piątek, 15 grudnia 2017 r.

Chełm

Wójt przed sądem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 grudnia 2006, 20:02

Janusz Korczyński, wójt gminy Krasnystaw, jeszcze nie otrząsnął się po zatrzymaniu go przez białostockich policjantów i przewiezieniu do prokuratury i sądu. Po raz pierwszy w życiu spędził noc w areszcie.

Korczyńskiego na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Białymstoku zabrano z Urzędu Gminy 27 listopada. Z postawionych mu zarzutów wynikało, że w maju 2003 r. spotkał się z wykonawcą budowy hali sportowej i boisk w Małochwieju Małym. W zamian za przekazanie 5 tys. zł na ławki dla lubelskiego MOSiR miał mu obiecać ustawienie kolejnych dwóch przetargów: na wykonanie ogrodzenia boisk w Małochwieju Dużym i wykonanie przepustu pod drogą krajową pomiędzy Zakręciem i kol. Stężyca.
- Takiego spotkania, ani rozmowy nie było - mówi Korczyński. - Nie mogło też być mowy o ustawieniu przetargów. Tym bardziej że jeden z nich został rozstrzygnięty już w kwietniu, a więc przed domniemanymi obietnicami.
Korczyński uważa, że jeśliby nawet stawiane mu zarzuty były uzasadnione, to i tak zastosowane wobec niego środki były do nich niewspółmierne. To przekonanie podzielił białostocki sąd, odrzucając wniosek prokuratury o zastosowanie wobec Korczyńskiego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Nie zażądał od niego pieniężnej kaucji, ani nie odebrał mu paszportu. Jest pan wolny - usłyszał wójt, po czym nie pozostawało mu nic innego, jak wrócić do domu i do pracy.
Przedsiębiorca, który zarzucił Korczyńskiemu korupcję, pozostaje w sporze z gminą Krasnystaw. Kością niezgody jest naliczony za jego usługi podatek VAT. Problem w tym, że w ramach jednego z zadań jego firma nie dotrzymała terminu. Tymczasem stawka podatku została podniesiona
z 7 do 22 proc. Korczyński uznał, że przedsiębiorca, opóźniając roboty na własne życzenie, wpadł w podatkową pułapkę i że nie ma żadnych podstaw, by rekompensować mu jego potknięcie. - Ten człowiek publicznie groził mi i mojej nieżyjącej już zastępcy, że nas wsadzi za kraty - mówi Korczyński. - Mam
na to świadków.
Jednocześnie przyznaje,
że swego czasu próbował wykonawcę zainteresować sponsorowaniem lubelskiego MOSiR. - Niczego w zamian mu nie obiecywałem - mówi.
Korczyński ma 60 lat.
Od 27 lat związany jest z samorządem gminy Krasnystaw. W tym czasie nigdy nie miał do czynienia z sądem, prokuratorem czy policją.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!