poniedziałek, 23 października 2017 r.

Chełm

Włodawy nie stać na remont mostu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lutego 2008, 16:39

Stary most nad Włodawką grozi zawaleniem. Dlatego władze miasta zdecydowały o wyłączeniu go z ruchu.

Jeszcze jesienią most służył działkowcom i spacerowiczom. Teraz jest zamknięty. - Musieliśmy to zrobić, bo w każdej chwili może się zawalić, nawet pod naciskiem jednej spacerującej osoby - mówi Piotr Sławiński, kierownik Wydziału Gospodarki Mieniem, Inwestycji i Rozwoju Miasta UM Włodawa.

- Teraz zastanawiamy się, co właściwie z nim zrobić. Rozebrać, czy przebudować na kładkę dla pieszych i rowerzystów. Jedno jest pewne, na żadne z tych działań nie mamy w tym roku pieniędzy.

Urzędnicy mają jednak nadzieje, że coś się uda wygospodarować z budżetu miasta. - Koszt budowy kładki to ponad pół miliona złotych - twierdzi Sławiński. - Rozebranie mostu to przecież też koszty.

Most zaczął popadać w ruinę kilka lat temu. Bardzo intensywnie użytkowała go masarnia i okoliczna kaflarnia. Metalowa konstrukcja na drewnianych palach wbitych w ziemię nie mogła długo służyć. Swoje zrobili też wandale, którzy kradli drewniane i metalowe elementy.

- Jak był otwarty, miałem bardzo blisko na działkę - mówi pan Jan. - Teraz, aby dojechać do ogrodu samochodem, muszę nadrabiać kilka kilometrów, jadąc przez Orchówek. Pieszo też jest daleko, bo kładka, która teraz zastępuje most, jest kilkaset metrów dalej.

Most służył także spacerowiczom i rowerzystom. Tędy prowadziła najkrótsza droga nad Bug. Za każdym razem, gdy chciało się odpocząć nad rzeką, trzeba było zgłaszać ten fakt pogranicznikom. - Nie zawsze informowało się Straż Graniczną o swoich planach - mówi pani Krystyna. - Ale ci, byli dla nas łaskawi. Szczególnie dla wędkarzy, którzy mieli tam swoje ulubione miejsca.

Teraz dostępu do niego bronią znaki ostrzegawcze i ogrodzenie z siatki. Straż Miejska sprawdza, czy przypadkiem ktoś nie narusza zakazów. - Na szczęście, mieszkańcy Włodawy są zdyscyplinowani - chwali ziomków Sławomir Borkowski, komendant Straży Miejskiej. - Wprawdzie kręciło się tam kilka osób, ale żadnej nie przyszło do głowy, żeby tamtędy przejść na drugą stronę.

Czy stary most uda się uratować? - Bardzo byśmy chcieli - dodaje Sławiński. Będziemy szukać pieniędzy, które nam w tym pomogą. Być może uda nam się wprowadzić go do planu rewitalizacji miejskiej Starówki. Po jego drugiej stronie znajdował się kiedyś włodawski zamek. Śladu po nim już nie ma, ale fakt historyczny jest. Weźmiemy pod uwagę każdą możliwości. Mimo, że most nie pełni żadnej strategicznej roli.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!