Jak najbardziej jestem za tym zeby na takie sytuacje reagowac. Chyba tez nie zdajesz sobie sprawy z tego ze pracownicy czesto ponosza odpowiedzialnosc finansowa za te wszytskie kradzieże wiec odejmij sobie kilkaset zlotych od sredniego polskiego wynagrodzenia i odpowiedz na pytanie za co bys wtedy utrzymal rodzine, i czy sam bys na taka sytuacje nie zareagowal jakbys byl pracownikiem jakiegos sklepu.

Skąd mam wiedzieć - przed wejściem do sklepu - jakim towarem handluje i od jakiego producenta????? To moja wina, że pracownicy sklepu nie wykonują podstawowego obowiązku - ometkowania towaru ceną i kodem - po którym bez problemu rozpoznaliby pochodzenie towaru???
Omijać takich "handlarzy" bokiem!!!!!!!

[color="#FF0000"]Zrobiliście z niewinnej kobiety złodzieja!!!! A towar kto ukradł??? Ona czy wy???[/color]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!