niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

www.nuuuuda.pl


Informacje o ministerstwach w Warszawie, zamiast o pracownikach z gminy. Urzędnicza paplanina i mało ciekawostek z rodzimego terenu. Tylko takie informacje można znaleźć na stronach internetowych większości gmin.

Prawie wszystkie urzędy mają już swoje strony internetowe. Jednak niewiele dba o ich jakość. Urzędnicy pilnują tylko, aby pod adresem www znalazło się to, czego wymagają przepisy. Rzadziej myślą o tym, że strony powinny być też ciekawe, użyteczne i łatwe w obsłudze.
I tak na przykład zainteresowani informacjami na temat gminy Żółkiewka mogą poczuć się rozczarowani, kiedy wejdą pod podany adres. Znajdą tam jedynie garść lakonicznych informacji na temat położenia geograficznego, rolnictwa i zabytków. Jest też rys historyczny, ale żadnych aktualności. Bardziej szczegółowe informacje, jednak też tylko te wymagane przepisami, znaleźć można pod innym, mniej dostępnym adresem Biuletynu Informacji Publicznej.
– Żeby strona była bogatsza, potrzebowalibyśmy dodatkowego pracownika, który mógłby ją obsługiwać – mówi Andrzej Grabek, wójt gminy. – Na to, niestety, nie ma pieniędzy.
Pracownika, który obsługuje stronę www gminy, ma natomiast wójt Kamienia. – Staramy się na bieżąco wprowadzać nowe informacje – mówi Roman Kandziora. – Na stronie pojawiają się m.in. relacje z imprez i wydarzeń kulturalnych. Ale i tak ludzi najbardziej interesują oświadczenia majątkowe, czyli informacje z BIP, do którego prowadzenia zobowiązuje nas ustawa.
Być może mieszkańcy zainteresowaliby się także innymi informacjami, gdyby dano im taką szansę. W zakładce aktualności ostatnia informacja jest sprzed miesiąca, jeszcze gorzej jest w przypadku relacji z imprez kulturalnych. Jedynym plusem jest to, że ze strony można dowiedzieć się w jakich godzinach czynny jest ośrodek zdrowia czy urząd pocztowy. Można też obejrzeć strony miejscowych szkół.
Takiego komfortu nie mają mieszkańcy Wyryk. O stronie tej gminy można powiedzieć wszystko, poza tym, że jest interesująca dla mieszkających tam ludzi. Wchodząc na gminną stronę www można znaleźć pełną listę ministerstw i centralnych urzędów, próżno jednak szukać bardziej lokalnych informacji, np. kiedy wójt przyjmuje interesantów. Wójt Wyryk, Zbigniew Rymkiewicz, zapytany o adres gminnej strony woła na pomoc sekretarkę. – Nigdy nie ma tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej – mówi. – Porozmawiam z pracownikiem, żeby uatrakcyjnić stronę. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!